Kurcze podobaja mi sie. A w poniedzialek pracuje caly dzien :-( A miala ktoras z was dmuchawce no-cotton? Ile tam bylo lnu a ile bambusa?
Wersja do druku
Kurcze podobaja mi sie. A w poniedzialek pracuje caly dzien :-( A miala ktoras z was dmuchawce no-cotton? Ile tam bylo lnu a ile bambusa?
Ja miałam pancy i riveę. Było 20/80.
Baaardzo je obie lubiłam... :neutral:
Ja mam riveę i niesprzedawalna jest:) Wg mnie identyczna jak sławne dmuchawce.
Motylki fajniusie, ale tych bladych kolorów nie lubię...Ciekawe w jakich jeszcze barwach wyjdą.
no cotton.
oh no!
Piekna:) Szkoda tylko, ze ma taki sklad:( Mi, jak Mamieslon marzylaby sie taka z 40% jedwabiu;)
A i niestety my sie z no-cotton nie bardzo lubimy:( Flamingi mnie mocno rozczarowaly... wiec tym razem ryzykowac chyba nie bede - choc wzor i kolor jak najbardziej moj:D
Ja miałam wrażenie sztuczności tylko przed praniem. Potem były super: miękkie, galaretowate trochę :wink:, śliskawe, ale takie przyjemne i chłodzące... :roll:
Uff, no cottony mnie nie ciągną chyba, z flamingami się nie polubiłam zupełnie - były śliskie i sztywnawe równocześnie, jakieś takie niewspółpracujące, wyjeżdżały Młodej spod pupy, węzeł niekształtny... Dużo bardziej podeszły mi lilie low cotton, też śliskie, ale nie sztywne, lejące się i świetnie wiążące. Chociaż z drugiej strony, miałam cudownie miękkie, farbowane elfy nc, były śliskie ale puchate, cudownie kocykowate...
A w temacie - nie mój skład, nie mój kolor i nie mój wzór, wyjątkowo jestem bezpieczna :mrgreen::applause:
Dziewczyny poradzcie, czy poleciłybyście ten skład chusty dla chustonóweczki? Nigdy nie miałam tkanej chusty tylko elastyka natomiast motyle to moje marzenie. I kolory bardzo moje, choc bardziej gustowałabym w błekitach czy delikatnych różach. O składach chust w dotyku nie wiem nic. Obawiam sie jednak, że możemy sie nie polubic bo jak piszecie: śliska, luzuje się itp. itd.
Wydaje mi się, że jednak jak na pierwszą tkana to możesz mieć problemy z dociąganiem. Tzn możliwe, że będziesz musiała wkładac w to więcej wysiłku niż przy porządnej bawełnie:hmm:
Ja mam bambus/bawełna i rzeczywiście chusta jest dośc mocno lejąca, troche śliska... Lepsza byłaby na pierwsza tkaną czysta bawełna albo ładnie złamana bawełna z lnem. Były też motyle z lnem może popytaj w dziale "kupię";)
edit - kurka jak tak patrze na zdjęcia to sobie myślę, że bardzoooo, bardzooo chciałabym mieć taki obrus, super elegancki, idelany na święta:heart: To komplement!
miałam na początek perłę z bambusem i bambus ma to do siebie, że się naciąga w trakcie noszenia, przez co dziecko osiada i nie wiesz, czy osiada, bo chusta się naciągnęła, czy Ty kiepsko dociągnęłaś...
Nie polecam bambusa na początek, nawet jeśli perłą wizualnie byłam zachwycona ;)
a motylki były w innych wersjach kolorystycznych, z lnem i jedwabiem :) Jeśli Ci na nich zależy, załóż temat w dziale KUPIĘ, może ktoś będzie chciał sprzedać :) (a że były już jakiś czas temu, to duże prawdopodobieństwo, że będą dobrze złamane)
a ja spróbuję zapolować... przyszłościowo :ninja: