Nie każdemu musi się tu podobać. Net jest wielki. Każdy znajdzie w nim miejsce dla siebie jeśli tylko chce.
Wersja do druku
Nie każdemu musi się tu podobać. Net jest wielki. Każdy znajdzie w nim miejsce dla siebie jeśli tylko chce.
Widocznie tak musiało być. Dzięki temu zaprzyjaźniła się z Juwilkiem... :). Dziki temu miała więcej zaparcia, żeby nauczyć się dobrze nosić w babybagu. Nosi w chuście, a ostatnio zakochała się w manduce :)...
ale swoją drogą, jest na forum wyczuwalna wrogość do innych (nosideł-wisiadeł itp). Ja się więc nie dziwię, że są tacy co tu nie zgrzeją miejsca...
skybear, ależ można sie nie zakochać i nie ma w tym nic dziwnego, moim zdaniem. też mam koleżanki, które chust używały, i to systematycznie, ale nie stało się to dla nich powodem do czucia więzi z innymi chustującymi się...dla nich chusta to tylko i wyłącznie jakaś pomoc w codziennym życiu. Zaś takie forum jak nasze jest dla nich sekciarskie, nawiedzone. I kompletnie nie rozumieją jak można czuć wieź z innymi rodzicami, tylko dlatego, że noszą w chustach. Poza tym, tym dziewczynom zwyczajnie w świecie żal tracić czas na siedzenie w komputerze. Internetu praktycznie nie używają, czego po cichu im zazdroszczę, bo ja jestem chyba uzależniona:duh:.
I mnie taka postawa - inna od mojej- w ogóle nie dziwi, nie oburza ani nic podobnego.
Co nie zmienia faktu, że ja takową wieź czuję :) I że dzień bez forum to dzień stracony :ninja:
truscaffko kochana ale mnie nie oburza to,ze komus sie forum nie podoba tylko ,
myslalam ,ze skoro chce nosić to sie tym tematem bardziej zainteresuje,
niz tylko podstawy wiązania ,ktore moglam zaprezentowac.
a tu jest wiecej informacji na ten temat niz ja kiedykolwiek bede w stanie sobie
przyswoic:)
hmmm no wlasnie cisnelo mi sie na usta pytanie: nie wchodzą tutaj ale noszą czy też w ogole dały sobie spokój? Jesli noszą to chwała im w sumie o to nam przeciez chodzi prawda? Jesli znalabym jakas mamy ktora zachecilam do noszenia ale nie odnalazła sie na forum to nie widziałabym problemu. W sumie to w wielu miejscach przyznajemy, ze sporo czasu spedzamy tutaj, i niekoniecznie sluzy to naszym rodzinom. A poza tym potrafie sobie wyobrazic ze nie kazdego moze to pociagac (forum) choc przyznam ze na początku ciezko mi bylo o taki dystans i tez nie potrafilam pojac jak mozna tego forum nie polubić :)
Jest tu wiele informacji, ale nie oznacza to chyba ze gdzie indziej ich nie znajdą..
No i mysle ze nie mamy monopolu na "mądrości" :), ale troche czasu minelo zanim to zrozumialam. No i to nie chusta ani zainteresowanie nią czyni z nich kochane mamy. Czasem wrecz mam wrazenie ze my tu za bardzo "przegadujemy" temat ;)
no widzisz, skybear, tak to z ludźmi jest - jedni się w coś angażują, szukaja odpowiedzi, zgłębiają temat, wkręcaja sie w coś, a inni tylko tak "po wierzchu"...
Opiszę Ci to na własnym przykładzie :)
Ostatnio zafundowałam sobie wizytę u wizażystki. Po spotkaniu od razu poszłam do drogerii i z kartką w ręku, kupiłam co trzeba. A wieczorem w domu i próbowałam coś jeszcze w necie doczytać...ale jak weszłam na jedno z większych for poświęconych wizażowi to mi się odechciało...nie potrzeba mi aż tak głębokiej wiedzy, aż tak nie sfiksowałam na punkcie kosmetyków czy własnego wyglądu, żeby się przekopywać przez jakieś forum...mimo, że tam też widziałam - atmosfera fajna, dziewczyny się kojarzą, doradzają sobie itp...ale to po prostu nie dla mnie. A mimo to - robie ten makijaż codziennie. Rozumiesz mechanizm?
:)
Prawdopodbnie tak też było z Twoimi znajomymi - po prostu wystarcza im to co już wiedzą. Inie czuja chęci poszerzania wiedzy...
Na początku ciężko było mi się tutaj odnaleźć. Powolutku się wczytywałam, zaczęłam pisać i jakoś się odnalazłam.
Ale ja chciałam tu się odnaleźć:)
Znam.
powiem szczerze, ja tu zagladnelam bo nastreczyla mi to forum inna babka z innego forum po to by kupic chuste ;) kupilam chuste no i tak czesto tu nie zagladalam. a od jakiegos czasu zagladam kilkanascie razy dziennie :) ciekawi mnie to co tu sie dzieje, kto co sprzedaje :) podoba mi sie i zamierzam zostac na dluzej. w ogole fajna atmosfera tu panuje.
to ja chyba miałam szczęście, bo wparowałam tu dumna że noszę (qrcze w wisiadle :hide:) do tego jeszcze zapodałam temat o noszeniu przodem !! :duh:, ale, nie zostałam obśmiana, wyszydzona czy jakkolwiek. Znalazła się tu dobra dusza :) która mnie "wyprostowała" i do tego nauczyła motać, za co po 100 kroć dzięki.
Teraz ja próbuję znajomą (niestety niezbyt bliską) wciagnąć w to forum, bo chce nosić ale... mam jakieś przeczucie że wejdzie i wyjdzie :(
Dla mnie to miejsce jest fajne min. z tego względu, że nie ma tu moich znajomych... zbyt wielu (nie mówię o nowych znajomościach forumowych).
Znam świetną kobietę, nosząca mamę, po konsultacjach i warsztatach. Nie odnalazła się tu, stwierdziła, że klimat jest tu dość specyficzny i nie odpowiada Jej to. Myślę, że dla części jesteśmy zbyt "sekciarskie" a dla innych forum oznacza po prostu spędzanie zbyt wielkiej ilości czasu w sieci. Muszę tu przyznac, że powrót do pracy miał dla mnie jedną niezaprzeczalną zaletę - mogę teraz buszować na forum w czasie pracy (przy czym naprawdę nie olewam przez to swoich obowiązków, taką mam pracę po prostu) a w domu spędzam więcej czasu z Tomkiem i z Mężem:)
ja znam przynajmniej 2 osoby, ktore zalogowały się tylko po to żeby coś sprzedać lub kupić.
nawiązując do tego co Wlaszczka napisała, chciałam tylko powiedziec, ze się z nią zgadzam. ale rozwijać tego nie bede bo nie jestem na tym forum po to żeby jątrzyć. lubie tu być i nie raz uzyskałam to wsparcie "duchowe". mogę mieć czasem inne poglady ale idea łączy nas ta sama - a to podstawa!
i świadomość tego, że nie jestem jedyną chustoholiczką na ziemi daje poczucie niesamowitej siły swoich przekonań - mino czasem mocnych ciosów, które dostaję w realu (które najczęściej tylko odbijają się ode mnie :-) )
ja jestem tu od niedawna i uważam za duży plus to, że w przeciwieństwie do innych forum tu nie ma nastawienia z góry na wyśmianie nowych osób. Wiadomo że jest to forum tematyczne, że jedni są wsiąknięci bardzo a inni zaglądają bo szukają informacji o tym co ich zainteresowało. Fajnie jest że są osoby które pamiętają że pewne rzeczy też dla nich kiedyś były nowe i niezruzmiałe.
Pewnie, że znam. Moja rodzona siostra.
Ale ani ona taka gadatliwa jak ja, ani taka zapalona do chust.
No i jej Luśka to wyjątkowo trudny i charakterny agregacik na dwóch nóżkach, więc czasu nie ma.
A poza tym jak ja jej wszystko streszczam to po co ma się udzielać???
Ja jestem tu już sporo czasu, dużo czytam ,ale mało piszę i w tym sensie forum mnie nie wciągnęło/pochłonęło. Uważam się za osobe dosyc dobrze zorganizowaną, ale zawsze, jak zaczynam coś pisac, to własnie coś pilniejszego do roboty pojawia się na horyzoncie. I od zawsze zadaję sobie tez pytanie, jak WY znajdujecie na to czas? Chylę czoła...
to tak jak ja, duzo czytam ale malo pisze na forum. tez podziwiam Was kobitki ze znajdujecie czas by udzielac sie tutaj :)bo to jednak mega pochlaniacz czasu, a wciaga ze hoho ;)
Nie wiem, czy to trzeba chylić czoła... Raczej się w nie pukać....
Mam tak samo jak edziab, na dodatek mam niepełnosprawnego synka, czasem zaczynałam coś pisać, po chwili już musiałam być przy synku, potem inne rzeczy pilne były do zrobienia, a w końcu ok 1 w nocy po prostu już wyłączałam tylko komputer, a poza tym ja małomówna zawsze byłam, wolałam słuchać, czytać, na początku siedziałam na forum po kilka godzin i przekopywałam stare wątki, tak bardzo chciałam nosić w chuście i wszystkiego się nauczyć, na spotkania niestety nie mam możliwości pojechać, nikt nie zostanie mi z małym :( Przez pierwszych kilka m-cy dużo nosiłam, ale w elastyku, potem przyszedł czas na tkaną, i tu już mi nie szło tak dobrze, nie wychodził mi zupełnie plecaczek, w tym czasie nie było szkolenia, i nie dałam rady, zniechęciłam się niestety, ale chust tkanych jeszcze nie sprzedałam, czasem tęskni mi się za elastykiem.... Ale na forum bywam codziennie :ninja:
Pozdrawiam
niestety nie mam czasu na forum, które zresztą bardzo sobie cenię i usiłuję zaglądnąć jak mam czas czyli już od długiego czasu praktycznie w ogóle. Jest to zresztą jedyne miejsce do którego zaglądam (a właściwie zaglądałabym). Nie wrzucajcie z rozpędu wszystkich do jednego worka ;) nie brak chęci a czasu:( forum bardzo sobie cenię jako, że jestem chustoholiczką, syn cycoholikem, nosi wielo etc. Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie i miejcie zrozumienie dla zaoranych