jak dalej nie znalazłaś to po prostu usiądź i rozejrzyj się po domu
leży gdzieś na wierzchu i się śmieje do Ciebie ;)
Wersja do druku
jak dalej nie znalazłaś to po prostu usiądź i rozejrzyj się po domu
leży gdzieś na wierzchu i się śmieje do Ciebie ;)
:hide::hide::hide::duh::duh::duh: małż znalazł jak wrócił. Nie zgadniecie gdzie... Ja też nie mogłam uwierzyć....
Ano....
... na miejscu, czyli na półce przeznaczonej na wszelki (skromny niestety) osprzęt noszący. Jak już ktoś pisał, to jedno z pierwszych miejsc w jakich szukałam, patrzyłam tam z 5 razy, na wszystkie półki.
Ale pomysły przednie, zwłaszcza chusta-papier śniadaniowy oraz chusta-niewidka na mnie :) Niniejszym wątek kończe, dziękuje za uwage, idę sie załamać ;) albo okulary zmienic na silniejsze
PS: a już do rodziców dzwoniłąm którzyy byli u nas wczoraj czy przypadkiem jakimś przedziwnym gdzieś im sie nie zapodziała
haha, skąd ja to znam!
No nie moge sie powstrzymac:) A nie mowilam:)
Najciemniej po latarnią :applause:
:) U nas tez jak nie mozemy czegos znalezc, to zazwyczaj lezy na miejscu! Znam to ;)
Ech, ja to taka bałąganiara jestem ze właśnie na miejscu najrzadziej cokolwiek leży :roll:
Biega, krzyczy pan Hilary... :-)
Hehe, ale numer :D
Ale spoko, też tak mam ;)
nieźle :) ciekawa byłam, gdzie się znajdzie :) diabełek przestraszył się Twojego M. zabrał swój ogon i chusta się odnalazła ;)