Zamieszczone przez
jul
z mojego doświadczenia PUL oddycha gorzej - jak się zaczęłam przyglądać uważnie pupie jeszcze starszego synka, to w PULu po 2 godzinach bywała zmacerowana, leciuchno zaczerwieniona - w wełnie po całej nocy - nie. Co oczywiście nie oznacza, że PUL nie oddycha - gdyby nie oddychał dzieci znacznie częściej by się w nim odparzały, jak to było w ceratkach jak my byliśmy mniejsi. W kurtce membranowej, choć oddychająca, pocę się jednak znacznie bardziej, niż w zwykłej wiatrówce. Za to jest cieńszy, co zwłaszcza przy noworodkach ma znaczenie, łatwiejszy w obsłudze itd.
Dla pewności zawsze wełnę można wygotować, tylko bardzo powolutku, na małym ogniu, w otwartym garnku - wielokrotnie tak lanolinowałam. Owszem, jest więcej zabawy, są też zyski (latem uwielbiam dzieci w gatkach storczowych zamiast krótkich portek, a do tego jasną gładką koszulkę, ale może mam spaczony gust ;)).