żebyśmy my miały się na czym uczyć kangurka ;) ale kurcze nie chce wyjść ;/ chyba dzieć za bardzo się wierci, a ja jakoś źle dociągam...
Wersja do druku
nie udalo mi sie tego wiazania przerobic.
ja tylko z długiej wiążę. ale ja lubię długie ogony :) jak za długie, to sobie rozkładam chustę za węzłem pod pupą i przekładam do tyłu pod nogami, tworząc coś na kształt fartuszka czy coś. no to po prostu trzeba zobaczyć.
chciałam jeszcze zapytac o rączki. opadają nam tak luzno na dól w kangurku, tak ma byc ?mam wrażenie, ze przez to malutka tak trochę opiera się na główce o mnie.
kto mi powie co z rączkami plisss
bo w kieszonce to malutka ma tak wyżej rączki, tak się opiera o mnie na przedramionkach, może to zle?
mnie się wydaje że rączki to sobie dziecko samo daje tak jak mu wygodnie, nie wiem czy to ma jakieś znaczenie
Kilka razy już próbowałam podejść do kangurka niestety nie potrafię dobrze dociągnąć, tzn, przy szyi jest bardzo ciasno, przy pupie jest ciasno, ale na całej długości kręgosłupa tak jakoś dziwnie. A jak młody weźmie rączki wyżej, to nie ma mowy o zawiązaniu go bo się odpycha, a i jeszcze spodobało mu się skakanie na mnie.
Zresztą same zobaczcie.
Skoki do góry
http://i50.tinypic.com/mcu0kg.jpg
tu wygląda jak by się odchylił i było nie dociągnięte, ale jemu to sie wręcz wpijało w szyje
http://i48.tinypic.com/dxz3o3.jpg
dupka chyba dobrze wpadnięta
http://i50.tinypic.com/fyihjn.jpg
po pierwsze za wysoko zawiazany, po drugie dupka nie wpadnieta, po trzecie jak napisałas za luzno na plecach, dociagnij srodek chusty, po czwarte wsadz wiecej materiału pod pupe :)
Teoretycznie najlepiej żeby miała tak jak w kieszonce - oparte o Ciebie, jeśli luźno zwisają to może Twojej młodej tak akurat bardziej pasuje (jak luźno zwisają, jakby się napinala i ciągnęła rączki w dół to najlepiej wyjąć), a może masz nierównomiernie dociągniętą chustę - więcej luzu na plecach.
czyli wiązać niżej? Dupka była wpadnięta, ale on mi do góry skacze, opiera się o moje biodra i hop do góry, no i jeszcze problem z dociągnięciem, bo góra i dół idzie ok, ale środek fatalnie. Kieszonka mi się dociąga super, a tu chyba przez to wywinięcie na moich ramionach, które przy dociąganiu zjeżdża.
Dziękuję za rady, będziemy ćwiczyć, próbować do skutku :D
Mnie kangur przekonał do siebie tym, że w porównaniu do innych wiązań z przodu, rewelacyjnie rozkłada ciężar ciała na caaałe plecy i ramiona. Dzięki temu wiązaniu (i nowej chuście :mrgreen: ) zażegnałam swój kryzys chustowy związany z chwilowo za-ciężkim dzieciem. Polecam!
wczoraj przeczytałam wątek, obejrzałam foty a SuTie (niemieckiego nie znam, ale foty dużo dały ;D) i powiem Wam, że jestem jednoznacznie przekonana. tj. następnego noworodka będę wiązać w kangurka, kieszonkę dopiero później. tylko muszę jeszcze wiązanie podszkolić.
Stella, w instrukcjach forumowych znalazłam elegancki filmik: http://www.youtube.com/watch?gl=DE&hl=de&v=rfuoWaK9I7Q
ja jeszcze ten polecam
http://www.youtube.com/watch?v=SIxVT...eature=related
ja tez spróbowałam i rzeczywiscie cos w tym jest, ze dobrze rozkłada ciężar. Nosiłam niedługo, bo tak na próbe ale zastanawiam sie czy po jakims czasie malucha nie bola nogi otoczone chusta?
widziałam na jednej z instrukcji na youtube ze poły szły nie pod nózkami jak w kieszonce tylko na nózkach wydawalo mi sie to niewygodne i wrecz niewiarygodne ze tak ma byc, czyli tak ma nie byc?
nie wiem, która to instrukcja.
ale jak szły po łydkach to zdecydowanie tak ma nie byc :-)