tak czytam, czytam i.. zaczynam żałować, że nie mam córki :D chociaż jeszcze wszystko przede mną ;)
albo synowej przekażę, bo faceci to jacyś tacy mało sentymentali i pewnie wyleciałby mi z hasłem "mamo, co ty mi za szmatę dajesz" ehhh ;D
Wersja do druku
tak czytam, czytam i.. zaczynam żałować, że nie mam córki :D chociaż jeszcze wszystko przede mną ;)
albo synowej przekażę, bo faceci to jacyś tacy mało sentymentali i pewnie wyleciałby mi z hasłem "mamo, co ty mi za szmatę dajesz" ehhh ;D
no ja też myślę o synowych;) no i mam nadzieję że dadzą mi ponosić;)
swoją drogą ciekawe czy za te naście lat wiązania ulegną zmianie, tzn. czy np. niektóre odejdą do lamusa, a w zamian wejdą inne? mój mąż twierdzi że jak nasze dzieci dorosną to już nikt nie będzie nosił w chustach - w krajach "cywilizowanych" w sensie. no właśnie, czy to tylko przelotna moda czy początek czegoś większego?
trochę się zaoftopowałam :oops:, ale chyba warto się zastanowić.
Może nasze dzieci będą kładły swoje w jakiś lewitujących poduszkowcach, dających ciepło, imitujących bicie serca matki i jeszcze same będą podawać im mleko :D
Kto wie, kto wie.
olka - mam nadzieję, że NIE :roll:
a takie imitacje mamy to już teraz można kupić
worek próżniowy -nie za mocno odessany (bo materiał się bardzo gniecie) co jakiś czas wywietrzyć i dać odpocząć. Taki mam plan.Bo leżą już nieużywane :(