ja bym chciała wypróbować limonkowe - kręcą mnie :) Więc nie jesteś sama w "zboczeniu"
Wersja do druku
ja bym chciała wypróbować limonkowe - kręcą mnie :) Więc nie jesteś sama w "zboczeniu"
oj, ja bym chciala jeszcze avocado ;) A teraz Fische schöne lau po świecie szukam :/
wiem, że je bardzo lubisz..ja je polubiałam poprzez twoje zdjęcia, kiedyś tam pożyczonych..
cudnie ci w zieleni..zieleń ładna, ale junos ma ładniejszą :) nośność ok, ale to nie szmatan..
a dla mnie wygląd ma drugorzędną moc decyzyjną..każdy ma inne doznania na temat nośności..
niech się zatem Satori dobrze u ciebie sprawuje :)
Ja z poczatku wlasnie oko zawiesilam na rozowych jedwabnych, ale powstrzymuje sie juz od dawna. A te petrole to w sumie tak same wyszly, bo okazyjnie no i chcac nie chcac przyfrunely. Okej, bardziej chcac niz nie chcac :P
Ja wolę głowę prostą:) Mam limonki, żałobne, V/W i B/W (kółko), a z przekrzywionych garnety. I w sumie jestem pawiowo zaspokojona, niebieskiej ani różowej chusty nie dotknę kijem z przedłużką, a Junos to wełna więc tym bardziej odpada.
Trochę kuszą mnie biało-jeansowo-czarne z zeszłego roku, fajna, grubiutka bawełna. Może kupię jak coś sprzedam:hide:.
Gratuluję! Niech Ci sie dobrze noszą, bo dotknęła Cie chyba pawioza :thumbs up:
owieczka33, ja mam wiele chorów: pawiozę, rybiozę, indiozę, oschozę.... Drogi nałóg generalnie ;)
agatkan, lampka ma ławicę, ale chyba ich nie puści z łapek. Napisałam pw, ale nie odpisuje, więc pewnie ich nie chce oddać ;)
yvonna, wiesz, że ja przez ten cały czas pawiozy nie zauważyłam, że niektóre dostały kopa w głowę? Jak ja mogłam tego nie zauważyć...
Mnie akurat pawioza ominęła (mam żałobne i styka), ale oschoza ma sie dobrze u mnie, a ogólnie to cierpię na chustocholizm. :lol:
A to przychodzi po cichu, niezauwazalnie i znienacka wali obuchem w glowe :D - chustocholizm mam na mysli ;)
Masha, no co ty, a od razu zauwazylam, ze te niektore to sie tak wdziecza i dokladnie przyjrzalam o co chodzi :)
pierwsze motanie:
http://img198.imageshack.us/img198/3411/wxlh.jpg
Kieszonka taka se, ale nie mogłam opanować Frankowego szczęścia :D
:heart::kiss:
Bede je skracac do 3,2 albo 3,6 jeszcze nie wiem. Zostanie mi troche materialu, ale co z nim zrobic? Nosidlla nie planuje posiadac.
Uuuuueeeeeeeee :love: Się w ptactwie zakochałam! W tym właśnie jedynym!
Jak skrócisz to na plecak będą zacne :heart:
I tak sobie myślę czy nie prosić Cię o pamięć gdybyś chciała kiedyś tam, może dać im pofrunąć dalej :ninja:
Jasne, ale pewnie nieszybko wylecą ;)
Ja do tych cierpliwych należę, warto czekać :)
No to super :)
ja tak skromnie bo doświadczenie marne mam ale.....
mam winne i moim zdaniem jest to chusta dość uniwersalna (to do pytania, które zadałaś w innym wątku).....tylko moje dobrze złamane......nieco za grube dla noworodka ale 2-3 miesięczniaka super otulą....moje są miękkie i bardzo mięsiste......nie wiem jak z nośnością bo powyżej 10 kg w nich nie nosiłam....przypuszczam, że dobrze dociągnięte dadzą radę także z cięższym dzieckiem