żeby mieć pretekst do kupienia zary she to ja bym nawet ślub wzięła chętnie.... tylko że mam już męża :)
Wersja do druku
żeby mieć pretekst do kupienia zary she to ja bym nawet ślub wzięła chętnie.... tylko że mam już męża :)
ja bym tam meza w chuste nie ubierala. Mąż w garniturze (no tak zakładam ;) i chusta jakos mi nie grają. No i też sie pogniecie.
Jesli suknia ma byc ecru to jednak bym pomyslala nad lekkim ale jednak kontrastem. Dobrać ecru do ecru z różnych źródeł jest bardzo ciezko i jest spore prawdopodobienstwo ze odcienie beda sie różnić a to wyglada tak sobie.
Moze cos pod kolor dodatków?
i tez optuje za kółkową (wiem wiem nie dogadujesz sie na razie ale moze jakaś mama "kółkowa" z okolic pomoże? - wyglada to bardziej elegancko niz wiązana i jest wygodniejsza. Weź pod uwage co bedzie jak nagle maluch bedzie chcial wyjsc z chusty..
Zara she... piękna jest. niepodważalnie. Ale ze względu na suknię, i szybkość wiązania wybrałabym kółkową :) Pamiętaj że mała wcale nie będzie taka maleńka ;)
na własnym ślubie miałam kółkową jedwabną wypożyczoną od Vombati:)
zdjęcia są u niej na stronie :)
też tak myślę. poza tym kontrastowy kolor chusty i... kwiatów? kapelusza? :) kwiatów we włosach? butów? :) ożywią jednokolorowy zestaw. i będzie świetnie wyglądał na zdjęciach :D
kółkowa pewnie wygodniejsza. i wyobrażam sobie tylko wiązanie na biodrze, będzie młodej wygodniej się rozglądać :)
dawaj zdjecie planowanych dodatków/kwiatów, zaraz Ci tu dziewczyny wynajda super pasującą chustę :)
Wiecie co mój M. jeszcze nie mąż się ze mnie śmieje "jeszcze suknia nie wybrana i nic w zasadzie a Ty pierwsze co myślisz jaką chustę założyć:)"
Chciałam dodatki w różu, bo lubię takie dziewczęce sukienki. Pomyślałam przez moment o Rosalindzie bo ogólnie ta chusta mi się spodobała a na lato chciałam się w len zaopatrzyć
Mogę dopisać że podobają mi się sukienki w stylu lat 50 coś takiego jak poniżej:)
http://www.poshgirlvintage.com/weddi...sses-c-16.html
do tych sukienek to mi pink silk mille pasuje :)
może nowy limit konopkowy nati się nada?
ja klasyczna jestem....z wiazanek to millefiori pink, romby rózowe jedwabne ewentualnie,ale raczejchyba jednak romby nie....mille.....a najbardziej to elipsy kaszmirowo jedwabne no i zare she, albo jeszcze była taka z bawełnny biała....zapomniałam jaka....
z kółkowych....jedwabna oopa li i tylko.
białe dmuchawce nati, jedwbie ellevila, rosalinda..
Na ślubie znajomych miałam lilie rosenquartz didka, na inny ślub poszłam z Gabi zamotaną w grafitowe SP :)
A ja się wyłamię.... bo ja bym na własny ślub nie wzięła dziecka w chuście w ogóle. Przede wszystkim sukienka, która będzie miała zamki, czy jakieś dodatki, cokolwiek co może chustę pozaciągać. Po drugie to będzie maj, podejrzewam że się zapocicie i Ty i dziecko. Po trzecie jak ktoś już wspomniał - w wiązance pognieciesz swoją suknię i strój dziecka. Po czwarte - moim skromnym zdaniem panna młoda z dzieckiem w chuście będzie wyglądać dziwnie, a całą stylizację będzie naprawdę trudno skomponować żeby wszystko grało. Ślub zawiera się między dwojgiem kochanków, dziecko jakby nie gra tu roli. Przy chrzcinach chusta jest IMO inna, bo to dzień tego dziecka. A ślub.... Hm.... Ale to moje prywatne zdanie.
no ja abym tez takiej pięknej kiecki chustą nie zakryła, a dziecię oddała babciom i dziadkom pod opiekę na czas ceremonii, 10 mcy to i tak wiek eksploracji, więc chyba córa wolałaby z kolanek na kolanka się poprzenosić i wszystko oglądać, niż schowana w chuście siedzieć
zdradź nam czy się na coś zdecydowałaś:); sukienki cudowne wybralaś:love:
Zdecydowałam się na chustę ale ale na sesję zdjęciową, bo babcie i starsza siostra zapowiedziały porwanie dziecka:) Zdjęcia chętnie wam pokażę.. w maju. Sukienka na której stanęło w tym momencie jest chusto współpracująca, naprawdę!:)
besiu weź pokaż suknie!!!
ja się zgadzam z Mamą BAsi.
Oczywiścei można sobei dobrać chustę do sukni, ale jednak ślub to związek między dwoma osobami (nawet jeśli tym trzecim jest ukochane wspólne dziecko).
I lepiej nie wprawiać księdza/ urzędnika w konsternację :0