Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz - mianowicie dzwoniący telefon umieszczony przy główce dziecka obudziłby je.
Wersja do druku
Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz - mianowicie dzwoniący telefon umieszczony przy główce dziecka obudziłby je.
He ja zazwyczaj dzwonki mam wyłączone :lol: Zostaje kwestia wibracji, ale szczerze mówiąc to moja prawie nie sypia w MT. Poza tym myślę że można tam schować klucz lub chusteczkę.Cytat:
Zamieszczone przez Budzik
ja bym sie bardziej obawiala ze wscibskie raczki dziecka beda wyciagac telefon i rzucac na ziemie...
Z tej kieszonki Luska by telefon wyjeła i w najlepszym razie maksymalnie obśliniła. Wiec dla mnie odpada taka wersja, aczkolwiek pomysł z kieszonka przy MT jes wart uwagi.
Taka nakładana, ruchoma kieszonka na dolnym pasie, zapinana na guziczek lub suwaczek, moim zdaniem lepsza by byla.
MT z MM piękny!
Kieszonka by się jak najbardziej przydała!
I chyba w końcówce pasa, zapinana na rzep.
Lub taka doczepiana - mam coś takiego przy starym jakimś plecaczku, chyba odkopię i zacznę używać!
A Twoje MT strasznie mi się podobają :-)
A możesz fote wstawić takiej dopinanej kieszonki?Cytat:
Zamieszczone przez barrbarra
A za miłe słowa wszystkim dziękuję :oops:
Martuś, tak patrzę na fotkę i obawiałabym się nie dzwonka, który obudzi, ale jednak fal przy główce dziecka.
Kurcze ale się skupili wszyscy tylko na tym telefonie, ale ja będę uparta i powtarzam że jeszcze są klucze, chusteczka itdCytat:
Zamieszczone przez mama_trójki
[quote=marta-la]Kurcze ale się skupili wszyscy tylko na tym telefonie, ale ja będę uparta i powtarzam że jeszcze są klucze, chusteczka itd[/quote:3p372sxr]Cytat:
Zamieszczone przez "mama_trójki":3p372sxr
bo ta pierwsza fotka taka sugestywna była ;)
jak tylko odkopię to ofkors :-)Cytat:
Zamieszczone przez marta-la
:lol:Cytat:
Zamieszczone przez barrbarra
:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:Cytat:
Zamieszczone przez Budzik
ach te zdobycze cywilizacji :?
MT piękny :) a kieszonki też bym nie chciała w swoim MT, chociażby z linku podanego przez Budzika (nadal schock.. :shock: ) ale jakoś mi tak wizualnie nie pasuje.. :hmm:
i czy takie twarde i kanciaste klucze nie dotykałyby ramienia, policzka dziecka?
Oczywiście, to nie ma być czepialskie, tylko tak się wczułam, jakby to wyglądało z praktycznego punktu widzenia ;)
Ok przekonałyście mnie. Więcej nie zrobię, pomyślę o innym rozwiązaniu. Aczkolwiek dla siebie uszyję z ww. Jakoś wyrodna matka ze mnie i nie boję się 20 min raz na kilka dni promieniowania z telefonu ani tego że coś może uwierać. Dam znać jak wymyslę coś innego a wszystkim dziękuję za zainteresowanie tematem.