-
Wczoraj w moim mieście odbywało się "święto śliwki", smażono powidła i takie tam. Poszłam z młodym zamotana w ślicznego leosia Mety. Większość ludzi widziała mnie już w chuście więc wielkiej sensacji nie wzbudzałam ale mamy koleżanka zachwycała się nami przy jednym ze stoisk, podkreślała jaka chusta jest dobra dla rozwoju dzieci bo dużą widzą a przy tym są blisko mamy, więc czują się bezpiecznie :) Największy szok przeżyłam gdy zaczepiła mnie pewna kobieta, która ma 8-miesięczne dziecko i powiedziała, że już dosyć długo mnie obserwuje bo bardzo jej się chusty podobają i nawet kupiła dla swojego synka ale nie umiała jej zawiązać. Powiedziałam, że jakby jeszcze chciała to mogę jej pomóc w tym co sama umiem to powiedziała, że się zastanowi bo boi się, że dziecko już nie będzie chciało. Miło było nie powiem, chociaż na koniec wkurzył mnie jakiś imbecyl :evil: Mały spał, facet podszedł zaczął ze mną rozmawiać i to dosyć miło.
-
Cytat:
Zamieszczone przez kerry1
Cytat:
Zamieszczone przez lemonka
Wracaliśmy dziś z poczty w Ineczce. Węzeł z przodu, mój płaszcz rozpięty więc ogony majtały na widoku. Idą z przeciwka trzy panie - dwie młode ( jedna pchała pustą spacerówkę, druga niosła dzieciaczka ) i trzecia ( chyba mama, którejś z młodych ) z psem na smyczy. Mijając nas najstarsza z pan powiedziała: "Choby jakieś Indiany" ( cyt. dosłownie ). Może i byłoby to miłe, ale ton głosu tej pani nie sugerował pozytywnych odczuć :/ Może pani Indian nie lubi? Bo ja lubię :)
Lemonka ja też lubię "Indiany" a swoją droga to właśnie z podobną reakcją się spotkałam.
Niedługo będziemy się nosić w kółkowej Opuncji Meksykańskiej Girasola. To dopiero "Indiany" z nas będą! :D
-
znajomi znajomych, podwożący nas na ślub tychże znajomych, jak zobaczyli mojego poucha uszytego z prześlicznego żakardowego obrusika :lol: najpierw zamarli, a potem: "I po co było tyle pieniędzy wydawać, jak w ścierce też można nosić?!" - bo zakupili jakieś superwypasione nosidło z rynienką do poziomego noszenia noworoda i narzekali, że niewygodne :lool:
Byli naprawdę wstrząśnięci.
-
kolega (4latka) mojego starszego synka jak zobaczył mnie zachustowana pierwszy raz z Emilem to go aż cofnęło :shock:
-co tam masz w środku?
-Emilka
-będziesz go rodzić? :shock: :rolleye:
-
Cytat:
Zamieszczone przez gosiulek
kolega (4latka) mojego starszego synka jak zobaczył mnie zachustowana pierwszy raz z Emilem to go aż cofnęło :shock:
-co tam masz w środku?
-Emilka
-będziesz go rodzić? :shock: :rolleye:
:lool: :lool: :lool:
-
juz pisałam o "wyedukowanej" ekspedientce :) dzisiaj znowu byłam w tym sklepie i poza "moją" Pania była nowa. Jak tylko mnie zobaczyła pyta-"a to tak Pani wygodnie?" ja nawet nie zdążyłam owtorzyć buzi bo "moja" stwierdziła "a ty nie oglądałaś na tvn-ie?? to jest najbezpieczniejszy sposób noszenia dzidziusia :):) bo ja oglądałam jak pokazywali jak wiązać" :lol: :lol: mi zostało się tylko uśmiechnąć :)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
A ja MUSZĘ napisać o reakcji bardzo bliskiego otoczenia :D a mianowicie mojej Mamy.
Na początku była trochę "ostrożna". Niby fajnie, ale tak z dystansem sie do chusty odnosiła. Teraz, kiedy Konrad podrósł i nadszedł czas grzybobrania (wcześniej zawsze jeździłam z rodzicami na grzybki) mama docenila chustę-i mało tego...
Pewnego razu w lesie powiedziała:
Zakręć go na mnie!!! Ja sobie chcę wnuczka tak ponosić.
Nic dodać nic ująć.
Muszę nauczyć się wiązać na mamie :D .
I jest kolejna chustonoszka :thumbs up:
http://www.ticker.7910.org/as1cCqT0g...G1hIGp1vyA.gif
-
Re:
Cytat:
Zamieszczone przez gosiulek
kolega (4latka) mojego starszego synka jak zobaczył mnie zachustowana pierwszy raz z Emilem to go aż cofnęło :shock:
-co tam masz w środku?
-Emilka
-będziesz go rodzić? :shock: :rolleye:
Ale wymyślił. Pewnie zabawny chciał być. :? Przedwczoraj w ciucholandzie pani mnie zaczepiła bo ona myślała że ja w ciąży jestem :roll: dopiero później zobaczyła włoski Bartusia.
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
No takk! my wczoraj pierwszy raz spotkaliśmy się z negatywnymi reakcjami na nasz widok, raz ze strony młodzieży wracającej ze szkoły" cyganeczka phi, w nosidełku rozumiem ale jakieś chusty jak to wygląda" puściłam mimo uszu, ale druga reakcja mnie rozbawiła do łez... przystanek autobusowy stoję z Kubutem, mały ogląda sobie świat, zadowolony wtulony w mamusię, a obok kobieta niemożliwie "rzucająca wózkiem" i próbująca uspokoić swoją pociechę. Jednak dziewczyny... gdybyście widziały tą pogardę w oczach kiedy patrzyła na mnie, ale fajnie... udowodniłam sobie że zaradna bestia jestem. Maluszek zadowolony przez całą drogę a przecież to jest najważniejsze ! i nie żebym popadała w samozachwyt ;)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
gosiulek a aproppo twojego posta miałam podobnie, córeczka znajomej była zaskoczona jakto, patrzyłam na Kubusia a nagle jest z powrotem w brzuszku :)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
My dziś wybrałysmy sie do pobliskiego Markpolu na zakupy w chuście. Najpierw sąsiadka na schodach w bloku powiedziała, że pięknie tak dziecko wygląda, a ekspedientki w sklepie zachwycaly sie Lenką ( oczywiście śpiącą w chuście :D ) Było mi bardzo miło :D
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Mimo iż w Gliwicach pierwszy raz mnie to spotkało, to myślę że w W-awie ludziska bardziej są oswojeni z widokiem zamotanych mam. Tego wam pozazdrościć ;)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Dzisiaj całe przedpołudnie spędziliśmy w szpitalu, bo mały miał usg główki a moja mama miała wizytę u lekarza. Po raz kolejny chusta okazała się niezastąpiona bo się nabiegałam z młodym po różnych piętrach i skrzydłach. Najfajniej zaeragował radiolog , który jest Murzynem. Ledwo weszłam do gabinetu to zaczął krzyczeć do pielęgniarki 'zobacz, jak u mnie w Sudanie!" :D Podszedł do mnie i powiedział, że się takiego widoku w Polsce nie spodziewał ale mu się bardzo podoba :). Poza tym chusta zrobiła furorę w kolejce mojej mamy, same babki były i głośno zachwycały się jak to pięknie wygląda i jak mu musi być dobrze. I najlepszy komentarz "bo to takie zdrowe jest! wiem bo oglądałam na tvn!" :lol:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez rebelka
Najfajniej zaeragował radiolog , który jest Murzynem. Ledwo weszłam do gabinetu to zaczął krzyczeć do pielęgniarki 'zobacz, jak u mnie w Sudanie!"
mijalam kiedys na ulicach Belfastu Murzynke z malenstwem w wisiadelku. Patrzyla na mnie i na moja chuste jakbym alienem conajmniej byla :shock:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
a mnie olsnilo dlaczego od 3m-cy probuje przekonac z roznym skutkiem swoje dziecko do chusty.Gdy maly mial tydzien,zachustowalam go trzeci czy czwarty raz w zyciu,on cos zaczal kwekac ,a moja mama wycedzila: on juz sie nie przyzwyczai. No i qrde sie nie przyzwyczaja.Urok rzucila normalnie :evil: jak ktos wie jak odczynic prosze o kontakt !
pozdrawiam!
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
przeszyj brzeg chusty czerwoną nitką, splunąwszy uprzednio po trzykroć przez lewe ramię. Najlepiej o świcie, po nowiu Księżyca :ninja:
;)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez kakot
przeszyj brzeg chusty czerwoną nitką,
calutenki od poczatku do konca na okretke najlepiej 8)) 8)) 8))
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Dziś w windzie starsza pani ( na oko 70 lat ) najpierw stiwerdziła że lenka wygląda w chuscie ślicznie - jak laleczka, a potem dodała - a wie Pani że na plecach też noszą, proszę tego spróbować :szok: :D i proszę jak mi starsza Pani doradziła, aż miło takie sąsiadki mieć :D
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
my dziś bylismy w Galerii Mokotów i chciałabym zdementować że ludzie w W-wie oswojeni z chustami. Gapili sie na nas wszyscy. Komentarzy żadnych nie było, ale i tak czułam się nieswojo, nie jestem jakoś przyzwyczajona do takiego zainteresowania. Ale Mania super zadowolna na koniec zdrzemnęla się. Wcześniej jak wychodziliśmy z wózkiem, zawsze kończyło się szybką ewakuacją bo ryczała.
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Moja babcia twierdzi że jak będę Kacpra nosić w mt i chustach to mu kręgosłup uszkodzę i przestanie rosnąć :szok: :lool:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
My też wzbudzamy duże zainteresowanie, wszyscy jak przechodzą to sie strasznie patrzą, ale powoli się z tym oswajam. Wiem, że małej jest dobrze i tego się trzymam.
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Ja już nie pamiętam, że mogę wzbudzać sensację i często się dziwię, że ludzie się gapią. Zwyklę chwilę trwa, zanim się połapię, że chodzi o chustę :wink: Ale ostatnio ubawiłam się setnie, kiedy korzystając z dnia wolnego, poszłam zrobić badania okresowe do pracy. Z Zuzą, bo nie bardzo było z kim ją zostawić. Pewna starsza pani przyglądałą mi się i przyglądała, po czym wypaliła w stronę kolejki oczekujących "Proszę państwa, przecież miasto powinno jakieś dofinansowania załatwić dla takich ubogich matek, a nie żeby jak jakieś Cyganki chodziły!!!" :twisted: :twisted: :twisted: . Nie wytrzymałam, parsknęłam w głos, grzecznie wyjaśniłam, że wózek posiadam i to dobrej marki, a noszenie niekoniecznie związane jest z brakiem funduszy na brykę. Ale pani się tak zaperzyła, ze już nie słuchała mnie kompletnie. No i rozpętała się dyskusja wielka, której już mi się słuchać nie chciało. Zaprezentowałam tylko minę "nieszczęśliwego dziecięcia" (uśmiech od ucha do ucha) i wyszłam...
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Czyli w Zabrzu jak w Gliwicach :) My właśnie z Silesii wróciliśmy.. dzięki ci Boże za ten kawałek szmatki i pomysłowość... kogoś!. Kubutek tak nam fiksował w wózku, że bez chusty się nie obyło, to jest pięęękny wynalazek spokojne dziecko zaraz po zamotaniu i rzeczywiście kij z tymi gapiami! jaka to radość, kiedy przywiązując maluszka do piersi jego płacz się zatraca i widzisz tą jego szczęśliwą minkę. Piękne chwile! a chwilę później malec spokojnie śpi :)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
moja Mania mimo, że nosimy sie dopiero od miesiąca, juz rozpoznaje chuste i jak zaczynam sie motac to macha rączkami z radości, przytulona do mnie od razu się wycisza nic jej nie obchodzą gapiący się ludzie, ale mnie jest strasznie nieswojo, gdzie sie nie odwrócę to się na nas gapia, ciekawe kiedy przywyknę
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Zobaczysz że barrrdzo szybko bo najważniejsza przecież jest ta radosna wizytówka
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
no to ja dziś miałam, pomykam sobie z małą w Ulli, mija mnie rodzinka z dwójką maluchów i komentuje:
ona: nieodpowiedzialni ludzie są
on: nieodpowiedzialni, niech jej ta apaszka puści....
:szok: normalnie szczęka mi opadła
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez maja285
no to ja dziś miałam, pomykam sobie z małą w Ulli, mija mnie rodzinka z dwójką maluchów i komentuje:
ona: nieodpowiedzialni ludzie są
on: nieodpowiedzialni, niech jej ta apaszka puści....
:szok: normalnie szczęka mi opadła
Mój Adam kwiczy :lool:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
:szok: :lool: :lool:
ale może przemyśl a jak Ci puści jednak ta APASZKA to co ;)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
dobreee :) a czy często słyszycie komentarze" popatrz to dziecko chyba nie oddycha"
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez BoSzKa
dobreee :) a czy często słyszycie komentarze" popatrz to dziecko chyba nie oddycha"
Ja słyszałam kilka razy że nie oddycha, udusi się itp.
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
dobreee
a mnie pytają, kto mi to wiąże :D
i też się dziwię, że inni ciągle jeszcze się dziwią :)
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Wczoraj w sklepie odzieżowym. Żonka w przymierzalni ciuszki mierzy, Julka u mnie w chuście, a dwie starsze panie (50?) za moimi plecami:
- zobacz Pani jak to teraz dzieci noszo...
- tak, tak widziałam takie coś w Niemczech - ciepło dziecku, blisko rodzica i jeszcze darmowego pajączka tato ma!
- a dziecko jakie grzeczne; inne to wsadzą dzieciaka do wózka i mają w d... że się drze.
mnie duma rozpiera, mało chusta nie popęka a Julka rzeczywiście - radość wielka, do wszystkich się uśmiecha, gaworzy.
proszszszszsz jakie mamy babcie w Bolesławcu oświecone :thumbs up:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
nieziemskie Babcie górą :lool: ale się uhahałam :D
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
uśmiałam się strasznie z tej apaszki :lol: :lol:
a ja dzis w sklepie doznałam szoku - w kolejce do kasy stałam i 2 starsze panie przede mną i od razu - proszę, pani bez kolejki bo z dzidziusiem :D i rzuciły sie nwet do pomagania pakowania zakupów :szok:
dodam, ze do tego skolepu chodziłam prawie co 2 dzień będąc w ciazy i nawet jeden raz nie zostałąm obsłuzona bez kolejki :(
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez pabla28
a ja dzis w sklepie doznałam szoku - w kolejce do kasy stałam i 2 starsze panie przede mną i od razu - proszę, pani bez kolejki bo z dzidziusiem :D i rzuciły sie nwet do pomagania pakowania zakupów
ja stałam zachustowana za dwiema mamami z dziećmi w wózku w h&m, a kasjerka ewidentnie macha na mnie i mówi:"Pani z dzieckiem proszę do przodu"
i trochę głupio mi się zrobiło wobec mam wózkowych...
:roll:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez pinaska
Cytat:
Zamieszczone przez pabla28
a ja dzis w sklepie doznałam szoku - w kolejce do kasy stałam i 2 starsze panie przede mną i od razu - proszę, pani bez kolejki bo z dzidziusiem :D i rzuciły sie nwet do pomagania pakowania zakupów
ja stałam zachustowana za dwiema mamami z dziećmi w wózku w h&m, a kasjerka ewidentnie macha na mnie i mówi:"Pani z dzieckiem proszę do przodu"
i trochę głupio mi się zrobiło wobec mam wózkowych...
:roll:
Może się teraz na chusty przerzucą :D
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Cytat:
Zamieszczone przez pinaska
Cytat:
Zamieszczone przez pabla28
a ja dzis w sklepie doznałam szoku - w kolejce do kasy stałam i 2 starsze panie przede mną i od razu - proszę, pani bez kolejki bo z dzidziusiem :D i rzuciły sie nwet do pomagania pakowania zakupów
ja stałam zachustowana za dwiema mamami z dziećmi w wózku w h&m, a kasjerka ewidentnie macha na mnie i mówi:"Pani z dzieckiem proszę do przodu"
i trochę głupio mi się zrobiło wobec mam wózkowych...
:roll:
generalnie jak dla mnie to w ogóle głupie, że będąc w ciąży nikt nigdzie nie ustępował miejsca/kolejki itp. przecież wtedy nosiłyśmy w sobie dzieciaczki (czasem całkiem ciężkie :lol: i duże), a teraz czy to z wózkiem, czy z chustą wszędzie "pszę prszę"... troche to nielogiczne. W końcu nasze kręgosłupy już w ciąży zaczynają poważnie dokuczać...
I korzystam teraz i zawsze jak mogę wchodzę wcześniej np. do lekarza, do urzędu. Przepuściłam kiedyś kobietę w ciąży (Młodego nie było ze mną) i ludzie z kolejki w Urzędzie głośno negatywnie komentowali, że im się spieszy, a ona przecież siedziała na krześle :oops:
szok... :oops: :hide:
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Widać kobieta z brzuszkiem nie zawsze kojarzy sie z ciążą, wygodniej kojarzyć ją z otyłością ... na przykład
-
Re: reakcje otoczenia na chusty i pozostale "szmaty"
Chyba kobiety z tych kolejek zapomniały że same były kiedyś w ciąży. Mnie w autobusach na przykład mężczyźni ustępowali a kobitki udawały że nie widzą :shock: