cienka, jednak IMO wcale nie jest zbyt cienka nawet dla ciężkiego dziecia,
ramię bardzo wygodne, długośc idealna,
chusta bardzo "wyważona" jesli mogę uzyć takiego określenia,
spodobała mi się bardzo- mieliśmy niebieską
Wersja do druku
cienka, jednak IMO wcale nie jest zbyt cienka nawet dla ciężkiego dziecia,
ramię bardzo wygodne, długośc idealna,
chusta bardzo "wyważona" jesli mogę uzyć takiego określenia,
spodobała mi się bardzo- mieliśmy niebieską
Na wstępie bardzo dziękuję za możliwość przetestowania chusty. Dostałam ją przypadkiem, ale bardzo się cieszę, bo z Waszych recenzji wynika, że ile chust, tyle wrażeń i teraz wiem, że powinnam, oczywiście w razie możliwości przetestować ich jak najwięcej, by dobrać taką, która będzie dla nas dobra. Wcześniej takie testowanie wydawało mi się bez sensu, ale po przejrzeniu kilku wątków widzę, że chusta chuście nierówna, materały mają różne grubości, różnia się kółkami, zaszewkami, itp. Wiem, Ameryki nie odkryłam, bo dla Was jest to oczywiste, ale dla mnie jest zupełną nowością i nie przypuszczałam, że takie niuanse moga mieć znaczenie.
Nie mam skali porównawczej, więc moja ocena może być nieprawidłowa, tym bardziej, że była to pierwsza chusta, jaką testowałam i być może minusy, które przyznam wynikają z mojej niewiedzy i nieumiejętności jej zakładania, noszenia, itp.
Przyznałam 4 :)
- chusta piękna pod względem kolorystycznym i rodzaju materiału - testowałam Corn Flower (to jednak najmniej istotna sprawa)
- bardzo fajny materiał na lato - cienki, delikatny, przewiewny (ja jednak szukam na początek czegoś bardziej uniwersalnego na zimę i lato)
- kółka fajne, wygodne, ale chyba trochę za delikatne - przynajmniej takie odniosłam wrażenie
- kieszonki raczej zbyteczne i faktycznie ciężko się je przekładalo przez kółka
- fajnie cienka i miękka, co ułatwia podkładanie pod pupę i dociąganie
- tak naprawdę to takim największym i w sumie jedynym minusem jest to, że moja Liwka z niej wypadała :( byłyśmy raz na spacerze i po 1,5 km myślałam, że ducha wyzionę po ciągłym dociaganiu materiału pod pupą i ściąganiu w ramionach. Liv waży ok. 11,5 kg, nie jest gruba, ale duża jak na swój wiek (wzrostowo wygląda na 2-2,5 latka). Wydaje mi się, że dobrze ją osadziłam w chuście, ale chyba jest do niej za duża, poza tym w miejscu nie usiedzi i kręci się na boki polując na listki z krzaczków.
- pod ciężarem bardzo naciąga się ramię przez co ręka jest unieruchomiona. Podejrzewam, że przy mniejszych dzieciatkach nie jest t tak uciążliwe
- ramię wygodne. Nie wiem jak jest z zakładkami, ale ich brak w tej chuście mi odpowiadał
- bardzo pomocne do układania pasy na krawędzi
Noszenie po domu było rewelacyjne, ale na spacerze i to jeszcze z Kalką w wózku było męczące :(
1,5-miesięcznej Kalinki nie potrafiłam włożyć do kołyski :( Wydawała mi się za długa. Główkę miałam na piersi, a nóżek nie mogłam podkurczyć (chyba ma WNM, bo sztywno się trzymała przy każdej próbie włożenia) i ciągnęły mi się aż do biodra :? skapitulowałam :(
a oto zdjęcia: (proszę o uwagi, jeśli któraś z Was zauważy jakieś nieprawidłowości)
http://img20.imageshack.us/img20/9263/img2922d.jpg http://img20.imageshack.us/img20/7681/img2923h.jpg http://img20.imageshack.us/img20/2760/img2924k.jpg
To moja pierwsza kólkowa, dlatego moja recenzja nie będzie chyba za bardzo rzetelna.Testowałam pasiaka. Z początku zdziwił mnie taki dobór kolorów, ale w sumie bardzo fajnie to wygladało i było bardzo pomocne przy dociąganiu.
Chusta taka jak napisały dziewczyny, bardzo cienka, lekka, miła w dotyku.
Kłopotliwe okazały się jedynie kieszonki; przy przekładniu przez kółka trochę było z nimi zachodu.A kółka były idealnej wielkości.
Nie wiem jak układają się chusty z zakładkami, ale to ramię było wygodne i w sumie przy drugim podejściu wszystko super się dociągało.
Jak dla mnie chusta na 5, było nam miło się nosić :)
w ogole sie nie dogadalysmy: za male kolka, otwarte ramie - fuja, zbyt dla mnie cienka, jakbym nie zalozyla, wpijaly sie brzegi, spory zawod, dalam 3
ale zakochalam sie w metce i hasle :hide:
jego tresci, sensie, rytmie i rymie
chodze i wymrukuje to od tygodnia, jak piosenke, ktora przypadkiem wpadla w ucho
posluchajcie:
Bara Barn. Old wisdom, new design.
proste i sliczne