hali, lepszym wiazaniem jest kieszonka. lepiej podtrzymuje tak male dziecko i stabilniejsza jest.
Wersja do druku
hali, lepszym wiazaniem jest kieszonka. lepiej podtrzymuje tak male dziecko i stabilniejsza jest.
Co to znaczy "lepszym"?:ninja:
Opieram się na opinii naszych ekspertów forumowych.Każda z nich oceniając wiązanie 2x lub pisząc o tym wiązaniu podkreśla,że jest to dobry sposób noszenia już od narodzin.Ważne,jak w każdym wiązaniu, jest prawidłowe ułożenie dziecka i dociągnięcie.Tak samo jak 2x,szkody może narobić źle zawiązana kieszonka.
Odsyłam też na stronę chustomanii,gdzie jest instrukcja do 2x opisana jako"od narodzi".Czyżby nie wiedzieli co piszą:twisted:??
Jak chcesz moge ci przesłać fajne opracowanie dotyczące pozycji w chuście, przeciwskazań i zaleceń. Ale to 36 stron więc tu nie wkleję całości. Moge fragmenty, może ci cos pomogą:
"Zawsze kontroluj pozycję dziecka, bez względu na to czy masz je zamotane z przodu w pozycji pionowej, czy w pozycji kołyski. Plecki dziecka powinny być lekko zaokrąglone. Unikaj wkładania dziecka w taki sposób, że jego kolanka są niżej niż pupa i dziecko zwisa na kroczu. Taka pozycja może prowadzić do uszkodzenia kręgosłupa.
Dziecko musi być umieszczone w pozycji fizjologicznej, aby zachować właściwą krzywiznę kręgosłupa. Miednica dziecka powinna być wysunięta lekko do przodu, kolanka lekko odwiedzione i uniesione do poziomu dziecięcego pępka. Patrząc od tyłu zgięte kolanka formują się w literę M."
I jeszcze odnośnie kieszonki:
"Ta pozycja jest tak samo wygodna dla dziecka, jak i dla noszącego. Może być stosowana od urodzenia. Do ukończenia przez dziecko ok. 1 miesiąca życia lub kiedy maluch tego potrzebuje, nóżki mogą być ułożone w pozycji płodu wewnątrz chusty poprzez delikatne rozłożenie ich wokół brzucha noszącego. Pokochasz ten sposób wiązania, gdyż jest bardzo solidne i zapewnia wyjątkowe podparcie dla plecków dziecka"
A jesli chodzi o argumenty odnośnie kręgosłupa to taki fragment:
"Dziecko musi być umieszczone w pozycji z nóżkami odwiedzionymi i kolankami wyżej nić pupa, miednica powinna być wysunięta do przodu, jak w pozycji na żabkę. Aby osiągnąć taką pozycję, możesz delikatnie unieść kolanka dziecka, stopy zwrócone ku górze i wsuń chustę pod kolanka malucha. Jeżeli dziecko jest umieszczone prawidłowo, nie ma potrzeby zakrywać mu główki. Z właściwie podtrzymywaną miednicą, nawet noworodek może być stymulowany tak, aby mięśnie ramion i szyi wzmacniały się. W takiej sytuacji, łatwo możesz przykryć główkę dziecka aż do uszu. Taka pozycja powoduje poprawne ułożenie kręgów i utrzymuje naturalną krzywiznę kręgosłupa. Zapewnia również zharmonizowany rozwój miednicy i bioderek. Poprzez właściwe umieszczenie punktów nacisku pod kolankami, unikasz wywierania zbyt dużego nacisku na pachwiny i genitalia. W ten sposób zapewniasz również właściwe krążenie krwi w nóżkach. Starsze dzieci w pozycji siedzącej mogą mieć rączki wyciągnięte zupełnie na zewnątrz chusty. Siedzenie z odwiedzionymi nóżkami zapobiega dysplazji bioder i pomaga w leczeniu takiego schorzenia. Wielu specjalistów z Niemiec, gdzie chusty zaczęto używać już w latach 70, prowadziło badania na temat terapeutycznych właściwości noszenia dzieci w chustach. Odkryli oni również, że więcej problemów związanych z bioderkami było wśród dzieci, wśród których używanie wózka było powszechne, w przeciwieństwie do społeczeństw gdzie dzieci były noszone w pozycji na żabkę przez większą część dnia. Noszenie dzieci, zwłaszcza na biodrze gdzie pozycja bioderek dziecka jest optymalna, może być zatem korzystna alternatywą dla szyny."
Jeśli chodzi o idealne wiązanie to rzeczywiście oba są dobre, ale moim osobistym zdaniem, podkreślam subiektywnym, jako matki noszącej córkę od urodzenia, kieszonka jest "stabilniejsza". Jedna ekspertka nazwała mnie kiedys "mistrzynia kieszonki":) i rzeczywiście uważam, ze to wiązanie lepiej podtrzymuje plecki dziecka, dlatego, że poły chusty przechodzą bokami i dodatkowo "wzmacniaja " wiązanie - nie wiem czy wiecie o co mi chodzi. Natomaist w 2X trzeba bardzo sie przyłożyć, aby chusta bokami była dobrze dociągniete i nie tworzyły sie "dziury"
Kasiu - wysłałam pw
Paskowa!Jasne,że rozumiemy!O tym właśnie mówię:każde wiązanie wymaga staranności.U nas 2x sprawdził się 100%,ale cały czas ćwiczyliśmy oboje z mężem bardzo pilnie.Również na warsztatach.I cały czas, już odruchowo, sprawdzamy jakość wiązania.
Gdzieś czytałam, że właśnie nie powinno się dziecka nosić na kołyskę jak ma dysplazję bioderek a w kieszonce. Ja też uważam że kieszonka lepsza od 2x. Ale może dlatego, że jeszcze nie jestem taka dobra w wiązaniu:hide:. A w swojej kieszonce rozkładam jeszcze poły chusty i dzięki temu jest podtrzymywany trzema warstwami materiału. Ja mam większą pewność a i jemu ciepło nawet mimo wiatru. I to chyba wygląda jak wiązanie w elastyku...
Mój dzieć (15 tyg) bardzo lubi dalej być w kieszonce, więc właśnie testuje nowe wiązanie chusty tak by był w kieszonce a ciężar jednak na dwóch ramionach. Tylko czy dobrze zawiąże...:cool:
ja za sprawą PZ nosiłam na początku w kołysce - córa przez pierwsze 5 min pobytu w chuście darła się w niebogłosy, po czym zasypiała. przerzuciłyśmy się na "kieszonkę" i 2X po wizycie u ortopedy, która orzekła, że bioderka są w granicach normy fizjologicznej ale jeszcze ciut niedojrzałe. kazała podwójnie pieluchować (olałam) i nie kłaść na boczkach. a w kołysce przecież na boczku. ocena pani dr: w kołysce nie nosić, w wiązaniach "pionowych" nosić można (na bioderka super), aczkolwiek może nie kilka godzin z rzędu. i tak robimy - małą chustuję prawie codziennie ok 1 godziny w kieszonce albo 2X, podoba się nam:)
My od razu w pionie,bo w kieszonce darł się i tak wierzgał, że o mało nie wypadł z chusty.
Młodemu lepiej pasuje kieszonka ale pewnie dlatego, że mama niewprawna w 2x :oops:
Moje chłopaki jakoś tak mają, że protestują jak coś dla nich nie jest dobre. Dla starszego dostaliśmy nosidło-wisiadło (o istnieniu chust nie miałam pojęcia) i na szczęście za nic nie chciał w tym siedzieć.
Nowy egzemplarz zgłasza sprzeciw jak mama źle zamota. Jestem od razu cenzurowana :ninja:
Darł się w kołysce :duh:
jej to i ja poproszę źródło tych mądrych rzeczy na priv, bo czasem mam pewne obawy, co do prawidłowości noszenia.
Z tym że mi zwykle jakieś kobiety gadają ( na ulicy albo w sklepie) że znów skrzywienie kręgosłupa będzie na mur beton. Czasem mnie to wyprowadza z równowagi a później mam wątpliwości.
Ja wsadziłam małą do elastyka w tą ichnią kieszonkę jak miała 4 tyg w kołyske za nic na świecie się nie dała.. Nosiłam też trochę w pożyczonej Nati w kieszonce i nadal tak noszę inaczej darła by się w niebogłosy.
Jewa, katinka przeslijcie mi na priv adresy mailowe to wam prześle to opracowanie. Tu do priva nie da się chyab dołączyć.