b.szczelna tylko jak w tamtym roku probowalam pzreczekac to suche plamki zaczely pojawiac sie w zastraszajacym tempie na calym cialku :eek:
domi dzieki za linka. :kiss: wieczorkiem sie mu przyjze. :D
Wersja do druku
b.szczelna tylko jak w tamtym roku probowalam pzreczekac to suche plamki zaczely pojawiac sie w zastraszajacym tempie na calym cialku :eek:
domi dzieki za linka. :kiss: wieczorkiem sie mu przyjze. :D
u nie porzeczekanie by sie nie sprawdziło.. i oliwke odradziła nam dermatolog.. i dla mnie i dla Hanki profilaktycznie tez
Ja oliwki też od dawna nie używam, tylko olej kokosowy, ale na tak mocno przesuszone miejsca potrzebne coś bardziej tłustego.
Będę miała maść aptekową cholesterolową. Ale to pewnie dopiero jutro bo o 18:00 (wtedy będę miała recepte) to już chyba żadna apteka mi jej na dzisiaj nie zrobi.
I jakiś sweterek chciałabym dorwać i te spodenki uszyć. :D
mam takie spodnie ;) a z reszty (z golfem zresztą) uszyła sie taka pelerynka do MT dla Hanki :D
edit:
yetta w mojej aptece czekam około 3 dni na maść :(
yetta a moze masz dostep do kosmetyków Avene -tam jest jedna masc na podraznienia. zaraz znajdę, ale dobra jest. czasem w aptekach próbki są tansze a wydajne
Skóra mojego Ignasia znów jest od kilku dni koszmarna, najgorsza na łydkach właśnie - przyczyną jest niestety paskudna nowotarska woda :(. Nasza dermatolog przepisuje nam specyfiki robione w aptekach, przestrzega jednak,że w tym przypadku skóry nie można natłuszczać (emolium, oilatum odpadają), tylko nawilżać...
U nas masło karite zaczęło bardzo pomagać to się skończyło. Dzisiaj wysmarowałam resztki i suche plamki prawie zniknęły. Posmarowałam na noc bepanthenem. Jutro może przyjdzie zamówione karite, a jak nie to będziemy mieć maść apteczną cholesterolową. :D
Ja obawiam się, że to nie ubranka, ani nic innego, tylko właśnie woda, bo w ubiegłym roku w tym samym okresie było to samo.
Ale spodenki ze swetra i tak zrobię, bo musze spróbować. :)
pisząc oliwka miałam na mysli z oliwek.taką Wam odradzali?bo juz nie wiem
No ja myślałam, że pisałaś o zwykłej oliwce. :D
Oliwy z oliwek używałam kilka razy w ubiegłym roku i zapach średnio mi podchodził. :lol: Ale oliwa powinna być jak najbardziej ok do smarowania maluszka. Ja wolę olej kokosowy. ;)
swieza niemal nie pachnie;] olej kokosowy miło pachnie? chyba bym spróbowała..;)
Olej kokosowy nierafinowany pachnie kokosem. :D
Mam resztkę, który jest bezzapachowy i zastanawiam się właśnie, czy nie jest to czasam rafinowany. :hmm:
Chyba zużyję go sama do kąpieli, a dzieciom będę dodawać nierafinowanego bo właśnie do nas leci. :mrgreen:
A ja za radą dermatolog stosuję od czasu olej lniany - duża butla kosztuje ok. 30zł (rzadko w której aptece jest na stanie, ale ze sprowadzeniem nie było żadnych problemów). Od czasu do czasu emiolienty z parafiną - mowa o młodej.
Junior póki co tylko emlientami (głównie AA Ja i Mama Therapy) traktowany (uczula go Emolium, Bepanthen :hide:).
annya a olej lniany jest taki ciemny?
bo ja chyba miałam niedawno to go zjedlismy :lol:
opis zmian wygląda jak opis ŁZS mojego starszego. Może mieć podłoże alergiczne (tak mieliśmy w wakacje - w miejscach czerwonych placków się nie opalał i miałam Dziecko-Krówkę) albo z przegrzania (w zeszłym roku w zimie, a młody ma to na plecach jak go za ciepło do fotelika samochodowego ubiorę).
Teraz smaruję Atoperalem. Przez chwilę pomagała maśc cholesterolowa z dużą ilością tlenku cynku. Małemu ograniczam jazdy samochodem i traktuję go oliwką bez parafiny.
A drapie się ciągle czy tylko jak się rozgrzeje? np po kapieli?
Drapał się jak mu to wychodziło, zauważyłam, bo strupki miał. Już się nie drapie, bo mu się goi. I te suche małe placuszki nikną.
Zastanawia mnie moze coś zjadł? Tylko naprawdę w ubiegłym roku o tej porze było to samo. :roll: Poobserwujemy i zobaczymy.
Jak się nie drapie, to raczej nie alergia. Pewnie zniknie jak wyłączą kaloryfery.
możesz jeszcze spróbować rzadziej kąpać dziecię, niezależnie od potencjalnego uczulenia na chlor, to częste mycie skraca życie ;-) a tak na serio, to narusza warstwę ochronną skóry, do tego suche powietrze w sezonie grzewczym, za ciepłe ubranka i syfki gotowe
Już znika, na razie smaruję bepanthenem, bo karite jeszcze nie dotarło ,a maść cholesterolową odbieram jutro. :D
W ubiegłym roku jesienią-zimą kąpałam codziennnie i całe ciało było obsypane. Teraz jak zauważyłam co sie dzieje ograniczyłam kąpiele i od razu na zmienione miejsca nawilżanie. I jest lepiej, a na pozostałych miejscach czyli plecki, rączki nic sie nie pojawiło i oby tak zostało. ;)