myślałam dziś o Tobie i o Cud Miodzie. i o tym, że bym się chętnie spotkała znów :)
ja mam już trochę planów, ale czwartek mam wolny.
może i Me'shell bym namówiła :D
Wersja do druku
już pomyślałam, że wszyscy pognali na ferie...
czyli czwartek - ale fajnie!
Namawiaj koniecznie - sto lat się nie widziałyśmy.
Dziewczeta, ja znow na goscinych wystepach. Pakowalam sie jak ostatnia sierota, a chcialam z dziecmi sie do warszawy wybrac. Mialaby ktoras z Was pozyczyc nosidlo albo mt?
Iza, czy ja juz mam cos do odebrania od Ciebie ?
pewna mama - ja mogę Ci pożyczyć hybrydę Lany :) nikt nic ;)
o! w czwartek to może i ja bym na troszkę dołączyła!! Z samego rana mam już umówioną konsultację, ale później przez czas krótki wolne :)
A jak Ty dzis w domu rezydujesz?
ja mam doux-doux jakby co
a u nas trzy zapalenia oskrzeli-witajcie ferie:(.....
dziś mało mnie było.. jestem teraz, do 20.20, potem wychodze do szkoły rodzenia, ale mąż będzie w domu, może nosidło wydać, jutro mogę je zostawić w umówionym miejscu :-P
może i mnie uda się dotrzeć w czwartek :) chciałabym bardzo.
pewna_mamo, mam hybrydę lany i manducę. do odebrania w Grodzisku. jakby co dawaj znaka ;)
Ja mogę pożyczyć bondolino.
Choco, może się umówimy na jakiś plac zabaw? Pogoda ostatnio piękna, a moje rozrabiaki zdrowe.
Dzieki dziewczyny, ale nie bedzie juz potrzeby. Szlag mnie kiedys trafi. Dagny w nocy miala 40 stopni, gardlo spuchniete, nos zatkany. Bruno kaszle jak gruzlik. Jedynie Bubikowa jak okaz zdrowia. No ale poki Dagny chora to sie nigdzie nie rusze, bo mama caly dzien w pracy.
Iza daj znac jak jakies zamowienie splynie.
pewna_mama - jednak jedno niewielkie wpadło ;)
jak jutro? ktoś coś?
południe? Bo ja tak :)
może być 11
tym razem to już będę z maluchem
jak do tej pory nie ma kontrpropozycji to chyba cót ;)
to cótownie :D
trochę się spóźnię, ale będę!
wiem, że tak nieładnie, post pod postem, ale co robić, jak wpisał się tylko Nikt...
Kiedy się spotykamy? W ten czwartek/piątek da radę, czy już w przyszłym tygodniu? :ninja:
Mam wrażenie, że po ciężkim czasie forumowym niektórym należy się trochę relaksu, o!
Ja bym bardzo chciala, ale ciezkiem czasowi forumowemu ;) towarzyszy ciezkj czas z serwisem pralki :roll: w czwartek kolejny etap... No i przyjezdzaja kooperatywne wedliny w czwartek, wiec bede musiala popakowac. W przyszlym - bardzo chetnie :)
ja mogę w piatek
dawno mnie nie było bo mam zatrzęsienie pracy-jaki ciężki czas forumowy? jakiś skrót w pigułce?
czyli ten piatek i przyszly czwartek :)
madakaskar - zapisy na zlot przy wiekszej ilosci chetnych miejsc + z niezbyt latwymi we wspolpracy paniami z osrodka spaniowego
<pisane z telefonu>
W Piastowie? tylko pytam, niczego nie deklaruję bo potem najczęściej COŚ wyskakuje ;)
chyba w Piastowie, chyba że gdzieś indziej są większe szanse? Ty chętna na jutro (tak nie-deklaratywnie ;))?
na jutro :) zapytam jeszcze inną forumową mamę
Jak jutro to może i ja się przyturlam. Choć wątek nie dla mnie, bo ""od Ursusa..." :lool:
Przyszly czwartek chetnie bardzo. Zaraz sie widze z Me'shell przy ogarnianiu wedlin, to moze i ja namowie :)
a godzina jutro?
przyszły czwartek brzmi fajnie. bez deklaracji ofc ;)
11? moge sie dostosowac
<pisane z telefonu>
my się z Me'shell umawiamy i deklarujemy na przyszły czwartek. 11. brzmi super :)
fajnie :)
To co, jutro ktoś będzie? czy nazatydzien przemówione?
jak dla mnie to i jutro i za tydzien w czwartek - w Piastowie w Cudzie Miodzie o 11 :) Ja sie wybieram :)
<pisane z telefonu>
ok-to ja też będę może ciut wcześniej z najmłodszym- jul weź proszę książkę dla mnie
my też się wybieramy jutro :)
ksiazka nieustannie lezy na wierzchu, gotowa do wziecia :)
do zobaczenia!
<pisane z telefonu>
dziewczyny dzięki za spotkanie :kiss: mogłabym tak codziennie ;)
jul przypomnisz mi nazwę maści na azs? kombi pasuje?
czyli szykujemy się teraz na czwartek?
Ehhh nooo akurat jak nie możemy przybyć to spotkanie za spotkaniem :rolleyes: Może jakieś foty poróbcie chociaż? :)
zdecydowanie, było bardzo fajne spotkanie, miałam pisać od razu - dzięki wielkie!!!
czwartek 11, n'est-ce pas?
pogoda była taka, że nawet nie mierzyłam kombi :hide: BTW - pokrowiec się przydaje? My regularnie używamy łapki kuchennej!
maść mediderm - ja już nie mam żeby się podzielić (chociaż coś będę musiała kupić, bo pierworodnej coś na twarzy zaczęło wyłazić, a stare zapasy różności się kończą), natomiast Marko jest wierną wielbicielką.
mesimarjo - jak się zagęściły, to może uda się kontynuować i dotrzecie, hę?
potem jeszcze myślałam, ciągnąc wątek lokalnej porodówki - po porodzie tam parę lat temu siostra opowiadała o nastoletniej mamie, która z nią na sali leżała (tylko nauczycielka przyszła dziewczynę odwiedzić, żadnej rodziny, nikogo poza tym), a położne zamiast ekstra wspomóc, np przynieść jej kupę tych pudełek próbkowych, to jej nawet "przydziałowego" nie dały - jakoś zniechęcające choć pewnie i w innych szpitalach bywa podobnie; jakiś czas przed jej czwartym porodem (aczkolwiek tylko jeden z nich był tam) mówię o kręceniu biodrami czy innych takich mykach, a siostra na mnie jak na ufo - w trakcie żadnego z trzech porodów nikt jej nie zaproponował jak można sobie pomóc... Niby to żadne wielkie zarzuty, zwłaszcza że podobne zapewne byłyby na miejscu w licznych innych szpitalach (na Inflanckiej 5 lat temu zostałam niemal wyśmiana za kręcenie biodrami, które mi zresztą wtedy b pomagało), ale... Przy pierwszych dwóch porodach uważałam, że to ja rodzę, jak tyyyle kobiet przede mną, a okoliczności szpitalne są drugorzędne poza kwestiami zdrowia, i nijak nie kumałam o co chodzi z tym szałem na Żelazną - rodzeniem na IP, prowadzeniem ciąży koniecznie u lekarza stamtąd, opłacaniem położnych za ciężkie pieniądze etc, to przy trzecim bardziej zgłębiłam temat, poczytałam literaturę i w ogóle nastawiłam się na bardziej świadomy poród, jako uwieńczenie udało mi się "załapać" na dom narodzin na Żelaznej - i jeśli jeszcze będzie mi dane, to chrzanię patriotyzm lokalny i znów chciałabym rodzić tam, a w każdym razie w podobny sposób, o!