nawet jakby piękne bylo to resztki zdrowego rozsądku nie pozwoliłaby mi na zakup
Wersja do druku
Szaro-różowe peniski? Wzięłabym, chociaż penisów zasadniczo nie uważam, a potem założyła chustomuzeum i zatrudniła się w nim jako kustosz, co by mi rozwiązało sprawę powrotu do pracy, jakby się dziecior już odchował. A jakbyście były grzeczne, to bym Was też pozatrudniała. I byśmy siedziały w tych szmatach cały dzień i brały za to piniądze. Kwestia - od kogo? pozostaje chwilowo nierozstrzygnięta :D
Ja tylko dla porządku chciałam napisać, że to nie dolary, tylko euro :) Dało to wg moich wyliczeń na kilka dni wstecz równowartość 14.010 zł :)
Jest to Nino messing (szaro-zolte). W swiacie ich zostalo wiadomo kilka sztuk. Za niego wczesznej pisalam. Wygrane kolekcjonerkami ale mam wiadomosci ze zrezygnowali za niego wplacic kwote i sprzedawca ma drugiego szansu zaoferowac do tych stracil mozliwoc licytowania.
no właśnie się tak zastanawiałam czy to nie messig przypadkiem jest, a tu prosze messig i steingrau/stein to to samo :)
Prosze zmienic w tytule na 3 510 euro czyli jakies bagatela ok 12 000 zł :omg:, zesz orzeszku. Chusta ta, to chyba za czasów Jezusa była tkana i noszona :)
Fiutosław:thumbs up::lol::lol::lol: rehehehehehehhe
no w sumie połączenie kolorów fajne ale żeby za taką kasę to raczej nie
Ale czy on idzie z podniesionym tym, no, czołem? Czy ze spuszczoną głową (huhuhu, ale bon mocik), powoli, jak żołnierz z niewoli?
ciesze sie ze nie jestem z tym sama :rolleyes: