No nieeeeeee:lool:To jest dobre :)
Wersja do druku
Ja miałam radochę, jak mi młoda wyrosła z noworodkowego rozmiaru i mogłam sprzedać i kupować kolejne. Teraz mam same onesize'y i lipa jest, bo mam ich tyle, ile mi potrzeba, więc zero usprawiedliwienia dla kupowania nowych, a kusi, oj kusi:) Staram się nie wchodzić na bazarek, bo zawsze cos mi wpadnie w oko i....kupuję:hide:
Tak ,to jest nałóg....i dobrze mi z tym:rolleye:
zawsze można powiedzieć, że to swego rodzaju inwestycja :twisted:
pomarańczowa jest nówka kupiona przez chrzestną matkę Zosi a 2 Lki mam od Annya
Bardzo dużo osób mnie nie rozumie i czasem to dziwnie na mnie patrzą że ja tych wielo używam a mi ich szkoda bo nawet nie chcą wiedzieć jak wielo są fajne :roll:
a to wciąga jak cholera: widzę po sobie, ale także po mojej siostrze, która na początku patrzyła na mnie jak na wariatkę, a potem, kiedy już spróbowała na tym co jej pożyczyłam, sama się wciągnęła. Ostatnio cały czas się na nią na bazarku natykałam :)
:lool::lool::lool:
Wariatki :roll:
ja na pieluszki wydalam znacznie wiecej niz na chusty, a chust tez mam sporo:hide:. Ostatnie kupilam chyba w styczniu/lutym i az mi dziwnie, ze juz nie kupuje.
ja nawet teraz zamiast spać to pieluchy oglądam :hide:
a na wątki o chustach nawet nie wchodzę co by w kolejny nałóg nie popaść choć już mi po głowie MT chodzi:duh:
ja ostatnio przekopałam francuskie strony w poszukiwaniu nowości (które niestety mogę sobie tylko pooglądać - a sporo mają marek). Chusty mnie jakoś nie biorą, ale MT i inne nosidła robione przez nasze forumki owszem. Bardzo chciałabym mieć jakieś doux doux albo coś z wollomollo dla samego posiadania takiego cudeńka :hide:
No dziewczyny uważajcie z tym kupowaniem - to worek bez dna.:lol:
oj wiem coś o tym:duh:
Pieluchujemy się wielo od nardzin synka czyli od 15 mies i na pieluchy wydałam spoooro.
A nie udało mi się spróbować wszystkich pieluch i otulaczy dostępnych na rynku
Od początku notuję każdy wydatek okołopieluchowy(i przychód ze sprzedaży) co do grosza
Na szczęśćie od jakiegoś czasu udało mi się przystopować.
Z chustami również
chociaż nie powiem, pałam pragnieniem zakupem tego i owego
a wiesz, pomysł z notowaniem kosztu zakupów pieluszek jest dobry! Szkoda, że na to nie wpadłam wcześniej:duh: Miałabym jakieś pojęcie ile wydałam!
Edit: a spójrzcie sobie na te pieluszki
http://www.bebezecolo.fr/la-double-m...products_id/58
i jeszcze te majtasy z wełny:
http://kozy.foryoubetter.com/
No ja ostatnio zakupy w pieluszkarni robiłam o 1.30 albo 2.30 nad ranem, już nie pamiętam....na wielo już wydałam chyba więcej niż wydałabym na pampki przez cały okres pieluchowania a młody ma 1,5 miesiąca..to jest choroba po prostu..no ale jak świetnie ją sobie mozna wytłumaczyć - dla dobra dziecka:duh::duh:.
Bo te pieluszki mają jedną wadę - są za ładne! :mrgreen: Ja się starałam nowych nie kupować, ale na kilka i tak się skusiłam przez tę ich "ładność" :D
nie wiem ile jeszcze przede mną czekania na maluszka ale na pewno to wciąga, zaglądam na bazarek, zamawiam, wymieniam i już całkiem sporo pieluszek mam:rolleye: no i dwie kółkowe wymarzone:rolleye:
marciasone , spokojnie grunt ze znów będą u ciebie a ze nie dokadnie te twoje co za różnica