ale muchowy jakiś ten wątek, swoją drogą ;)
Wersja do druku
ale muchowy jakiś ten wątek, swoją drogą ;)
:hmm: hmmm a ja myslalam, ze tylko moj malz nie rozumie, iz nie da sie ubrac nie pod kolor
ale mi się podoba ten wątek! :lol::lol::lol:
(psyt, podpowiem Ci: nie pozwalaj jej od razu kupować kolejnej upatrzonej chusty. Po paru dniach jej przejdzie oczarowanie i zachoruje na kolejny model :twisted:. Zgadzaj się raz na jakiś czas :twisted:)
Też mi przemknęło przez myśl, że to mój...:)
Załóżcie forum FdPACH - forum dla partnerów anonimowych chustocholików!
A tak na serio to ja tłumacze mojemu, że moje chusty to jak jego PS3- on nowa gra-ja nowa chusta!
Ciesz się, że nie gra w piłkę pod gołym niebem przez cały rok w ramach maniactwa... Co TAKIEMU powiedzieć? :)
A zrozpaczony mężu spójrz na to tak... Gdyby kochała ekskluzywne perfumy, to, owszem, też wyciąga kasę, robi błysk w oku i budzi pasję, ale potem... ulatnia się. A chusta? Nie! :)
A poważniej: Karusek dobrze radzi! Niech się tylko Twoja Połowa nie dowie, bo nas zje!
Prorok jakiś czy co!? Tak właśnie mam od tygodnia: nowa miłość prawie co dzień. Po powrocie z pracy słucham jaką fajną szmatę znalazła i że babki na forum polecają:thumbs up: Didki, bociany, kaszmiry, wełny i inne cuda... Ale chyba w końcu się na coś zdecydowała:)
Np.: "Drogi i kochany mężu, miłości mojego życia, powodzenia w meczu, rozgrzewaj się staranie, żeby kontuzje cię omijały."
ps. Busted! Dostałem pw od żonki na forum - muszę wracać do zmywania ;)
Zatem gratulujemy ChustoTato :)
Mój mąż z racji tego że się ubiera tylko na czarno to też mu wszystkie chusty pasują do wszystkiego, spryciarz :P
Faceci są po prostu chustogeniczni.
czytam i oczom nie wierzę - masz w domu jedynie 2 chusty i rozpisujesz się o grupach wsparcia??? To tak jakby o grupę wsparcia pytał ktoś kto pije jedno piwo miesięcznie (i to Karmi).
hehehe :mrgreen:
ach! gdyby mój małż miał takie podejście do chust jak wy panowie, to miałabym już moją wymarzoną. a tu na marzeniach i wzdychaniach się na razie kończy;(