-
Umniemotanie na kombinezon to yłaporażka. Mały nie mógł się do mnie przytulić tak jak lubi główką na bok i wyglądł jakby był w zbroi. Wymyśliłam sobie, że będę nosićw polarzadla dwojga, małego w polarkowym kombinezoniei na to rozpięta moja kurtka w razie dużych mrozów. Powinno być wygodnie i ciepło.
-
U mnie najlepiej sprawdza się noszenie dziecka na plecach w kombinezonie w ergo i MT na moją kurtkę. Tak czuje sięnajpewniej!
Ale nie ukrywam, że wolałabym mieć jedną kurtkę dla dwojga taką na nas pasującą. Jedną już miałam ale była za krótka i to była porażka.
-
da sie,trzeba naprewde mocno podociagac i zdecydowanie plecak prosty u nas sie sprawdza najlepiej,nosze na moja kurtke a Mloda w kombinezonie.inny plecak w takim ubraniu to za duze wyzwanie dla mnie i za bardzo sie upocewtedy ale prosty daje rade ;)
co prawda dopiero w miare opanowalismy plecaczkowanie bo wczesniej bylo MT
-
Ja też się nad tym zastanawialam. Jakoś osobiście nie widzę dziecka w kombinezonie i w chuście, pewnie dlatego, że nie mam w tym wprawy. W zeszłym roku nosiłyśmy się pod kurtką lub grubym płaszczem z przodu i bardzo grube ubranie dla Olci nie było potrzebne. W tym roku zamiast noszenia wybrałam sanki. Olcia już bardzo mobilna jest i zbyt długo na plecach już nie usiedzi. Ale tak sobie myślę, ze gdyby zaistniała taka konieczność, ze musiałabym Ja nieść w kombinezonie, to pewnie wybrałabym nasze tuli niż chustę. Jest dużo łatwiejsze w obsłudze:rolleyes:
-
ja jakoś nie mam problemu z motaniem chusty zimą, ja w swojej kurtce, dzieciak w ciepłym kombinezonie i jakoś samo wychodzi ;) ale ja wolę jednak mt, to już zupełnie błyskawicznie się wiążemy i grubośc naszych ubrań nie ma znaczenia ;) osobiście kurtki dla dwojga nie bardzo mi jakoś podpasowały
-
Próbowałyśmy na kombinezon, tragedii nie było, ale jednak ubieramy gruby pajac z podszewką i na to polarkowy kombinezon, ciepłe skarpety i "buty" i mała nie marznie. Ja w cienkiej kurtce za tyłek ze stójką i kapturem i jest akurat. Osłonka nam się nie sprawdziła, mała chyba za mała jeszcze do niej.