zamknęłam się w sobie :hide:
Wersja do druku
zamknęłam się w sobie :hide:
a co sie stało? :-)
rozepnę Cię:
http://www.youtube.com/watch?v=ZBcacWJktVE
nie mogę posłuchać bo mi się Tati obudzi ;)
:lool::lool::lool::lool::lool::lool::lool:
a co ją tak rozbawiło?
Izo, idę w piątek :)
skoleżankom idem ja.
zapomniałam dać ostrzeżenia :-) ale rozpięłaś się trochę? hihihi, zobrazowane "pokładać się ze śmiechu" :-D
a czemu się zamknęłas?
z Anią koleżanką czy?
rrozśmieszył brat rzecz jasna, tylko Michał lub Ela potrafią Gaję tak rozśmieszyć ;-) ja się pokładałam ze śmiechu obok, dobrze, że przytomnie film nakręciłam dla potomności:-)
hmm bo dla mnie to nie takie hop siup dzieć klamoty fotel i w drogę :oops:
a nie. z koleżanką moją Gosią i Kajetana - Zosią :)
ależ choco - wyzwanie jest, ale w zamian miska, nauchy i hasanie wkoło w szmacie!
szczerze pisząc to to hasanie też mnie nieco przeraża ;) wie ktoś z czym to się je?
pewno, że NIE!
hasanie jak to hasanie. bedzie dobrze przeca!
ale ja z natury do hasających się nie zaliczam ;) cóż, najwyżej będę się bujać gdzieś w kącie
:cryy::-( wlasnie przypominacz mi przypomniał, ze jutro w południe mam w Piastowie ortodonte i musze zawieźć syna
to sie raczej nie da przełozeyc na wczesniej, zapis był dwa miesiace temu. ale spróbuje jeszcze.. normalnie bym sie cieszyła, a tu o! :duh:
Iza no weź :(
Gajka rewelacyjna :lol: oczywiście moja córka obejrzała filmik z należytą powagą ;)
nie dało sie nic zrobic :-( zmiaa godziny nie wchodzila w gre, a inny termin to PO WAKACJACH
pozdrowienia dla powaznej Tatianki :-)
Iza, Piotr się zaoferował, że pojedzie za Ciebie do orto ;)
:-( ale mi smętnie z tym jutrem...
a dziś miałam śmieszną historię - stoję i rozmawiam z jedną panią, a Gaja śpi sobie wtulona w mój kark w plecaku. I pani o mało nie zeszła jak Gaja się obudziła i energicznie wystawiła zze mojego ramienia zaciekawioną buźkę :-D hahahahaha
chocoblok - Gaja też się nie śmieje z własnego występu.. to jest porażająco śmieszne, jak taka zadumana oglada siebie pokładającą się ze śmiechu ;-) pozdrowienia dla Piotra :-)
a jak miskowa akcja zatem?
jakoś się umawiamy?
bo jutro to ja będę tak najwcześniej o 16ej pewnie...
ja po 15 ogólnie odpadam codziennie, bo mam obiwązki rodzinne.. może w poniedziałek bym jakoś podjechała? hę?
a to ja jeszcze nie wiem...
no chyba, Kochana, że jutro przed 10tą dasz radę do mnie?
to może my dla Izy miskę weźmiemy?
o! tyż myśl :)