Re: Uwaga na obce babcie!
Generalnie wydaje mi się, że od momentu, kiedy bycie w ciąży zaczyna być widoczne, ludzie się "poczuwają" - doradzić, dotknąć, skrytykować (w swej naiwności myślę, że konstruktywnie). Fakt posiadania dziecka potęguje to zjawisko, a dziecko noszone w chuście przysparzało mi takich doświadczeń na pęczki. Ja takich sytuacji miałam i mam naprawdę mnóstwo.
Pamiętam obcą babcię szarpiącą Zosię za nóżki, "bo przecież jej odpadną, takie pościskane". Nie wytrzymałam i wypaliłam, że pani zaraz rączka odpadnie, jak nie przestanie szarpać mojego dziecka. Generalnie staram się być asertywna, ale raczej uprzejma. Mam wrodzony szacunek do starszych i dzięki chuście udało mi się go trochę przewalczyć :wink:
Pozytywnym szokiem była natomiast dla mnie zeszłoroczna wizyta na Teneryfie: Zosia w blondzie z błękitnymi oczami i w błękitnym indio wyzwalała w tubylcach uczucia tak gorące, że ciągle była głaskana i całowana przez obcych - dość szybko ku swojemu zaskoczeniu się musiałam do tego przyzwyczaić, oni po prostu są tacy wylewni i tak bardzo kochają dzieci :D Dotykali, całowali, piszczeli na nasz widok - ale nikt, absolutnie nikt nie stwierdził kategorycznie, że dziecku robię krzywdę, gnę, łamię i duszę, jak to często słyszałam u nas.
Życzę nam wszystkim noszącym bycia ponad uwagi.
Re: Uwaga na obce babcie!
Jak fajnie, że na ten wątek trafiłam. Ciągle małam wyrzuty sumienia, że skoro nie lubię jak ktoś obcy dotyka mi dziecko, to znaczy, że jestem zaborcza i higieniczna histeryczka. Teraz już ich mieć nie będę 8))
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez darijah
myślę , że jest odwrotnie :wink: jeszcze nigdy nikt nie pchał się do młodej jak była w wózku i nie zauważyłam by do innych dzieci też ktoś leciał z rękkoma. A w chuście prawie zawsze jesteśmy obmacywane :?
Zartujesz! Naprawde pchaja Ci sie do obmacywania dziecka w chuscie? No to ja mam duzo szczescia, Bruniaka nikt nie lapie za peryferyjne czesci. Felixa musialam chronic przed macankami, ale to bylo w kraju muzulmanskim, gdzie blond dziecko stanowi sensacje. Pochylajacych sie nad wozkami widze czesto.
Re: Uwaga na obce babcie!
Ja, na szczęście, nie miałam spotkania z takimi natrętami-obmacywaczami...ależ to musiało być wkurzające...
Kiedyś siedziała obok mnie pewna babcia w autobusie i bardzo jej się podobało jak malec spał w chuście,ale kiedy przed wyjściem naciągnęłam połę chusty dla podtrzymania główki zareagowała tekstem "nie udusi się jak taki zakryty".... :|
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez Kasia
Cytat:
Zamieszczone przez darijah
myślę , że jest odwrotnie :wink: jeszcze nigdy nikt nie pchał się do młodej jak była w wózku i nie zauważyłam by do innych dzieci też ktoś leciał z rękkoma. A w chuście prawie zawsze jesteśmy obmacywane :?
Zartujesz! Naprawde pchaja Ci sie do obmacywania dziecka w chuscie? No to ja mam duzo szczescia, Bruniaka nikt nie lapie za peryferyjne czesci. Felixa musialam chronic przed macankami, ale to bylo w kraju muzulmanskim, gdzie blond dziecko stanowi sensacje. Pochylajacych sie nad wozkami widze czesto.
Zwyczajowo klepia po pupce , głaszczą po plecach , czasem po głowie. Ekstremalnie było pare razy jak chwytali za nóżki sprawdzając krążenie i co gorsza zdarzało się, że szarpali za chustę w okolicy kolanek by poluzować no bo przeciez krew nie dopływa .. takie ściśnięte :? ... ech... Polska :twisted:
Dziecko w chuście jest bardziej dostępne. Na wysokości oczu .... i rąk .... nie trzeba pochylać bolących pleców na wózkiem :wink: :twisted:
Re: Uwaga na obce babcie!
Sie chyba juz człowiek oswoił z tymi babciami i innymi przechodniami, ogólnie rzecz biorac to mimo tego , iz mieszkam w Krakowie to atrakcja jestem nie lada co :). No i czesto jak z ałtomatu strzelam odpowiedzi...
" nie ,nie udusi sie "
" nie, nie ma za cisno "
" nie ,nie cierpna jej nogi "
" nie ,nie jest mi ciezko "
" nie ,nie morduje dziecka "
" nie, nie wypadnie "
" tak ma czym oddychac "
i tak chyba bedzie za przeproszeniem do " usranej smierci " :)
ale sa tez pozytywne reakcjie , co mnie bardzo cieszy a najbardziej to mnie ucieszyło spotkanie z jakims starszym Panem na oko dobrze po 60, jak mnie zobaczył to sie usmiechnal i powiedział " o jak fajnie tak po afrykansku , tylko ze one na plecach dzieci nosza bo w polu pracuja"
Re: Uwaga na obce babcie!
Zdrowo się uśmiałam :) Która z nas tego nie przechodziła ręka do góry!
Babcie są różne, są niestety wśród nich egzemplarze jadowite.
Nie zapomnę nigdy, kiedy jedna taka krzyknęła na mój widok w tramwaju a potem mnie przepraszała: "wie pani, bo ja to niedawno z Turcji wróćiłam i tam wszystkie dzieci tak noszą...". Z Turcji wróciła żeby się przepakować i w dalsze wojaże wyruszyć dzięki emeryturze po mężu (o czym ze szczegółami opowiedziała mi także) ;)
Chusty budzą skrajne emocje. Nigdy nie bywa letnio. Albo jesteśmy wytykane palcami (inne matki, staruszki) albo uwielbiane - panowie pod monopolowym, którzy z utęsknieniem wzdychają, jak to młodemu jest dobrze, tak blisko cycka ;)
Re: Uwaga na obce babcie!
Witam!
Ja jeszcze nie byłam na spacerze z chustą wiązaną (wczoraj do mnie dotarła i się suszy na balkonie :wink: ), ale byliśmy z Wiktorkiem w chuście a'la bebe lulu.
Nikt wprost mi nic nie powiedział,ale widziałam zdziwione miny i hasła w stylu "Ona tam ma dziecko?! :szok: " ...
A wczoraj jak byłam z moim Yorkiem u fryzjera, to kobietka powiedziała, że to super sprawa-takie to profesjonalne :wink:
Co do czepiania się obcych babć, to mi jedna zwróciła uwagę,że Wikuś jest bez czapki...Dzień wcześniej byliśmy u lekarza, i powiedział że Mały jest przegrzany i żeby mu czapeczek nie ubierać.
Powiedzieliśmy z mężem tejże Pani, że nikt nam nie będzie mówił co mamy robić i na tym się dyskusja skończyła.
Brzucha w ciąży też sobie nie dałam dotykać, bo bądź co bądź to mój brzuch :wink:
Ale najgorsze jest to, że mnie denerwuje jak moje dziecko jest dotykane i obcałowywane również przez rodzinkę... :roll: też tak macie? Czy tylko "obcy" Wam przeszkadzają?
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez slonetshko
Uważam
Jak tylko widzę, że ręka taką osobę swędzi i zaczyna się niebezpiecznie przybliżać, dyskretnie się odsuwam. Jeśli ona nie pasuje, mówię, grzecznie żeby nie dotykała dziecka
Niestety są ludzie którzy nie mają oporów :twisted:
ja mam dokładnie to samo i bez względu w czym jest dziecko
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez Gala
ale sa tez pozytywne reakcjie , co mnie bardzo cieszy a najbardziej to mnie ucieszyło spotkanie z jakims starszym Panem na oko dobrze po 60, jak mnie zobaczył to sie usmiechnal i powiedział " o jak fajnie tak po afrykansku , tylko ze one na plecach dzieci nosza bo w polu pracuja"
Właśnie okazuje się, że starsi Panowie są bardziej wyedukowani od Pan. Jak chodzę na rynek, to często kupuję u takiego właśnie Pana w dobrze średnim wieku, który jak nas pierwszy raz zobaczył to od razu miał banana na twarzy. Mówił, że niby Afryka kraj ubóstwa, a tam tak noszą kobiety dzieci i się okazuje, że to takie fajne, mały blisko mamusi, dobrze mu, czuje bicie serduszka.
Apropo całowania i tulenia dziecięcia przez rodzinę, to mnie w zasadzie nie wkurza, no chyba, że ktoś przesadza. Jak na przykład mój teść, który ma totalnego świra na punkcie małego, do tego stopnia, że nie może się powstrzymać i zdarzyło mu się całować Gabiego w czółko, kiedy go karmiłam. Czyli w zasadzie mógłby równie dobrze od razu pocałować mnie w pierś, nie polecam takich atrakcji :evil: :evil: :evil:
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez larwunia
Jak na przykład mój teść, który ma totalnego świra na punkcie małego, do tego stopnia, że nie może się powstrzymać i zdarzyło mu się całować Gabiego w czółko, kiedy go karmiłam. Czyli w zasadzie mógłby równie dobrze od razu pocałować mnie w pierś, nie polecam takich atrakcji :evil: :evil: :evil:
:szok: O matko, słabo mi się zrobiło, jak wyobraziłam sobie taką sytuację z udziałem mojego teścia :shock:
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez va
polecam grzeczne pytanie
a rece pani myla?
:lool:
mojego macają bez względu na to czy w chuście czy w wózku, czy na spacerze, czy w sklepie, czy w kościele.
"o jaki papuśny" "a jakie nóżki tłuściutkie" "a kuku" "a tititi" "a gugu"
a mnie się żołądek wywraca...
niekiedy zdążę się usunąć, ale często biorą mnie z zaskoczenia.
łapanie za nóżkę jeszcze daruję, ale za policzek?! wrrr...
najczęściej grzecznie uprzedzam, że mały nie lubi / boi się obcych (z odpowiednim naciskiem)
Re: Uwaga na obce babcie!
Ja mało nosiłam dotychcza, ale raz mnie wyzwano pogardliwie od cyganów. Ale w odniesieniu do dużych już dzieci też jest napastliwość starszych ludzi. Zwłaszcza mężczyzn. Nie wiem co to za mania, ze podchodza stare dziady (tak dosadnie to nazwę), łapią dziecko za ręke i pytają czy z nim pójdzie, ale inne głupoty. Moje dzieci boją się takich ludzi i nieraz potem odreagowują stres. Co z tego,z ę się wydre na takiego głupka, nie dość ze się nasłucham, że jestem histeryczka, to jeszcze dzieciaki zestresowane. Ja już mam taki odchuch, zę jak widzę na przeciw idącego dziadka, który w dodatku nawizuje ze mną kontakt wzrokowy, to przechodzę na druga stronę ulicy, albo zmieniam kierunek.
Re: Uwaga na obce babcie!
Cytat:
Zamieszczone przez pszczoła
Cytat:
Zamieszczone przez larwunia
Jak na przykład mój teść, który ma totalnego świra na punkcie małego, do tego stopnia, że nie może się powstrzymać i zdarzyło mu się całować Gabiego w czółko, kiedy go karmiłam. Czyli w zasadzie mógłby równie dobrze od razu pocałować mnie w pierś, nie polecam takich atrakcji :evil: :evil: :evil:
:szok: O matko, słabo mi się zrobiło, jak wyobraziłam sobie taką sytuację z udziałem mojego teścia :shock:
aaaaa zafundowałaś mi godzinę śmiechu...nie mogę się powstrzymać i co chwila wyobrażam sobie mojego teścia jak chce mnie wpierś pocałować :mrgreen:
za to obce babska obmacvujące mi dziecko nie są nam obce ... i rzadko kiedy jestem na tyle asertywna żeby zabronić ...skorzystam z rady va i od teraz będę pytać czy aby pani ęce myła...
Re: Uwaga na obce babcie!
więc tak - rzeczywiscie zainteresowanie i słodki uśmiech meneli, babcie uśmeichające się i pomstujące przerobione. a rodzina? jak ostatnio pojechałam do tesciów to sie czułam jak żywa butelka bo wyrywali sobie Małą z rąk. Przerobię jeszcze ten patent z myciem rąk na następny raz...