mam podobnie :lool::lool:
Wersja do druku
umiem. Na dwa sposoby. Ale nie wiążę, bo ani ja nie noszę, ani mój M. Nigdy go nie widziałam pod krawatem :)
Ale za to plecak tylko prosty naprawdę porządnie umiem zawiązać.
nie umiem bo czynność mi zbędna - ja nie noszę krawata
a szmaty uwilbiam nosić i wiązać
choć czasami mogłabym się wziać za dociąganie krawata co by luzów nie było:ninja:
umiem- jestem naczelną krawatowiążącą mojego taty- on nie umie. Całe szczęście mąż tak...
Mnie nauczył tata jak byłam mała:D Na klamce od drzwi :D I tak do dziś wiążę, czasem się przydaje ta umiejętność, w tym roku zwłaszcza, bo jakiś wysyp weselny mamy:)
dobrze, że mój niemąż krawata nie nosi (nie mamy w domu ani jednego), więc problem z głowy, bo ani ja oni on nie umiemy go zawiązać. ;) na WESELE też pójdzie bez (nie nasze oczywiście ;D) za to chusty wiązać to i owszem moge, ale oczywiście nie wszystkie wiązania wymienione... :D