babylonia passion fruit-świetnie nosi cieżary a do tego ma najcudniejsze dla mnie połączenie kolorów! uwielbiam i nie oddam!
Wersja do druku
babylonia passion fruit-świetnie nosi cieżary a do tego ma najcudniejsze dla mnie połączenie kolorów! uwielbiam i nie oddam!
wełniana grecja nati - uwielbiam ją!
bebina limitowana!
babylonia!!
slimaki i duchy!
ja jeszcze z niewieloma chustami miałam do czynienia ale z kilkoma juz miałam i zakochałam się w rapalu paisley, strasznie żałuję, że ja sprzedałam, to była genialna chusta.
nautilusy kaszmirowe i grecja bawełniana
ja uwielbiam nati bawełnianego pasiaka fioletowego...chusta nie do zdarcia :)
Moja pierwsza chysta, kupiona jeszcze w ciązy, czerwona Raplu. Starszy model, gruba, dośc sztywna, ale przymurowuje dzieciaka na maxa. No i kolor...nie do pobicia. Nie pozbedę się tej chusty nigdy...
świetny wątek! ja nie bardzo chyba powinnam pisać, ale w sumie. kupiłam Nati Kalahari oczekując chuściocha. od jakiegoś czasu myślałam, żeby ją sprzedać bo spodobały mi się inne a kasy brak. dziś w ramach pokazu zawiązałam synka koleżanki i...pokochałam ją od nowa. już marze, żeby nosić swoje małe szczęscie (ma 3 tyg więc jeszcze chwilę wolę poczekać).
lana olivkova :D.... bo na huśtawkę też ciężko znaleźć odpowiednią chustę :) jest niezastąpiona, niedozajechania i co ważne nie drażni moich oczu
IMHO genialne są chusty z CGB
u nas na straganie widziałam wczoraj aare wełniane za chyba 280 zł.
Myslam o tym na straganie:) i chyba Lawendax ma teraz dobra cenę
skowronuchy z wełną-cudna izolująca chusta w chłody w niej cieplutko w cieplejsze dni oddycha a tak wisiały smętnie na bazarku az przykro mi było-pytanie cy były tez inne kolory tych ptaków.i rapalu-na począku prawie znienawidzona bo z pudła wyjełam deske ame mąz nosząc złamał-teraz jest cudna poza kolorem-sprzedała bym i na inny kolor zmieniła też rapalu ale maz sie nie zgodził-jego chusta!
głosuję na wełnianą grecję - nie za piękna, ale miękka, mięsista, nośna - rewelacja. przed nią myslałam, że najbardziej lubię grubaśne i sztywne lny i konopie, po niej stałąm się natiwełnofilką. dojrzewam do zafarbowania mojej czerwieni, a do sprzedaży dojrzeć nie mogę, mimo że mam inne wełny nati (sweet place) - też uwielbiam!
hopp - mam timbuktu, rzadko noszę, bo mnie ciągle jakieś nowości kuszą a noszona zwiewa. Ale za każdym razem, kiedy już zamotam dziwię się, że taki fajny. moje 13,5 kg właściwie noszę tylko w chustach z domieszkami, a tu sama bawełna też świetnie nosi.
lana tatoo - najpiękniejsza i najlepiej nosząca chusta jaką miałam
ja tam wszystkie doceniam :ninja:
a chciałam zwrócić uwagę na neobulle (mam manon grise), bawełniany pasiak a nosi bardzo fajnie 10kilo :thumbs up: