No ja nie wiem, skąd mi się ta Łużycka przypałętała :D
Wersja do druku
No ja nie wiem, skąd mi się ta Łużycka przypałętała :D
he he
ja od początku czytałam Kaszubska i gdyby nie martalicja to nawet bym nie zauważyła tej Łużyckiej:hide:
no ładnie :)
myślałam sobie, że tego to jeszcze nie znam. i jadąc autem niedaleko, zboczyłam, żeby teren obadać. i jadę , jadę i nic! toś mnie w konia zrobiła, znaczy się :)
a na kaszubskiej to znam ofkors! mówisz, że tam tanio? to muszę się przejść o konkrety podpytać.
Ale przynajmniej zrobiłaś sobie wycieczkę turystyczno-krajoznawczą :D
no przepraszam... :)
No nie wiem, czy wszystko tanio, ja tam głównie po kiełki chodzę, no i kaszki tam kupowałam, jak jeszcze Zosia jadła błyskawiczne. Polecam, fajne są, bezcukrowe, może mniej wartościowe niż normalnie gotowane, bo coś tam sie na pewno przy procesie obróbki traci, ale na pewno lepsze niż bobovita i nestle.
O, takie:
http://www.ekozakupy24.pl/var/img/sh...7871f6d795.jpg
bezlepkova potravina:lol: uwielbiam język czeski :)
a jutro - będzie słońce? czy jak zawsze? :twisted:
będzie, nie ma innej opcji :)
niech mi ktoś poda nr telefonu na priv, jakby Zocha poszła jednak spać przed 11 to jak wstanie zadzwonię i spytam czy jeszcze jesteście.
Z bogutyna nic nie chcę jednak.
dzięki, dziewczyny :)
Do zobaczenia, mam nadzieję, jutro :)
Nie mam Maxa :) także nie wiem
I co dziewczyny spotykacie się?? Pogoda taka niepewna.
Ja raczej się nie wybiorę :(
Boli mnie gardło i ogólnie słaba jestem i wolałabym to wyleżeć :(
buuu
pogoda niezwykle zachęcająca :roll:
jakiegoś pecha mamy chyba :(
ja i tak bede, bo młodego musze odebrac od siostry, a mieszka koło parku
dobra, to ja się z ruchami zagęszczę i powinnam też być.
jakby mi się z lekka obsunęło w czasie - poślę gołębia z wiadomością.
spokojnie, bede się tam kręcić
tylko musze zaczekać aż książę łaskawie wstanie, bo jeszcze spi od wczoraj:ninja:
Zocha nie wyraża chęci spania na razie, więc chyba się wybierzemy. Na razie bryka u babci na dole :)
szkoda, że nie dotrę... buuu...
ale obiecajcie, że skombinujemy jakieś spotkanie niebawem, tzn. latem :D Oby już z malutką po tej stronie brzucha...
Na razie się kuruję i odpoczywam...
my na prawdę mamy jakiegoś pecha
za każdym razem jak chcemy się spotkać to pada deszcz
normalnie jestem zła jak zobaczyłam dzisiejszą pogodę za oknem
To spotkałyście się w końcu?? :)
Iwka, w związku z tym, że rodziłaś w domu, mam pytanie :) O lekturę :) Chciałabym sobie przeczytać "urodzić razem i naturalnie" I.Chołuj. Może masz i mogłabyś pożyczyć?? :D Albo wiesz może w jakiej księgarni/bibliotece dostanę?
Zbliża się moja godzina zero i czuję niedosyt informacji :D
spotkałyśmy się :)
ale po pierwsze - lało,
po drugie - moje dziecię miało problem brzuszkowy i płakało okrutnie, dlatego się zmyliśmy szybko.
nie wiem co tam dziewczyny jeszcze robiły później.
ale patrząc za okno - zmierza ku lepszemu :)