Julcze przygody z nocnikiem
To i ja się wypowiem :) Julek ma teraz 21 miesięcy. Na szczęście na nocniczek od początku reagował dobrze (czyt. nie protestował). Zaczęliśmy go wysadzać w "domniemanych" porach jak miał z 8-10 miesięcy (po spaniu i przed spaniem, po jedzeniu). Nie trzymałam go długo, ale jak robił kupę z radością oznajmiałam "kupa, brawo" i podobnie z sikaniem. To trwało tak do ok 13 miesiąca (ale cały czas nosił pampersy). Wtedy Julek zaczął dawać sygnały, że chce kupkę (najpierw łapał się rączką za krocze w momencie, gdy już robił swoje, ale z czasem tuż "przed"). Od tamtego czasu z kupką nie ma problemu. Sam domaga się wysadzenia. Już ładnie anonsuje "KUPA!!!"
Jak miał ok 15 miesięcy nadeszły ciepłe pory roku (koniec wiosny i lato). Przerzuciliśmy się na tetrę lub same majteczki. Zabierałam odpowiedni zapas na spacery. W domu kontynuowaliśmy wysadzanie o regularnych porach.
Re: Julcze przygody z nocnikiem
Cytat:
Zamieszczone przez magdalena25
uwielbia gdy bijemy mu brawo, do tego stopnia, że nawet on klaszcze dla mnie jak usłyszy, że sikam :)
dzieci sa po prostu boskie :lol:
tylko pozazdrościć takiego wspaniałego synka i tobie mądrości. ja się teraz często zastanawiam, czy gdyby nie alergia alexa, która stała się bodźcem do eliminowania alergenów z jego otoczenia, to czy on do dzisiaj nie nosiłby pampersów? :oops: :cry: