oo! to może się uda jakies spotkanie? :)
Wersja do druku
Dziś w Juracie widziałam mamę w MT - pomarańczowe pasy, panel we wzory jakieś chyba. I z wrażenia, nie podeszłam, nie odezwałam się, tylko się gapiłam:oops: Może tu tę mamę znajdę?:)
To teraz wiecie co to znaczy wiatr, u nas chyba wieje 300 dni w roku, nienawidzę tego, poza tym bardzo lubię trójmiasto i nie wyobrażam sobie mieszkać w innym miejscu. Jak mocno wieje to nie chodzimy w chuście, bo w wózku można dziecię lepiej osłonić. Jeśli w najbliższe dni będzie ładna pogoda = nie będzie wiało to przejdę się monciakiem. Dzisiaj byliśmy w chuście dla odmiany w Orłowie przy molo, w szkole plastycznej na grillu zakończeniowym i w pobliskim lesie.
Ja tam lubie, jak tak wieje, tylko szkoda mi małego, bo czasem zawieje mu prosto w twarz a dziecko nie ma się jak schować czy zasłonić :frown
Ale najlepiej chyba wieje na Przymorzu, tam jak się wejdzie między falowce i bloki to trzeba uważać, żeby głowy nie urwało ;)
A my się nosimy po Jastrzębiej Górze (jutro wyjeżdżamy) - wszyscy się na nas gapią:lol: I na Helu w fokarium byliśmy. Na plaży strasznie wieje, to fakt, ale kupiłam specjalnie większy rozmiar sztormiaka, żeby Młody się pod kurtkę mieścił
no a my będziemy się nosić za niecałe 3 tygodnie :D
My w Grzybowie bedziemy od 13 lipca :)
bedzie w tym czasie jakas chustowa mama?
W weekend kiedy było Boże Ciało nosiłam małą w Chałupach, spotkałam jedną mamę z chustą kółkową :)
a ja właśnei wróciłam znad morza.
Byliśmy w Dębkach, a okazyjnie na Rozewiu i na Helu.
Przez pierwsze 3 dni nie uświadczyłam żadnego dziecia w chuście (oprócz moich koleżanek w Nati i Amazonie) tylko wózki i nosidła-wisidła. Żal mi było tych rodzicó którzy walczyli na plazy z kólkami wózków. He, może niektórzy lubią takli rodzaj sportów ;).
Potem się polepszyło; widziałam rodziów z nati fale dunaju i sunsetem. i chyab to był tez didek katja.
Jedna młoda mama była w jakims popielatym elasyku, ale w większej grupie więc też nie zagadałam.
Ja się obnosiłamw naszym didku paulu lub w hoppie kairo.
pzd:hello:
O, ile chust:D ja się rozglądam, ale ciągle nikogo (no, oprócz tej mamy w MT)
Tuja
do Gdanska zawitajcie!
Szczególnie w weekend na starówce
Nas spotkacie:D
To może i nas spotkacie na weekendowym spacerze po starówce.....
jak pogoda dopisze oczywiście ;-)
chciałabym, ale już chyba nie da rady, w niedzielę wyjeżdżamy:roll:
Przez dwa tygodnie w Dąbkach się nosiliśmy. Przemilczę pogodę. Widziałam tylko jedną chustową rodzinkę - jechała na rowerku, jeden dziec na siodelku, drugi w chuście, jasnej, kremowej. Poza tym kilka wisiadeł.
To prawda, w 3city jest nas sporo :)
Nie narzekajcie tak dziewczyny, na Chełmie wieje non stop :P
na Chełmie nie jest tak źle. Byłam tam w zeszłym tygodniu z kilkugodzinną wizytą i całkiem dobrze nam się chustonosiło. :)
W czym i w jakich okolicach się nosiliście???