Re: noszenie (lub nie) w Azji + kilka fotek
Padthai, niestety wyjazd nie był turystyczny stricte, więc o górach nie mogło być mowy :? . Ale ja do Wietnamu wrócę. To piękny kraj, nie skomercjalizowany jeszcze zbytnio - tzn plaża bez hiltonow i ogrodzeń.
A Angkor - oczywiście powalający. Choć takie tłumy turystów to widziałam jedynie w Gizie.
Natomiast Siem Reap przygnębiający. Choć podobno w ciągu 2 lat bardzo się rozwinął - ale w tym sensie jedynie, że są 2 wyasfaltowane ulice i 20 knajp (a nie 1 ulica i 1 knajpa) ale bieda w koło taka sama...
Re: noszenie (lub nie) w Azji + kilka fotek
przepiękne zdjęcia,dzięki Basiu!!
to musiała być niesamowita podróż...
Re: noszenie (lub nie) w Azji + kilka fotek
dech mi zaparło... to stamtąd ta opalenizna?
Re: noszenie (lub nie) w Azji + kilka fotek
barrbarra zazdroszcze, bo ja sie tam predko nie wybiore, a korci mnie, oj korci. No chyba, ze w interesach, tzn jak tylko cos wymysle, moze handelek :wink:
Jak ja zwiedzalam Angkor to turystow prawie nie bylo, bo to byl poczatek sezonu i mialam duuuuzo czasu i na zwiedzanie i na rozmowy z tubylcami. A mojemu lubemu to nawet zeba latano w Siem Rap, to byla jazda. Mam wrazenie, ze dentysta nei byl dentysta, tylko fotel nabyl i tak zarobkowal. :lool: Taaa piekne wspomnienia. Azja wciaga. Prawda. Znowu sie zaslinilam. Ech. Koniczyc musze, bo to Twoja wyprawa, a nie moja.
Pozdrawiam. Przy nastepniej wizycie wypij za mnie prosze pyszna, tlusta, slodka wietnamska kawe.
Re: noszenie (lub nie) w Azji + kilka fotek
Śliczne zdjęcia! Ach, uwielbiam Azję! :oops:
Zazdroszczę podróży :D