I znowu dopadły mnie wątpliwości, czy wybór bawełny jest dobry :confused::confused::confused:.
I wiecie co...to jest chyba ostatnia chusta, jaką sobie kupiłam :cryy:. Dlaczego dzieci tak szybko rosną? No dlaczego?
Wersja do druku
I znowu dopadły mnie wątpliwości, czy wybór bawełny jest dobry :confused::confused::confused:.
I wiecie co...to jest chyba ostatnia chusta, jaką sobie kupiłam :cryy:. Dlaczego dzieci tak szybko rosną? No dlaczego?
Na szczęście nie mam takich wątpliwości:) Lubię chusty z lnem i to bardzo.
Też myślę, że to moja ostatnia chusta. Chociaż ciekawi mnie tegoroczny no cotton. Ale przede mną przynajmniej rok noszenia. Moje dzieci to urodzone chuściochy. Damiana dalej noszę w chuście. Chociaż coraz rzadziej. A wózka już od dawna ze sobą nie zabieramy.
Zastanawiam się czy nie kupić jakiegoś dużego MT dla synka.
Pati, dzięki za wpis. Może i Tymianka jeszcze ponoszę-tym bardziej, że ostatnio zaczął wpółpracować znowu :high:.
Lnianych chust mam kilka, więc bawełna będzie git!
Ja tam lnu generalnie nie lubię więc nie mam dylematu :)
Mam jeden len - natkową lnianą (40%) amazonię - wyjęta z pudełka była sztywna jak papier do drukarki, po pierwszym praniu mięciutka jak papier... toaletowy ;)
Ciekawe, czy ta będzie wymagała łamania...
I też zakładam, że to będzie moja ostatnia chusta (przynajmniej przy tym chuściochu, może przy następnym skuszę się jeszcze na coś) - starszą w wieku synka już od jakiegoś czasu nosiłam tylko w nosidle, chociaż młody w nosidle siedział zaledwie kilka razy, a i starszą znowu trochę chustuję (tym bardziej jest chętna, że młodszy często na plecach ;)).
Ja jeszcze nie mam lnu:roll: no i wlasnie sie przymierzam zeby kupic pierwszy;-) tylko nie wiem czy bedzie bardzo ciezko ja zlamac:ninja: bo ze ulli juz walcze kilka miesiecy:hide:, a ona moze troche miekksza, ale do miekkosci to jej jeszcze daleko:mad:
Powiedzcie jak jest z lnem????
Ja mam len nati - pancy ale tam jest chyba 20% lnu:confused: i super mięciutka szmatka, od nowości!
ja nie musiałam się zastanawiać, czy len czy bawełna, bo obiecałam sobie, że bawełny 100% już nie kupię, bo mam za dużo :duh: a lnu nie mam w ogóle, więc problem rozwiązał się sam :D ale z wpłatą czekam na zdjęcia w akcji :P
Lada chwila powinny chyba być foty:) Czekam....
nie porównywałam z bawełnianą kalahari ale mam miasteczko z lnem ciemny szary i jest wielka różnica - w miasteczku widać ten len i jest taki hmmm mało ładny a przy kalahari jest dyskretny i jedynie gdzie go można zobaczyć to na ciemnym pasie :) amazonia ma ciemniejsze kolory dlatego pewnie jest dość spora różnica...
Widać i na jasnych i na ciemnych ale masz racje, że na ciemnych bardziej. Jako, ze maki szaro-czerwone, moim zdaniem bedzie różnica widoczna. Ale co do miękkości się zgodzę - miękkie są natki lniane.
i wada len się gniecie co dla estety może być problemem ;)
no luuuudzie, kaj ten kurier??
przebieram nogami za zdjeciami, bardzo jestem ciekawa ktory wzor bedzie bardziej wyrazisty.
Mi właśnie kurier przyniósł maki:D :D :D
...ale niestety nie mam jak teraz wstawić fotek(problem z aparatem)
To choć coś opisz :)