:lol: :lol: :lol:
cieszę się, że przyłożyłam rękę do spełnienia czyjegoś marzenia
i z tej okazji też pochwalę się swoją Limą, może jeszcze ktoś się odważy spełnić swoje marzenie :twisted:
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/d...bEHkwQOqGX.jpg
Wersja do druku
:lol: :lol: :lol:
cieszę się, że przyłożyłam rękę do spełnienia czyjegoś marzenia
i z tej okazji też pochwalę się swoją Limą, może jeszcze ktoś się odważy spełnić swoje marzenie :twisted:
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/6/d...bEHkwQOqGX.jpg
festival limy?
a co tam:
http://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/q...bvEd5uwdKX.jpg
Piękne te zielenie...
Piękne :DCytat:
Zamieszczone przez ithilhin
:op:
A gdzie taką drewnianą zawieszkę można zdobyć?
ja mam z tego samego zrodla co Lime ;-)
ale byly tez na
No właśnie na
Kolejna wielbicielka Limy się melduje.
http://images32.fotosik.pl/333/c99a7c17124a0e75med.jpg
PIĘKNIE!!!
Lima rulezzz :slingbaby:
a ja tęsknię za moim sprzedanym nairobem...
ale i tak NAJPIEKNIEJSZY jest MONTREAL :-P
(dla mnie oczywiscie)
I jeszcze muszę dodać, że faktycznie sie "pozytywnie rozczarowałam". Miałam kiedyś najstarszą wersję Hoppa przez miesiąc. Ten dzisiejszy jest zupełnie inny. Miękki, miły, testowany na krótkim dystansie nie sprawił mi zawodu.
A ten "smaczek" w postaci ciemnych prążków na jasnej krawędzi chusty to mnie zauroczył. Lubię takie szczególiki.
super :-)
pozytywne zaskoczenia sa najfajniejsze :-)
Kurczę jak tak chwalicie że sie poprawili to może i ja wypróbuję najnowszego hopka... :) Tęsknię za kolorami Nairoba :)
kurczę, ja tam kocham hoppa miłością ogromną. to moja pierwsza chusta i właśnie podoba mi się w niej jej grubość. mam madrid i jak już pisałam na gazetowym - zamienię tylko na florencję (choć mam nadzieję, że w końcu znajdę materiałna samoróbkę;). a cienkie chusty w ogóle mi do gustu nie przypadły (ale ja mam małe dziecię)
sowa - wlasciwosci nosnych wedlug mnie nie stracil nic a nic :-)
ja mam bardzo twarda wode i poprzednie wersje zaraz po praniu wymagaly "potarmoszenia" zeby stracily lekka sztywnosc popraniowa.
a ta nowa wersja jest miekka zawsze i wszedzie :-)
No przestańcie tak pisać bo ja właśnie o Hoppku zaczęłam mysleć... La Paz, Timbuktu, Panama... hmmm tak na zime byłyby to fajne kolorki...
mniam, hopki piękne są..... :D
oj Wy!!!
ja tak jak uwielbialam instrukcje hoppa i mam przeogromny sentyment bo to moje pierwsze (stary paris i stockholm) tak nie lubilam ich siermieznosci. po nich kazda chusta wydawala mi sie miekka :)
a teraz kusicie, bo od zawsze podobaly mi sie strasznie kolory antiqua (zdjecia magme byly powalajace). wiec moglabym zaszalec...
tylko na pewno nie w tym miesiacu bo mnie z domu wyrzuca ;)