no toz to juz zostalo powiedziane;)Cytat:
Zamieszczone przez garlicgirl
Wersja do druku
no toz to juz zostalo powiedziane;)Cytat:
Zamieszczone przez garlicgirl
.......a ja nie rozumiem z czego tu się śmiać :omg: , Mnie takie szeleczki bardzo pomogły, - ja schylać się nie mogę , bo do pionu trudno mi powrócić( kręgosłup z przebojami)i gbyby nie te szeleczki ,ktore moja siostra z Myslą o zaczynającej chodzić Meli w sklepie CHicco kupiła to Mela miałaby całą twarz od upadków " zaznaczoną".
A już nigdzie się bez nich nie ruszałam jak po pechowej szczepionce zaburzeń równowagi dostała ale jak to maluszek maszerować chciala.
Więc powiem Wam,
dla mnie takie szeleczki do chodzenia to świetna sprawa i byłam z nich BAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAArdzo zadowolona-
OCZYWISCIE NOSIDEŁKO TO NIE JEST i chyba o to w tym wątku chodziło :D
sama kolezanka sie smiala jak mogla taka gafe strzelic /uparcie twierdzac ze to nosidelko