-
Dziewczyny, bardzo Was przepraszam :oops: Poszłam gotować obiad i zostawiłam laptopa "pod opieką" średniego syna (11 lat). Jak wróciłam, to znalazłam tego posta i od razu go wykasowałam. Syn się przyznał do występku, sam nie potrafił mi wytłumaczyć, w jakim celu to zrobił i co miało mu to dać :hmm: Mam tylko nadzieję, że nic się przez to nie namieszało.
-
uff... całe szczęście!
bo się wystraszyłam, że to jakieś coś co nas atakuje w przerażający sposób :rolleyes:
-
A ja dzisiaj znowu z pupą prawie na wieszchu paradowałam po mieście.. jak kolwiek to nie zabrzmi ;)
musze sie chyba na jakies konsultacje kiedyś zgłosić bo przy naście kilo to juz jest kiepsko, dawniej mi to tak nie przeszkadzało
-
w KRK polecam spotkanie z Pasiatą - always and forever :)
-
A mi się właśnie udało zamotać tak, że pupa wpadła i poły przytrzymują chustę pod dupcią :)
zaangażowałam więcej palców do przytrzymywania materiału między nóżkami podczas robienia tobołka i się udało :)