jupi!!!
Wersja do druku
jupi!!!
a... może jeszcze gdześ dorwe dziecko czerwcowe :)
Oooo i pszczoła nasza toruńska też tam jest :)
gdzie? gdzie?
a to ten numer na pewno? :ninja: dwa razy przejrzałam, nie ma takiego artykułu, działu w sumie też nie, może o innym piśmie mowa?
:D
Dwie klasy pisały sprawdziany, więc niemalże z wypiekami na twarzy przeczytałam dzisiaj całe Dziecko. Przyznam szczerze, że od jakiegoś czasu nie kupuję kolorowych tego typu gazet. Byłam mile zaskoczona podejściem do wielu wspomnianych wyżej kwestii związanych z wychowaniem.
Przechodząc do meritum - Karolino- Zosia przy pierwszy spotkaniu mnie ujęła, ale czytając ten artykuł spojrzałam na Was w innym świetle. Zauroczyłyście mnie na maxa i teraz wszędzie Was pokazuję. Super fota, świetny tekst. GRATULUJĘ!!!
ja zawsze uwazalam "dziecko" za jedynie sluszy miesiecznik do kupowania. Nie boja sie zadawac trudnych pytan tych na przyklad zwiazanych ze szczepieniami, mimo optymistycznych wypowiedzi lekarza specjalisty, pytania sa dokladnie takie jakie ja bym zadala a artykul nie jest zakonczony moralizujacym wnioskiem, tylko pozostawia czytelnikowi pole wyboru i myslenia. Szacunek! poza tym jakis czas temu- niewiele, ale pisali o wielo, to naprawde dobra gazeta zawsze byla.
a ja kupowałam dziecko sporadycznie, ale ten numer to hohoho!!! zrobił na mnie wrażenie!
pozytywne rzecz jasna!!!
oby tak dalej
ps.kupilam z biala koszulka z psem jakims-Mlody sobie w niej spi :-)
haaaa wygrałam prenumeratę :)
zosinamamo, ja myślę, że Wasz zdjęciowy sekret tkwi w kolorach! A już najpiękniejsze było to we francuskiej tęczy, co Mała Zosia ma buzię umazaną farbami :)