kiedy mam chęc na odrobine luksusu, zapalam swiece, odwieszam dziecko na drzwiach biore aromatyczną kapiel
Wersja do druku
kiedy mam chęc na odrobine luksusu, zapalam swiece, odwieszam dziecko na drzwiach biore aromatyczną kapiel
no i drinki z palemką jeszcze :)
Możnaby dziecko pobujać na drzwiach, tylko trzeba uważać, żeby się na mocno nie obijało. ;)
myślałam, że się zapędziłam a was jeszcze bardziej poniosło hehe :D
mam wizję takich 3 dzieciaczków wiszących przed domem, bo mamusia wyniosła je na spacer :D
A co powiecie na wizję placu zabaw i dzieci porozwieszanych tam jak pranie? ;)
A tak serio, to w publicznej nie raz miałam spory kłopot z małym z przodu.Do tego uparcie wyginał się by macać kafelki. Wyzwanie.
Ja jestem za opcją na drzwiach balkonowych plus lampki choinkowe=spacer plus świąteczna dekoracja gratis;-)
PADŁAM :omg:
Hmmm... a może by montować w publicznych takie drążki na których się będzie takie coś wieszało. Jeden dzieć koło drugiego. Mama ma spokój w kibelku, dziecko towarzystwo innych dzieci. I wszyscy zadowoleni:ninja:
o matko posikalam sie zw smiechu czytajac komentarze...
podoba mi sie opcja z obrotowymi drzwiami hehe :P