wiązanie bardzo ciekawe, będę musiała wypróbować, tylko nie wiem czy dam rade tak małego nosić bo on nie lubi jak są rączki schowane
Wersja do druku
wiązanie bardzo ciekawe, będę musiała wypróbować, tylko nie wiem czy dam rade tak małego nosić bo on nie lubi jak są rączki schowane
myślę, że można z rączkami na wierzchu, tak jak w 2X
Między 5 i 6 punktem trzeba dobrze dociągnąć chustę , wtedy się nic nie luzuje na brzuchu :) Przynajmniej mi się nie luzowało. Niestety fotek nie będzie, bo kabel od aparatu diabełogonem przykrył :(
Świetne! Czy ktoś mógłby wrzucić filmik, bo mi s powodu niskiego ciśnienia ;) nie działa czytanie ze zrozumieniem...
A te zdjęcia ellevijowskie to jednak inne wiązanie jest :(
filmiku nie mam, ale popatrz jeszcze raz na te zdjęcia :)
jest tam inny plecak, ale oba wiązania zaczynają się tak samo, rozjeżdżają się dopiero na koniec.
robisz dokładnie tak jak zdjęcia 1-9, a potem pasy, które masz na ramionach prowadzisz pod pachami do tyłu i zawiązujesz pod pupą.
czyli od zdjęć różni się tym, że nie prowadzisz pasa poziomego przez plecy dziecka, robisz węzeł wcześniej.
Dziewczyny, a w jakim wieku dzieciaki wrzucalyscie w to wiazanie? Ciekawa jestem wrazen - m.in. rozkladu ciezaru u was, bo mam swoje przemyslenia i ciekawa jestem, czy wasze odczucia sa takie same.
Ja wczoraj pierwszy raz to wiązałam. Nie nosiłam długo, ale młody usnął i głowa mu nie odpadła tak jak w innych plecakach. I dużo łatwiej się dociąga niż plecak z krzyżem.
Poltoraroczniaka mialas?
Krotko, czyli ile mniej wiecej? Godzine?
Gdzie oparla sie spiaca glowa?
Z jakimi plecakami masz porownanie? (tzn jakie wykonczenia z przodu - z szelkami prostymi, z chestbeltem, z tybetanczykiem, estonczykiem, etc)
Czy odlozylas klienta, gdy zasnal?
właśnie uśpiłam 14-miesięczniaka na krótkim spacerze - 30 min.
ciężar przejął kawał chusty wokół pasa.
głowa była podtrzymana, nie opierała się o moje plecy, ale myślę, że większa tu zasługa kaptura zimowej kurtki niż chusty. poły spotykały się tam, gdzie zaczynał kaptur
tosia nie obudziła się podczas odkładania
noszę najczęściej plecaki z szelkami prostymi, rzadziej z tybetańczykiem
A ja wczoraj wsadziłam tam starszaczkę (młodsza odmówiła współpracy) - 3,5 roku, 16 kg, ok. 110 cm wzrostu :ninja:
wytrzymałam - z zegarkiem w ręku - 17 minut :twisted: ból w ramionach i plecach - dokuczliwy. Radość na twarzy mojej córki - bezcenne :mrgreen:
A tak serio - ja też czułam, że ten cieżar mojej Zosi idzie na ten kawałek materiału w pasie ...
Zakomunikowałam wczoraj mojemu M., że musimy mieć 3 dziecko, bo ja nie mam jak testować nowych wiązań (na lalce to jednak nie to samo), ale zbył moją uwagę wymownym milczeniem. No więc nie wiem - ale chyba będę musiała zmienić Męża po prostu :twisted:
fajne wiazanie, ciekawy sposob :)
Tak, półtoraroczniaka, ale lekkiego, niecałe 10 kg.
Krótko, czyli ok. 15 min, tyle ile zajęło mu zaśnięcie + kilka minut dla pewnośći, że się nie obudzi ;) Potem go odłożyłam.
Głowa opierała się o moje plecy, ale poły chusty ją podtrzymywały, czego nie odało mi się osiągnąć nigdy w plecaku z krzyżem, a w prostym krawędź chusty za mocno uciskała szyję. Dziś dodatkowo po zaśnięciu zakryłam głowę jedną połą, co okazało się bardzo proste. Odwiązałam chustę i przeciągnęłam połę na głowę. W plecaku z krzyżem nie umiałam sama przytrzymać opadającej główki.
Aha, dziś źle wyliczyłam długość chusty, więc węzeł wyszedł mi z boku. Dzięki temu wyszło mi takie wiązanie jak to ellevijowskie, z dodatkowym pasem pod pupą.
Edit: Lepiej mi było niż w tybetańczyku, bo sie nie dusiłam.
O, ja też sobie spróbuję. Ciekawe, jak będzie nosić.
to i ja spróbowałam:)
wiązanie fajne, ale moim zdaniem jednak rączki powinny być schowane. Przy wyciągniętych rączkach chusta sięga za nisko na pleckach i dzieć się wygina. O ile w 2X z przodu nigdy nie był to problem, tak tutaj czułam się bardzo niepewnie - chyba dlatego, że młodej nie widziałam, no bałam się że mi wygnie się do tyłu. A moja młodzież nienawidzi mieć schowanych rączek :duh: no chyba że chce spać;) Zobaczcie:
http://images45.fotosik.pl/417/53b04bae75b60b99med.jpg
http://images50.fotosik.pl/416/d5e7c20073fd26bfmed.jpg
o wiele lepiej było mi, jak skończyłam to wiązania wg ellevila, czyli 3 warstwy na dzieciu i wykończenie estońskie:
http://images38.fotosik.pl/410/f8c0228e5a5648f6med.jpg
http://images47.fotosik.pl/416/92e05c1f038b5879med.jpg
a tak w ogóle to fajnie mi się dociągało, lepiej niż plecak z krzyżem lub hanti:)
OT: dopiero teraz na zdjęciach widzę, jaka justi jest już duża :cryy:
wczoraj zamotaslam polroczniaka, wazy jakies 6,5 moze 7 kilogramow...
niie siedzi, wiec nie ewiem czy to wiazanie dla niego, ale na probe zawiazalismy sie i siedzial tak moze z 30minut...
IMO lepiej nam bylo niz w prostym :)
Zawiązałam, ale jakoś tak... Nie dociągnęłam chyba rzeczywiście tej poły, która idzie w pasie i po 5 minutach dziecko mi zjechało w chuście w dół. Poza tym miałam wrażenie, że jakoś tak ogólnie jej niewygodnie. Co do ciężaru, Zuza moja waży 9 kg i nosiłam ją krótko - nic się nie wrzynało, ciężar rozkładał się dobrze.
czy można motać chusta tkaną takim samym sposobem jak elastyka?