agut, agut - grzeszysz! :eek:
zazdro! ;)
Wersja do druku
agut, agut - grzeszysz! :eek:
zazdro! ;)
Mnie się też strasznie, ekstraśnie, bardzo, muczo, mocno podobają :heart: Może niekoniecznie w kolorze czarno-czerwonym... Ale nie wiem, o co wam chodzi...
Dalej cisza? Już wtorek :whistle:
Poza tym na ebayu już wisi kilka Biedron czarnych...
Coś im nie idzie to ogarnianie tematu....
Z tego wszystkiego może uda mi się uzbierać na chustę :duh:
no szybko, no. bo pójdę w tango z natkowym preorderem i tyle z tego będzie..
Ja jednak wolę Oschę zamówić niż Nati :rolleyes: jakoś bardziej oferta Oschy do mnie przemawia, woła wręcz :duh: :mrgreen: przydałoby się, aby na poniedziałek już byli gotowi....
(no i Oscha nie wprowadza co kilka dni nowej chusty :roll:)
mi to tam tito, czy wprowadza, czy nie wprowadza. na ten moment uważam, że Oscha to szmatka. ładna. i można na niej zarobić :cool: tyle. może źle trafiłam, jako że biedrony to pierwsza Oscha, ktorą mam.
Właśnie dobrze, że nie wprowadza co chwila nową chustę! Chyba niezrozumiale napisałam :duh:
Zarobić? Zobaczymy :rolleyes: najpierw chcę się nacieszyć noszeniem.... A myślisz, że da się zarobić na używanej? Ja teraz obserwuje aukcje biedron na ebayu, zobaczymy ile na nowych zyskają... A teraz będziesz kupować którąś z tych dwóch, które wejdą? Ja jeszcze dumam..... Kilka dni temu didymosa kupiłam no i trochę z kasą nie tego :hide:
jaka cena.... to nie biedrony, śliczne różyczki :love: http://www.ebay.co.uk/itm/Oscha-Rose...item19d870dadd
ja żem anty ring sling.. na razie ;) niestety, bo roses oschy kocham (miłością niespełnioną wciąż, niestety)
Oj sporo na Oschy można zarobić. Oczywiście nie na każdej, ale na niektórych łohoho.
A z czym te biedronki, że mało nośne?
Ja mam w sumie tylko vespersa 100% bawełna i nosi jak złoto (chociaż moje dziecię leciutkie ciągle). No i wełnę miałam, ale oschowej wełny nie lubię, choćby nosiła jak Pudzian.
Noo, zarobić na Oschy (używanej też) na pewno można :)
a nawet jeśli nie zarobić, to i tak raczej nie będziesz stratna na sprzedaży.
Mój Raven jest dopiero w Niemczech a ja jutro na tydzień wyjeżdżam na drugi koniec Polski :mad:
:help:
W takim razie czekam z niecierpliwością na kolejną zabawę w f5f5f5f5 :mrgreen: i wiecie.... Żałuję, że nie upolowałam różyczek czerwonych :roll: teraz mnie zachwycają, obym nie zachorowała na nie :duh:
No :)
ale jakby tak jakie róże się trafiły albo fajny len 50% :rolleyes:
a mi się jakoś chyba Ember jednak bardziej podobają, jeżeli o kolorystykę czarno-czerwoną chodzi
a z nowości to zachorowałam na Nouveau Bramble :wink: którego oczywiście nikt prawie nie sprzedaje :lool: a jak już wymianka to oczywiście tylko na Pamira, Uppymamę czy jakie inne cudo 8))
no różyczki czerwone to mogłyby być i nie nosić. wystarczyłoby "se" patrzeć.
Różyczki - jak krew sobie chciałam upuszczać bo nie upolowałam - tak teraz z każdym zdjęciem zachwycają mnie coraz mniej. Taki mdłe się wydają. Mogła bym mieć "dla miecia" ale pewnie nie byłoby nam w nich ładnie...