Nie wiem, kto to jest Kamiński, ale podoba mi się pomysł z mejlem :applause::applause:
Szkoda, że dopiero teraz wpadłam na ten wątek, bo mamy dużo zdjęć z chusta na szlaku :lol::lol::lol:
Wersja do druku
Nie wiem, kto to jest Kamiński, ale podoba mi się pomysł z mejlem :applause::applause:
Szkoda, że dopiero teraz wpadłam na ten wątek, bo mamy dużo zdjęć z chusta na szlaku :lol::lol::lol:
nic jeszcze nie odpisał ;-):lol:
wysłałam przez stronkę o wyprawach z dzieckiem :twisted:
http://www.babyonboard.pl/
baaardzo fajna stronka
Marek Kamiński to polski polarnik
http://pl.wikipedia.org/wiki/Marek_K...C3%B3%C5%BCnik)
:)
super pomysł :applause: czekamy na odpowiedź :lol:
:applause: dobry pomysl ...
czekamy na odzew :)
Super. Cieszę się, że poszło. NIestety dopiero teraz mogłam otworzyć ompa i nie zdążyłam z naszymi zdjęciami. W razie jhakby jeszcze jakiś support był potrzebny, to wyślę. :) Pozdrawiam
Fajna inicjatywa !! czekam na wiecej wieści jak się odezwie pan Kamiński ;-)
tez ciekawam...:)
ale mnie ciekawosc zzera, co odpowie
fajna stronke maja, chociaz na zdjeciach nie poznalabym pana Marka, jakos tylko z broda (oszroniona) go kojarze
fajny pomysl Biedronka :)
ciekawe co odpowie
może trzeba na odpowiedź w wątku powitalnym czekać ;)
brawa za inicjatywę :applause:
szkoda, że zdjęciami nie zdążyłam, bo mam takie ze śniegiem ;-)
Poczytałam wątek i nasuneło mi się kilka pytań i własnych spostrzeżeń:
1. Ja nosze w MT i chuście od jakiegoś czasu - głównie w MT bo dziecie już spore. Lubimy góry i wędrówki więc mamy tez nosidło turystyczne Salewa
2. Nasze nosidło ma siedzisko, regulacje pasów dla dziecka i nie zdażyło nam się żeby "telepało" się noszone czy zwisało
3. Zdjęcia fajne ale mi nasówa się pytanie - Nie boicie się że nosząc w chuście w górach możecie się potknąc czy osunąć ze szlaku i narazieć dziecko na niebezpieczeństwo?
Nasi znajomi mieli takie zdarzenie z nosidłem i dzięki usztywnieniom dziecku nic się nie stało, kiedy kolega pośliznął sie na mokrym głazie i ssunął się po skarpie na tyłku
4. W czasie wzmorzonego wysiłku człowiek naturalnie się poci a chusta jeszcze się do tego przyczynia więc nosiciel i chuścioch są mokrzy na szlaku. Dla mnie jest to dyskonfort w czasie wędrówki i łatwo przeziębić dziecie szczególnie jak nie ma dachu nad głową i osłony od wiatru
5. No i jeszcze deszczy i nieprzyjazna pogoda - jak wtedy sobie poradzić w chuście? Paraspl raczej odpada
Chusta "chodzi" ze mną wszędzie ale na szlak uważam że profesojnalne jest niezastąpione.
Możecie mnie tu zlinczować, przetestowałam obie opcje i widze różnice