Ja lubię Platany endokrynologicznie i laboratoryjnie ;), właśnie sie tam przepisałam do lekarza POZ, ale rozważam lekarza dzieciowego. Znasz tam kogoś polecenia godnego?
A ja chorutka, zresztą u nas wszyscy zakaszlani :(
Wersja do druku
Ja lubię Platany endokrynologicznie i laboratoryjnie ;), właśnie sie tam przepisałam do lekarza POZ, ale rozważam lekarza dzieciowego. Znasz tam kogoś polecenia godnego?
A ja chorutka, zresztą u nas wszyscy zakaszlani :(
Dobra, obiecuję nie łączyć spotkań towarzyskich z konsultacjami. Słowo skauta! ;)
te nosidła są piękne. ale aż tak nie wsiąkłam, żeby wymieniać regularnie, a jak przechodziłam z chusty na nosidło to tylko Bondolino było dla tak małych rozmiarowo chuściochów...
a teraz już i tak nogi najfajniejsze.
co do konsultacji, to sie nie wypowiadam, bo nigdy w żadnych nie uczestniczyłam :P
Wam to dobrze a ja na towarzyskim wygnaniu...
me'shell - nie potrafię jeszcze polecić, jestem tam z doskoku :ninja: ale mają fajnych fizjoterapeutów :thumbs up:
egla - przy kilkunastu kilogramach faktycznie tula jest wygodniejsza z powodu tego szerokiego sztywnego pasa biodrowego :D
gouomb - heh, uświadomiłaś mi niechcący, że ja uczestniczyłam w kilkuset! i każda inna była :rolleye:
Iza - oj tak, pas biodrowy jest rewelacyjny :-) A Kasia to waży dopiero 10,5 kg - odkąd się przemieszcza na 4 kończynach to albo zasuwa albo je lub śpi. I niewiele przybiera przez te szaleństwa podłogowe więc już nie taka kluska jak niegdyś bywało. Już tych fałdek na nózkach nie ma Moja Droga :ninja: Ale straszliwa z niej przylepa, normalnie jak wypadek przy pracy z AP :rolleye:
Jak to Kasia bez fałdek? nie starcza mi wyobrażni ;)
spionizowana, zębata - phi spodziewałąm się, ale że bez fałdek? czekam na fotę.
egla - paputy są!! nawet w rozmiarze xxl ;) http://naturalnamama.pl/index.php?d=...=22&operator=0
Możesz mi już odłożyć granatowe w serducha na 12-18 mcy? :-) Kliknę dopiero późnym wieczorem ale chcę mieć pewność, że nie znikną :duh: Tylko ustalę czy K. może je od Ciebie odebrać bo będzie do nas jechał za tydzień.
Zaproszona przez Choco, dołączam do wątku :)
Co prawda w międzyczasie zmieniłam miejscówkę - ale tylko na chwilę. Przez to przeprowadzkowe zamieszanie też długo wiadomości nie odczytywałam. Ale moje miejsce na ziemi buduje się właśnie w okolicy Grodziska, także do wątku się dopisuję :)
mesimarja - witaj :)
choco - co u CIebie? słyszałam, że węzeł wiskitki otworzyli, to stwarza pewne nowe możliwości :-D
egla - i co? nie mógł? ;)
Nie pytałam bo mnie wkurzał strasznie :-) Jeszcze jedną parę potrzebuję do żłobka więc pewnie sobie sama wszystko wysyłkowo zorganizuję z Tobą.
A właśnie, napisałabyś, jak się zorganizowałyście :) ten żlobek zabrzmiał ciekawie..
a w której stronie Grodziska? obok mnie się teraz dużo buduje - w kierunku na Odranowolę :) miło by było mieć sąsiadkę, bo wprawdzie się przeprowadziłam już prawie 2 lata temu, ale z zabieganą ciążą, a potem niemowlęcym brzdącem jakoś nie rozwinęłam oszałamiającego życia towarzyskiego. choć nie powiem - robię postępy :P
u nas niestety też glut:/ jadę właśnie sprawdzić u lekarza, czy nieszkodliwy, czy uziemiający:(
uziemiający:(
Iza w zasadzie nic wielkiego - buduję życie od nowa, chodzę na psychoterapię żeby się po tym wszystkim pozbierać i od 2 grudnia zaczynam swoją działalność gospodarczą, a do końca stycznia oddaję doktorat. Ogólnie wracam do życia i do ludzi :-)
Mieszkam jeszcze w moim własnym domu ale de facto oddałam go dawno temu rodzicom więc nie mogę się teraz o niego upominać. Do Świąt powinnam już wprowadzić się do mieszkania po babci w centrum Olsztyna (tylko 38 m2 ale za to z ogrodem, w centrum ale w zacisznej i bocznej ulicy i na dodatek to kamienica pełna staruszków więc jest duży spokój). Helenka od lipca w przedszkolu w Olsztynie a od stycznia Kasia w tym samym miejscu w grupie żłobkowej (kończy 17 mcy więc się już zgodzili).
No i zakomunikuję uroczyście - od minionego piątku mój nielot zaczyna samodzielnie chodzić. Ruszyła mając 15m i 2d :rolleye: Lepiej późno niż później :roll:
sugerujesz, że powinnam obie panny na siebie zarzucić i pobiec autestradą zbaczając na odpowiednich zjazdach? ;)
:kiss: jakoś dajemy radę. choć wciąż coś wyskakuje i poznaję wciąż nowych lekarzy :roll:
dziewczyny z Gro - piszę ogólnie bo może ktoś podczytuje a nie pisze :ninja:
jakbyście były chętne na jakiś spacerek przy sprzyjającej aurze to proszę o cynk. na sobotę/niedzielę mogę podjechać a niedługo będę w Gro 2x w tyg na rehabilitacji więc i w tyg chętnie się spotkam. tylko przypominam - mam na stanie niemowla :lol:
egla - nielot? :lool: gratuluję udanego startu zatem! lepszy późny start niż falstart :znaika:
choco - nooo.. niezupełnie to miałam na myśli, ale jeśli potrafisz rozwinąć szybkość minimalną na autostradzie, to pozostaje nam tylko umówić termin :mrgreen:
egla - nielot? :lool: gratuluję udanego startu zatem! lepszy późny start niż falstart :znaika: moja Ela też zaczęła chodzić w 15 miesiącu, ale szybko moja akrobatka motorycznie poszła baardzo do przodu.
W weekend na weselu szalała na parkiecie do 4 :hide:
choco - nooo.. niezupełnie to miałam na myśli, ale jeśli potrafisz rozwinąć szybkość minimalną na autostradzie, to pozostaje nam tylko umówić termin :mrgreen:
to prawda jest! dobiegniesz na jutro? :) 0 9.30 hipertanio warsztaty shantalowe w domu robie ;)
nooo, fota weselna, na kominku powinnam postawić chyba!
Pracuję, pracuję. Muszę dociągnąć do 3 stycznia, wtedy mam ostatnie zajęcia i mogę ze spokojnym sumieniem na L4 się udać :)
Coraz ciężej mi na moje 5 piętro bez windy się wdrapać i ważę już straaaaaasznie dużo :hide:, ale poza tym wszystko w porządku.
Po porodzie, to Ty Kochana przyjedziesz mnie kangurka uczyć ;) a i ofertę masażową przyjmę z ochotą! :kiss:
ojtam, ojtam ;) rozpieściła Cię wagowo pierwsza ciąża :rolleyes: na pewno nie jest tak źle z tą wagą. i pamiętaj, że wrażenie "ciężkości" w ciąży głównie jest w głowie, a nie w wyglądzie :kiss:
me'shell- no to długie l4 to to nie będzie :omg: cieszę się, że się tak dobrze czujesz! a waży w Tobie zmagazynowana woda przecież, no ma prawo :twisted: a na piąte to ja i bez ciąży nie umiem wejść bez zadyszki i bez przystanku..
choco - no i nie dobiegłaś :whistle: ale nic to, Gaję w nocy bolało ucho, i musiałam wszystko odwołać :-( zamiast tego lecimy do lekarki, tej samej, co wczoraj obejrzała Gaję i uznała, że nic jej nie jest..
Aż się zarumieniłam :oops: Dzięki mi., dzięki choco :kiss:
Fakt, że w porównaniu z poprzednią ciążą, w której przytyłam 8, teraz już jestem z 11-12kg do przodu, a to nie koniec przecież!
Wody pewnie trochę jest, chociaż ja z tych "niepuchnących".
IzaBK - a ta lekarka to Gajce w ucho otoskopem zajrzała w ogóle wczoraj? Bo trochę trudno mi uwierzyć, że wczoraj jeszcze nic nie było...
wczoraj nie zajrzała. Ona zagląda tylko tam, gdzie ja mówię, żeby zaglądała:roll: i aby czegoś się dowiedzieć, należy wiedzieć o co zapytać:roll:
No ale dziś zajrzała, dała antybiotyk i ani trochę nie dyskutowałam z tą decyzją :-( ale za to w poczekalni obejrzałam sobie karty moich dzieci, i zdziwiłam się ilością wpisów "nie zgłosiła się na szczepienie", "odwołała wizytę w por dzieci zdrowych"... nie wiedziałam, że to wszystko jest zapisywane do karty :ninja:
Z tego wynika, że masz być mądrzejsza od niej, wrrrrr.... Tylko, że to jej za robotę płacą
Ja przy uchu też bym nie dyskutowała. Nasza pediatra mega anty-antybiotykowa, a też przy uchu powiedziała, że musi być bezdyskusyjnie, bo to się lubi komplikować, nawracać i poważne konsekwencje dla słuchu mogą być.
PS Własnie zostałam "chustomanką" ;)
no właśnie. i nie da się rozpędzić domowymi sposobami. i każe dziecku płakać z bólu przez pół nocy :/
A w ogóle musze zmienić przychodnię, bo szlag jasny mnie trafia. Niestety tam gdzie się przepisałam do internisty, nie mają pediatrów. Polecicie coś w Pruszkowie?
My jeździmy do Michałowic, pediatra fajna, ale tłok do niej straszny, przyjmuje tylko 3 dni w tygodniu i ciężko sie dostać, zwłaszcza do zdrowych dzieci na bilans czy szczepienie.
nam michałowicka pediatra bardzo podpadła ostatnimi czasy. i wszystko wskazuje na to, że się przenosimy :) do... uwaga Piastowa :rolleyes:
choć ja marzę o pediatrze w zasięgu spaceru, przyznam...
a gdzie w Piastowie dobry pediatra jest? dostępny łatwo?
tylko... on jest prywatny. ma umowę z LuxMedem, ale jest prywatny, nie NFZowy... chcesz namiar?
Iza , agdzie Ty chodzisz?Ja jestem zapisana na Drzymaly i nie narzekam ( za bardzo:ninja:)
me'shell-co to 14-ja tam po 25 tyje-za kazdym razem:hide:, ale juz wiem jak sie to zrzuca:whistle:
mi-o Piotrowskim mowisz?
tak
to ja w takim razie potwierdzam ze on super jest :thumbs up: