:applause::applause::applause:
gratuluję intuicji mężowi!
Mój do noszenia to jeszcze i owszem...
Do odkurzania nie ma za grosz :cool:
Wersja do druku
:applause::applause::applause:
gratuluję intuicji mężowi!
Mój do noszenia to jeszcze i owszem...
Do odkurzania nie ma za grosz :cool:
Ale masz fajnie,nie dość, że się zamotał, to jeszcze posprzątał.
Gratki :applause:
BRawo :applause::applause::applause::applause:
mnie też zachwyciła ta męska intuicja. :applause:
(mój mąż z tych odkurzających nienoszących)
:applause::applause::applause::applause:
mój by z Młodym nie odkurzał, bo przecież roztocza, bakterie, grzyby, pleśnie :duh:.
gdybym go sluchala to brudem bysmy zarosli, bo niby kiedy mam sprzatac, jak on po 10 godz. pracuje a ja sama z Młodym :roll:
A sprzatanie samo z siebie :thumbs up: gratuluję takiego męża :thumbs up:
gratulacje :applause: aliona moj chetnie odkurza bardzo chetnie moge CI wypozyczyc za oplata :lol: to CI cala chalupe odkurzy :D
Niestety mój bał sie motać Małego. Ale od kiedy kupiłam manduce - częśto mi ją zabiera i sam wychodzi z Misiem na spacery.
brawo. cieszy to, prawda?
moj m intuicyjnie wymodzil kangurka z krotkiej.
ale on malo manualny, wiec dostal manduke.