na 8-9 kg polecam Nati jaskółki jedwabne
Wersja do druku
na 8-9 kg polecam Nati jaskółki jedwabne
a ja lubię ten jedwabny smrodek; ostatnio się nim sztacham niemal codziennie, bo eksploatuje namiętnie chińczyka. mam też ornat, ale on ma u nas w domu status świątecznego obrusu; mój mąż zabronił mi ostatnio w nim nosić, żeby nie pozaciągać:-)
i zgadzam się z Eleną że ślimaki z jedwabiem i pokrzywą to SuperChusta. mój Dzik to wprawdzie nie klocek, ale w ślimakach wygodnie i mi, i jemu.
Coraz częściej noszę w różowym jedwabnym indio i coraz bardziej kocham tę chustę, a jeszcze ze dwa tygodnie temu myślałam czy by jej nie sprzedać. Chusta jest świeta zwłaszcza w upały - chociaż to chyba najdłuższa i najszersza moja chusta. Jest bardzo ściśle tkana więc wcale nie bardzo podatna na zaciąganie. Do zapachu można się przyzwyczaić. Choć mam nadzieję, że w końcu wywietrzeje.
Swoją drogą mój mąż wrócił z Chin właśnie, gdzie był m. in. w przędzalni jedwabiu i twierdzi, że tam nie ma aż tak mocnego smrodku. Przywiózł też kilka ubrań 100% jedwabiu (zakupionych w przyzakładowym sklepie więc mam nadzieję, że jednak prawdziwe) i one też nie mają tak intensywnego smrodku. Podobno jedwab poznaje się po zapachu palonego włókna (śmierdzi jak palone włosy). Ciekawe skąd w chustach ten zapach?
Z jedwabnych miałam też indio natur (3 edycja) i ono było bardzo delikatne i cieniutkie.
Loden był śliczny, ale ciężko się w nim nosiło nawet 6-7 kg wsadu.
Mam też didkowe wiśnie TS ale na razie niewiele mogę powiedzieć, bo tylko raz motałam na krótko. W dotyku mięciutkie i niezbyt grube.
Ja odkad sa takie upały noszę tylko w wiśniach z jedwabiem i jest mi dobrze :) Tzn jest przewiewnie, nie gorąco, nie pocimy się specjalnie, nawet w zapchanym autobusie. ;)
Ja noszę w pancy jedwabnej i jest mięsista i super nośna. I KOCHAM zapach jedwabiu,całyczas wącham..........