Aniu, trochę mnie zmartwiłaś, gdyż zamierzamy często nosić synka :( Jakie nosidełko w takim razie eliminowałoby ten problem? Czy dotyczy to tylko noszenia na plecach, czy także z przodu?
Wersja do druku
Moim zamiarem nie było zmartwienie Ciebie, po prostu podzieliłam się moimi obserwacjami :)
Synek jest już duży, za chwilę zacznie pewnie chodzić i wtedy nie będziesz go nosić godzinami.
Parę postów wyżej napisałam Ci co ew. polecałabym, nie wiem czy widziałaś. Moim zdaniem Mai tai. Są też gotowe nosidła typu MT, np. Diddy Tai. Takie które mają wąski i miękki pas biodrowy.
Ja miałam taką sytuację, że potrzebowałam nosidła dla synka, gdy miał jakieś 10 m-cy (częste wysiadanie z auta). Żadne nie dawało się optymalnie na mnie dociągnąć, zwykle pasy naramienne były na mnie za długie. W efekcie dziecko mi odstawało od pleców, ja szłam w hiperlordozę.
Zawsze najwygodniejszy był dla mnie plecak prosty zawiązany z chusty, ale to są moje indywidualne odczucia. Poza tym nosidło przydaje się bardzo właśnie w takich sytuacjach jak opisana wyżej.
Dzieci w nosidłach można ocenić wyłącznie indywidualnie. Każdy rodzic i każde dziecko w nosidle X będzie wyglądało zupełnie inaczej. Jedno jest długie i chude, drugie krótkie i pulchne :)
Sama musisz poobserwować, na pewno wiele zauważysz :) Bardzo ważne, abyś Ty miała bardzo dobrą postawę, aby pasy nie były na Ciebie za luźne. Musimy o siebie dbać, bo przed nami wiele lat opieki nad dzieciaczkami :)
EDIT: noszenie z przodu nie zmienia sytuacji dla dziecka. Natomiast zdecydowanie dla Ciebie i to na Twoją niekorzyść. Dobrze byłoby gdybyś noszenie z przodu ograniczyła do minimum.