Haha :D zakoczyły mnie te dylematy :) noszenie jesienia i zimą jest the best!
Sprawa nr 1: gdy temperatura spada mocno po nizej zera, dzieci znikają z ulic, a my nosiłysmy sie pod kurtką mojej tesciowej nawet gdy było -17 stopni! Mała nawet nie miała nosa czerwonego a mi po plecach spływał pot(nastraszona zdaniem wszystkich, zdygałam i ubrałam sie grubiej niż mi chuściany rozum mówił). Nie było osoby, która na miescie nie piałaby z zachwytu :D
Sprawa nr 2: w zimie widywałam matki polki, które naprawdę walczyły z wózkiem zakopane z śniegowych zaspach. Przechodziłam koło nich z usmiechem mówic przepraszam i maszerowałam dalej.
Sprawa nr 3: gdy jesienią pada deszcz to nie muszę męczyć się trzymając parasol i pchając wózek. Zamotana maszeruję i osłaniam siebie i dziecinę parasolką.
Sprawa nr 4: gdy jest zimno dziecię oddych powietrzem ogrzanym od mojego ciała, przez to jest znacznie mniejsze prawdopodobieństwo, że sie przeziębi.
Czy da sie motać na kurtce? Da się, dociągnąć się da jesli się człowiek przyłoży :) tak jest z resztą ze wszystkim ;)
http://img199.imageshack.us/img199/9...chusta0101.jpg

