no ja żyłam w przeświadczeniu, że gondola to jest właśnie głęboka w wózku dla niemowlaka ;)
byłam pewna, że żartujesz :lol:
do 13kg jeszcze Tanie brakuje ale obawiam się, że łepetyna może już sporo wystawać :D
Wersja do druku
no ja żyłam w przeświadczeniu, że gondola to jest właśnie głęboka w wózku dla niemowlaka ;)
byłam pewna, że żartujesz :lol:
do 13kg jeszcze Tanie brakuje ale obawiam się, że łepetyna może już sporo wystawać :D
gdyby zdarzył się jakiś cud, to ja mogę zabrać z jakiejś stacji choco i Tati, bo mam wpięte chwilowo dwa duże foteliki...
no, ale to raczej mało "stabilna" sytuacja :roll:
LM
:hbd: http://s4.rimg.info/9bb12379cff386f3...7ca4eaf578.gif :dancing:
spełnienia marzeń i wszystkiego dobrego :kiss:
Choco, nie mam 2 fotelików, ale zadzwonię jutro (dziś ;-)) i cos wymyślimy, może zostawię Hektora i podjadę po Ciebie? zobaczymy.
Do jutra :hey:
:hmm: czy na spotkaniu wydarzyło się coś co spowodowało zniknięcie Was wszystkich z powierzchni? :ninja:
dobre :applause:
reszta leczy kaca jeszcze :sick::lol:
Albo leczy katar ;)
melduję, że my też przetrwałyśmy :D
My też przetrwaliśmy, a i katar leczyliśmy...:?
a poza tym próbujemy przetrwać pierwsze dni w przedszkolu, bo Tymek kompletnie nie chce beze mnie zostawać :(
jemu ciężko, a mi jeszcze trudniej... :mighty:
no, to ulga zagościła w sercu mym ;)
suri - poczatki zawsze są trudne! trzymam kciuki, żeby Tymek jak najszybciej zaakceptował rozłąkę
to z kim się zobaczę na zlocie?:ninja:
bosko :mrgreen:
A ze mną nie :mrgreen: Bo ja na studia idę.:znaika:
a na co, na co?
ze mną też nie.
booo... bo mi się nie chce jechać... :rolleye:
o ile naukowe wykręty przyjmuję, o tyle leniuchowe już mniej :nono:
czego się będziesz uczyć?