A wiśnie Didymosa to typowa szmatka noworodkowa? Starszaka nie poniosą?
April to 100%bawełny i jest rozwojowy tzn nie tylko dla malucha ale i wieksze dziecko tez ładnie poniesie;)
Wersja do druku
A wiśnie Didymosa to typowa szmatka noworodkowa? Starszaka nie poniosą?
April to 100%bawełny i jest rozwojowy tzn nie tylko dla malucha ale i wieksze dziecko tez ładnie poniesie;)
Kupfer kaszmirowy dla noworodka świetny, tylko IMO jest to chusta droga , bo to kaszmir didkowy i nie długo starcza. Mnie 4 miesięczny Franek już ciążył.
o chryste!!!!
ja z myslą o noworodku wrzucam pieniążki do skarbonki - max 200zł to całe moje chustowe szaleństwo.
pewnie że chciałabym mieć cały stos ale powiedzcie mi skąd brać na to pieniądze skoro wokół tyle wydatków....
może macie swoje sposoby np. zbieranie puszek, złomu, co?:ninja: chętnie posłucham i wcielę w życie
aha gdybym miała więcej pieniążków na ten cel pewnie kupiłabym Indio.
A jaka chusta była by tą jedyną gdybyście miały wybrać sposród całego stosu?
Ja się zakochałam w silverpinku, więc gdybym z tego co mam miała zostawić jedną chustę to wybrałabym jego albo któregoś z jedwabnych indiaczy
jedna to pawie 2007
Pawie też się pod tym podpisuje, albo rożek. Bo i cienki, i miękki, i dobrze nosi. i z lnem wiec i na lato dobry.
Wow, aska.jb, ładny stosik, noworodek będzie uszczęśliwiony a i później dacie radę :lol:
Hmmm, na Zosię czekała jedna szmata po starszym bracie - stary, gruby, kocowaty Hoppek, na dodatek jednolity granatowy. Co ja wtedy wiedziałam o chustach :twisted:
Okazało się, że się motamy z maleńką Zosią (ona urodziła się 2 kilogramowa), ale to nie to. Dokupiłam jej leosia natura i dla nas był cudowny, później doszła inka i też to była zupełnie inna bajka.
Na Lilę czekały:
flanelkowa już inka,
zara leaf,
chińczyk,
stary len indio.
Wiążemy się we wszystkim i jest git, mój stos idealny, noworodkowo-starszakowy. Ale doszły jeszcze krótkie flamingi i czuję, że Lila na pewno chciałaby się poznać jeszcze z pawiami :ninja:
Asiu, zazdroszczę stosiku dla maluszka!!!
Ja mam wlasnie indio wełna natur i wydaje mi się nie za gruba i mieciutka, wiec na pewno będę próbować na majowym maluszku.
Mam jeszcze Gold rubina, mieciutki ci on, na lato na pewno się nada bo tez nie za gruby.
Ll z bambusem tez zamierzam od początku używać.
Krótka mam tylko julke, ale ona wydaje mi się dość gruba, niemniej nie omieszkam spróbować kangurka.
Marzy mi się w stosiku vatek i labirynty(w zasadzie obojętnie jaki kolor byle nie szary),
Jakaś zarka, No i jedwab didy.
A, to Nino TS Twoje to to ck kiedyś do mnie należało? Bo tez bym chętnie przygarnela, tylko nie ma za co.
Ah, No i coś bawelnianego, może irys? No i jeszcze ultramaryna mi się marzy z indiaczy.
Gekony tez, ale one są za grube dla noworodka ;)
kupiłam sobie peniski na początku ciąży bo chciałam spróbować jedwabiu
i super mi sie w nich nosiło 2 miesiące non stop tylko ta chusta ew kółkowa
teraz w cynoberku biegam ;)
a na lato to bym tych gazowatych spróbowała ;)
W sferze marzeń?
NSIv1
Lilie rot
Indio green tricolor :)
zapomniałam o chińczyku...
Wiem o czym zapomnialam, piękne, mieciutkie, ideane na lato i dla noworodka - niebieskie jedwabne fale :love:
śledzę wątek na bierząco, na forum tez jestem od jakiegoś czasu ale jeszcze duuuużo mi do Was brakuje.
Niektóre zdrobnienia/ skróty myślowe mnie rozkładają na łopatki czytaj: nic nie rozumiem
Ktoś mi może podać "fachową" nazwe dla
chińczka i jedwabnych fali
z góry dziękuję;)
fale leander
indio chinablue
a co myślicie o kółkowej dla takiego malucha? Sprawdza się czy lepiej poczekać aż trochę podrośnie?