Zamieszczone przez
bafika
Dziś pierwszy raz robię stripping kieszonek bobolidera, które odziedziczyliśmy po rodzinie. Wkładki z mikrofibry wyprane w 95st. C raz i potem kilkakrotnie płukane/wirowane. Wyszły bez zapaszku, mięciutkie, mechate i mam wrażenie, że prawie suche. PUL-e zaczęły nam przeciekać więc zalałam płynem i gorącą wodą, namoczyłam, wypłukałam ręcznie i wstawiłam do pralki na 50st bo obawiałam się, że w 60st. je zniszczę (u producenta pisze, żeby prać w 40st), na razie drugi raz pralka pierze, pewnie jeszcze wstawię na jedno pranie. Mam nadzieję, że po tym zabiegu pule znów będą trzymać i zapomnę o mokrej plamie na środku spodenek/body.