tego nie słyszałam :lol: ...może dziecko albo w chuście, albo w łóżeczku trzeba trzymać ;)
Wersja do druku
Gratulacje!!!
Moja 13 i pół miecha, a do samodzielnego chodzenia się nie garnie... Choć wokół solika do kawy, wzdłuż sofy, dookoła naszego łóżka - często ;)
Dołączam do grupy "wysłuchujących" - u nas już od 11 miesiąca "No to roczku nie podepta...", a od tej pory tylko gorzej :( Dziwne, że z chustą tego nikt nie kojarzy :D
:applause: u nas pierwsze kroki dwa tygodnie temu i teraz coraz dłuższe dystanse na nóżkach:)
No to GRATULACJE dla małych piechurów:)
Gratulacje :)
A ja dowiedziałam się że Mały jeszcze nie chodzi bo... butów mu nie kupiłam!!!
Tak, NORMALNE :). Ja też totalnie nie wózkowa. Nauczyłam się motać wierzgające dziecko. Jak już zamotałam to się uspokajał ;). Ale teraz to ma już 2 lata i czasami nie udaje mi się zamotać, bo silny się zrobił. Muszę bardziej tłumaczyć, żeby współpracował.
Mój intensywnie chustowany zaczął chodzić równo po 9 miesiącu, pewnie i bezproblemowo. Jak zaczął chodzić to nóżki się trochę wykrzywiły (kolanka rozeszły). Powoli nogi się wyprostowały, a teraz kolanka zaczynają iść lekko do środka.
Gratulacje dla maluszków stawiających pierwsze kroczki i ich mam!
A im dłużej maluszek raczkuje tym lepiej dla niego, także luzik :)
też nie rozumiem tego nacisku społeczeństwa, żeby dziecko chodziło szybko - przynajmniej takie mam wrażenie, że jak roczek skończy a nie chodzi to już wszyscy się zastanawiają co jest nie tak. Ale wiecie co, Justyna dopiero 2 dni chodzi samodzielnie, ale już robi całkiem długie dystanse i stąpa całkiem pewnie - tak jakby przez te długie tygodnie chodzenia przy meblach i za rączki układała sobie to wszystko w głowie... albo to zasługa chusty :ninja:
No bo jak zdrowe dziecko moze nie nauczyć sie chodzić? To chyba instynkt, tyklo rodzice troche pomagają??
Gratulacje!
Córka zaczeła łazić prze ukonczeniem 1 r.ż, a mój młodszy brat pewnie chodził jak miał 1,5 roku i nei jest opóźniony w rozwoju. Zaczął dobzre gadać, kiedy miał 3.
Parcie na wykonywanie róznych zreczy pzrez bobasy (łazenie, mówienie itd.itp.), które mają babcie, ciocie i sąsiadki bywa czasem pzrerażajace...
Co racja to racja, babcie mają różne zachciewajki. Moja mama ciągle wypytywała czy Piotruś nie chodzi, czemu nie siedzi, czemu go nie sadzamy, czemu go nie prowadzimy za rączki, no masakra totalna. Teściowa z kolei to za każdym razem do Piotrucha z pytaniami kiedy zacznie mówić, bo jeszcze nic wg niej nie mówi ani mama, ani tata, ani baba, ani papa. Heh widzi go średni raz na miesiąc godzinę i wtedy Piotruś ma przy niej wszystko powiedzieć :/ Już nie mamy siły i jej nie poprawiamy i jej nie tłumaczymy, że P mówi to co by chciała, tylko nie przy niej :/
Babcie tak mają, że lubią podnosić ciśnienie ;)
[QUOTE=dziobak;905076]Co racja to racja, babcie mają różne zachciewajki. Moja mama ciągle wypytywała czy Piotruś nie chodzi, czemu nie siedzi, czemu go nie sadzamy, czemu go nie prowadzimy za rączki, no masakra totalna. Teściowa z kolei to za każdym razem do Piotrucha z pytaniami kiedy zacznie mówić, bo jeszcze nic wg niej nie mówi ani mama, ani tata, ani baba, ani papa. Heh widzi go średni raz na miesiąc godzinę i wtedy Piotruś ma przy niej wszystko powiedzieć :/ Już nie mamy siły i jej nie poprawiamy i jej nie tłumaczymy, że P mówi to co by chciała, tylko nie przy niej :/
Babcie tak mają, że lubią podnosić ciśnienie ;)[/QUOTE]
zwłaszcza te babcie od meża, czyli tesciowe;)
Hehe, nasz Maluch też "opóźniony" na pewno przez chustę, bo zaczął chodzić, jak miał 14 miesięcy, za to teraz biega tak, że nie można go zatrzymać :P A dzięki temu, że długo nie chodził, ma nóżki prościuuutkie, że hoho! A też się nasłuchałam, że opóźniony jest, na czele z pediatrą, psycholog i logopedą...
i jest fota, kto nie wierzy niech patrzy:)
http://images37.fotosik.pl/337/5d3569761badc4dbmed.jpg
ślicznie! i jaka panna radosna!
mój syn poszedł sam jak miał 10.5miesiąca, więc teraz pewnie będą tego samego od córy oczekiwać...:roll:
aaa i czytałam ostatnio, że na pierwsze urodziny tylko 60% dzieci przedreptuje! i to był pod tym jakiś prof podpisany, ale nie pamiętam źródła... także spoko, wszystkie się nauczą przed pójściem do szkoły :D
ślicznie zasuwa :)
majka miala 10,5 i od poniektorych slyszalam ze za szybko i jej sie nozki pokrzywia ;)
tak zle i tal niedobrze ;)
u mnie w rodzinie byl przypadek ze coreczka zaczela chodzic w wieku 9 miesiecy. szybko, ale nozki jej sie nie powykrzywialy ;)
dołączam do grupy wysłuchujących "dlaczego jeszcze nie chodzi?" - młodsza zaczęła troszkę chodzić (po kilka kroczków) jak miała 14 mies, ale chodziła w miarę sprawnie dopiero na początku 17 mies.