cześć L, tajemniczy mężu pewnej forumki ;)
:welcome:
Wersja do druku
cześć L, tajemniczy mężu pewnej forumki ;)
:welcome:
witam serdecznie :)
No masz, rozgościł się tutaj :wink:
Jaśnie Pani, wegielek, on z "naszych"...
To ja jestem tą okropną żona co mężowi jego własnej chusty nie sprawiła :twisted:
człowieku,dla Lorda zmusiłam się nawet do polubienia ostatnich trzech wypocin G. Lukasa :lol:Cytat:
Zamieszczone przez skywalker
oglądane od dwudziestu lat z taką samą szajbą jak na początku 8)) :lol:
nic więcej nie napiszę, bo mogę tak długo :wink: :lol:
O nie... jak mówił tak zrobił ;-)
magda ale musisz przyznac ze ta ostatnia wypocina, a szczególnie ostatnia scena z powstającym Lordem nie była taka zła :-)
No to witamy Luke;) Może mojego julesa też tu ściągniesz;)
magda dwadzieścia lat temu to był czad... a przyznam że tych ostatnich "wypocin" nie oglądałem :(
pozdrawiam
witaj :D