Re: neobulle (kiedyś Lilibulle)
Noszę w lilku simonie już dość długo, ale dopiero teraz ośmielam się powiedzieć, że chusta jest super, nie tylko za kolory. Węzeł rzeczywiście mały i ja nie czuję, że mi się rozjeżdża (choć słyszałam kilka takich głosów). Jest milutka i gładziutka. Franek też ją lubi i buzia mu się śmieje na sam widok. Polubił go trochę też mój M (bo w kolorowym girasolku za nic nie chciał nosić :lol: )
Re: neobulle (kiedyś Lilibulle)
Testowałam testowego lilibullka. Jestem zachwycona! Po tej chuście stwierdziłam , że czas na zmiany. Kolory cudowne , soczyste. Cienkie paseczki pieknie wygladaja po zawiazaniu. Chusta jest mięciutka i mięsista.Gruby splot; raczej nie na lato. Na zimę- ideał. Motanie bez wiekszych problemów. Nosi bosko! Bardzo trudno było mi się z nią roztać :wink: Zasłuzona piąteczka . Bardzo dziękuję jeszcze raz za możliwość przetestowania :D .
Re: neobulle (kiedyś Lilibulle)
Re: neobulle (kiedyś Lilibulle)
Moim zdaniem jest świetna, miękka, nie za gruba, ale dobrze podtrzymująca, mały węzeł, świetne kolory. To moja druga wiązana, ale pasuje mi tak bardzo, że na razie nie myślę o kolejnej wiązance.
Nosiłam w niej ok 10 kg córkę, po ok 2h dziennie (jednym ciągiem ;-) ) i było mi naprawdę wygodnie.