zgadzam się, że to ma być chusta do noszenia dzieci, zwarta, porządna tkana chusta za pareset złotych,a nie szmata, która wymaga super ważnej instrukcji prania ręcznego zwiniętego w rulon :roll:
chyba popadam w paranoję...
Wersja do druku
zgadzam się, że to ma być chusta do noszenia dzieci, zwarta, porządna tkana chusta za pareset złotych,a nie szmata, która wymaga super ważnej instrukcji prania ręcznego zwiniętego w rulon :roll:
chyba popadam w paranoję...
Czy kazde kolejne pranie ma byc w postaci zgrabnego rulonu? Czy instrukcja prania pierwszego obowiązuje w przypadku nastepnych prań?
:rolleye:
Mam dość zawiłości, kurdeee, to przeciez szmata do noszenia dzieci, nie eksponat stosikowy (chyba:hmm:)a przegrywa walkę z pralką...
właśnie kurier ją przyniósł, na śniadanie ;-)
Zaraz ją otworze i obejrze i napisze co myśle ;-)
Ale po tym coi czytam to ciesze się że wziełam bawełne bo nie dla mnie jakies specjalne traktowanie chust :evil:
ja maki wyprałam w pralce na praniu recznym ,ale moja pralka na recznym praniu robi jeden obrót na30 sekund:omg:a tak to głównie moczy :omg: chustę prałam samą-nie miałam nic co nie farbuje -ręczniki mam ciemne w większości!
chusty nie wirowałam tulko ustawiłam odsączanie wody:D (stwierdziłam ze albo to przeżyje albo nie jest warta noszenia moich dzeci,a jak będą pajączki to będze chusta robocza -czyli taka w której robimy rzeczy przy kitórych można się upaprać:mrgreen:)
chusta jest cała i zdrowa nic jej nie jest nawet pajączków nie ma-dalej nie wiem jak one mają wygladac na tych fotkach pajączków ja ich poprostu nie widzę ale skoro nie zauważyłam czegoś na mojej chuście to znaczy że jest ok!
a mam bawełne i prałam w 20 stopiach na praniu recznym
Ja miałam książeczkę do noszenia wsadzoną do pudła tekturkowego, do tego miałam chustę w strunówce i osobnę kartkę w tej strunówce też. Nie można było tej kartki nie zauważyć bo to było pierwsze co się w oczy rzucało.
Więc tak. Kartka była w książeczce i gdyby nie cała afera na forum :mrgreen: to bym nawet nie zajrzała. Moja Miśka chciała żeby ją zamotać ale powiem szczerze pierwszy raz miałam stracha że coś się stanie i niestety musi poczekać aż zachce mi się ją prać :mrgreen:
A wrażenia:
Najpierw zobaczyłam kolor i hmmm ta szara strona która najbardziej mi się podobała nie jest szara :( a beżowa i jakoś tak zupełnie inaczej wygląda za to strona lewa która bardzo mi się nie podobała na zdjęciach w zasadzie jest do przeżycia :twisted:
Jak już się oswoiłam z kolorem to dotyk . Chusta naprawde miła i puchata - za to plus, wydaje się być porządną szmatą ale po tych rozejściach to bardziej się o nią cykam niż o jakieś jedwabie i kaszmiry :twisted: . Jeśli chodzi o noszenie i motanie nie wiem bo cykora miałam :mrgreen: i ogólnie no ok może zostanie ale tylko ze względu na chusty.info ale nie wykluczam że kiedys może poleci na stragan :-|
No i fotki
http://img153.imageshack.us/img153/9468/dsc0001sy.jpg
Uploaded with ImageShack.us
http://img542.imageshack.us/img542/5809/dsc0005g.jpg
Uploaded with ImageShack.us
http://img571.imageshack.us/img571/5091/dsc0007ai.jpg
Uploaded with ImageShack.us
http://img863.imageshack.us/img863/4665/dsc0009ap.jpg
Uploaded with ImageShack.us
http://img151.imageshack.us/img151/8781/dsc0011nz.jpg
Uploaded with ImageShack.us
http://img808.imageshack.us/img808/465/dsc0018iy.jpg
Uploaded with ImageShack.us
Jaka modelka! :) Chusta rzeczywiście nieco blada...zobaczymy :D. Ciekawa jestem tej puchatości.
Do mnie dziś dotarła moja bawełna. Pierwsze wrażenie: jest śliczna. Właśnie taka blada, mało wyraźna, zamglona, beżowa. Dużo lepiej wygląda zamotana (zamotałam misia przed praniem - to chyba wolno ;-)) niż na jakichkolwiek zdjęciach. Jeśli tylko będzie nośna dla mojej małej tłuścioszki to na pewno zostanie.
ja dziś dostałam mój len i podoba mi się o wiele bardziej niż spodziewałam się, że będzie mi się podobać. ;)
na zdjęciach wyglądał mało obiecująco, tymczasem jest piękny. już suszy się na balkonie, mam nadzieję, że jutro na spacer już będzie suchutki. trochę fotek:
http://images50.fotosik.pl/872/625d67eea097d433med.jpg
Wiktorowi się podoba :)
http://images40.fotosik.pl/854/4e472135dc95c0e1med.jpg
http://images37.fotosik.pl/825/e94b694e5f331740med.jpg
http://images50.fotosik.pl/872/938d3909f825cca2med.jpg
http://images45.fotosik.pl/873/e7358f6855116c82med.jpg
http://images41.fotosik.pl/865/ee06a09a3f06f498med.jpg
w kąpieli
http://images38.fotosik.pl/851/f09870f8a52aae78med.jpg
http://images46.fotosik.pl/820/54adaa504bcbe215med.jpg
suszą się
http://images47.fotosik.pl/872/9354de957186fd1fmed.jpg
ale lewa strona naprawdę jest okropna :P
dla mnie ten wątek to najlepszy dowód, że Natibaby jednak cieszy się wśród forumek specjalnymi względami.
instrukcja prania, obojętnie, gdzie wsadzona, przypomina swoim absurdem komedie Barei.
a forumki nie tracą cierpliwości i zimnej krwi.
Hm, no można i tak to nazwać, tak :)
Albo w czapkę: cieplej w głowę :)
Hmmmm, co do zimnej krwi...
Chustę dostałam w piątek, wyprałam rano w sobotę i od razu zrobiłam fotki. Poinformowałam Natalię na pw. Rozmawiałyśmy we wtorek. We wtorek wrzuciłam zdjęcia tutaj jak całkowicie ochłonęłam. Nie chciałam, żeby mój post był emocjonalny. Sobotę i niedzielę miałam zajętą a w poniedziałek miałam pogrzeb w rodzinie. To też pozwoliło mi z innej perspektywy spojrzeć na zniszczoną chustę.
Co nie oznacza, ze nie targają mną emocję jak na nią spojrzę:mad::mad::mad:
Postanowialm tez napisać do Natibaby maila z oficjalną reklamacją. Nie wyobrażam sobie noszenia w niej dziecka. Jeszcze spadłoby mi z pleców.
Dziewczyny - jak ktoś zechce sprzedać swoje, to sprzedawajcie rosjankom, piszczą normalnie :lol::lol: