-
no tutaj też mnie przywiało ;)
chustę wybraliśmy tęczową.
brzuszek dobrze, gorzej z rączkami - jak napisałam wyżej - mój słodki ciężar sporo waży - po 5 minutach ręce drętwieją, więc na chustę czekamy jak na zbawienie.
jak tylko doczekamy się listonosza to robimy pranie i zaczynamy motanie - też myślałam o kangurku, zobaczymy jak nam wyjdzie.
-
Urodziłam się w Zduni i mieszkałam tam 20lat;) Od jakiś lat 10 jestem w Zduni co tydzień i nigdy nie widziałam kogoś,kto nosi w chuście dziecko! A są spotkania indywidualnę;)?
-
witamy więc kolejną Zduńskowolankę. A gdzie teraz mieszkasz? Działasz w Klubie Kangura? ja jestem doradcą i oferuję spotkania indywidualne, a swoją drogą zapraszamy na spotkania Klubu, gdybyś była w Zduńskiej w sobotę.
-
A teraz mieszkam 20km.za Sieradzem.
-
no to wcale nie tak daleko. przyjeżdżaj jakby co. a w sieradzu tez czasem bywam - ostatnio na konsultacji chustowej właśnie.
-
pomocne chustomamy z regionu spotykają się jutro. zapraszamy zainteresowanych.