Aniu sesja jak najbardziej ale to na koniec kwietnia - prezent na urodziny męża :-) A odezwę się wcześniej i mam cichą nadzieję na jakąś fajną promocję ;)
Wersja do druku
Aniu sesja jak najbardziej ale to na koniec kwietnia - prezent na urodziny męża :-) A odezwę się wcześniej i mam cichą nadzieję na jakąś fajną promocję ;)
Ania-zdrowka dla Was- mysmy mam nadzieje przez najgorsze juz przeszli i chyba szpital ominiemy, choc juz mialam wizje IP, potem RTG, a potem przymusowe wakacje ( z mlodsza jak miala poltora miesiaca dwutygodniowe takie odbylam i dziekuje wystarczy) w piatek kolejna kontrola -oby ostatnia-ja chce wreszcie na spacer bo gryzc zaczne-ciagle ktores chore -to i reszta kisnie razem w domu, bo samego przeciez nie zostawie i nie pojde sobie-ech-uroki liczniejszej rodzinki
widze ze nasze maluchy w bardzo podobnym wieku-moj z 11.08
To i ja się nieśmiało dołączę do mam antybiotykowo-inhalujących. Mam to samo. Dwa tygodnie już siedzimy w domu. Jedyna rozrywka to wyprawa do lekarza. Plus tej sytuacji to moje zwolnienie na tę okoliczność. Wreszcie mogę nacieszyć się na spokojnie domem i domownikami:D
a ja naiwna myślałam, że to tylko my się inhalujemy 100x dziennie (w przypadku Jaśka dla mnie lepsze od siłowni:p), dzielnie wstrząsamy zawiesinę z Augmentinu (błee) i gotujemy w kółko ryżyk na śniadanko;) - ale my już powoli wychodzimy z dołka...dzisiaj już nawet pierwszy spacer - dla odmiany do weterynarza:evil:
Ale przynajmniej Jasiek w tym czasie zaczął raczkować:szok:, a już byłam pewna, że pójdzie w ślady mamusi i odpuści i prawie równocześnie wstał samodzielnie, a najbardziej się cieszę, że to drugie w obecności męża, którego i tak dużo omija...
A z baniek w końcu nic nie wyszło - M. zaprotestował i w końcu nadal nie wiem, czy stawia je na równi z lekami homeopatycznymi (w które ja też nie wierzę), czy bał się, że zrobimy kuku młodemu - ale to pewnie nie ostatnia infekcja, a bańki sobie leżą i poczekają;)
no i wszystkiego najlepszego dla wszystkich jubilatów i solenizantów hurtem! a dla chorowitków - zdrówka:-)
:hmm:dziewczyny- moze takie powietrze niezdrowe w naszej okolicy
ale moich dzieci (puk puk) nic nie bierze ;-)
Moje też puk puk puk PUK zdrowe :-) Kataru jako jednostki chorobowej nie liczę ;)
Za to deficyt snu mam ja i co za tym idzie ogólną płaczliwość, zmęczenie materiału i niską odporność na teściową :-)
To ja jeszcze dodam (żeby nie było że jakoś odstaję od reszty towarzystwa), że jutro ze starszym czeka mnie wyprawa na Kopernika z bolącą nogą. A dokładnie ścięgno Achillesa. Biorąc pod uwagę fakt że w przeciągu trzech miesięcy to już nasza trzecia wyprawa nożna, to mam dość.
Jak słyszę że mi oznajmia że go noga boli albo coś sobie zrobił, to mnie od razu głowa boli.
:high:Fiu, fiu, fiu.....a mysmy dzis na kontroli byli -i juz na spacer nam wolno wyjsc
Ja z młodszym w poniedziałek do kontroli. Ale tak sobie planuję że może jutro albo w niedzielę chociaż trochę na dwór go wezmę. Zanim mi dom rozniesie, bo coraz częściej zaczyna go tzw głupawka ogarniać.
a u nas do bani - im dłużej od odstawienia Augmentinu, tym znowu gorzej...od dzisiaj drugi antybiotyk :evil: - chyba Gałgan załapał od któregoś z nas coś fajnego, szpitalno-lekoopornego względnie atypowego:evil:
Jeszcze trochę siedzenia w domu i to ja będę się kwalifikować do leczenia (tylko nieco innych fragmentów)
Wygdakałyście mi - ja od czwartku chora a Kasia dziś w nocy dostała kataru, bidulka kaszle i kicha...
A Lela chora od wczoraj takoż... Czyli nie zaczynamy zajęć na basenie w tym tygodniu :cryy:
to zdrowka wszystkim znowu zycze-oby to juz byla koncowka tych szalenstw
Egla -to znaczy ze znow sie nie zobaczymy?:cryy:
Egla- juz miałam pisac ze Ci kapieluszke podrzuce
A u nas tfu tfu pierszy wieczór od tygodnia bez gorączki ,,,
może jutro uzyjemy słoneczka
wróciłyśmy z zakupów. Gaja usiadła, myślałam że zmęczona, a ona nagle: "cholela, nie kupiłyśmy spineczki z hello kitty, i co ja telaz zlobię?" :lol:
oj tak, swój nowy komplet 7 majteczek z Dorą rozkładała wczoraj w róznych miejscach i się zachwycała :-D i my wszyscy też musieliśmy się zachwycać... chyba jednak zbyt rzadko robię z nią zakupy dla niej ;-)
z klubem mam zmajstrowałyśmy taką marzannę.. a Wy jak witałyście wiosnę? :lol:http://mamypruszkow.pl/wp-content/up..._marzanna1.jpg
i jeszcze ja z Gają w chuście - dziś przyszalałyśmy spacerowo, aż mnie plecy bolą, bo się odzwyczaić zdążyły ;)
http://a7.sphotos.ak.fbcdn.net/hphot...17410906_n.jpg
O! Iza! Logo jest! :thumbs up:
No to teraz gadżety firmowe się pojawią - ja od razu poproszę wiesz zresztą co :ninja:
egla - :kiss:
Ja dziś po kolejnym rzucie zakupów - i znów na tarczy :cry: Ela nadal nie ma butów, taka wybredna :hide:
taaaaaaaaaaaaa!!!!tez uwielbiam kupowac buty-kiedys sobie nawet obiecalam ze juz wiecej z dwiema na raz nie pojde....
Izu - klepnęłam Ci Anke storczową
tu: http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=73953
Dziewczyny, przepraszam, że ja jak z pokrywką po ogień, ale się nie wyrabiam przez ostatnie dni.
Próbowalam odpisać porządnie parę dni temu, to akurat forum miało jakąś czkawkę i wszystko w kosmos poszło :twisted:
Jutro jedziemy z małżonkiem na tydzień na narty do Austrii, albo będzie cudnie albo rozwód po powrocie :mrgreen:
Iza, cudnie wyglądasz :mighty:
Choco, czy dzwoniłaś tam, gdzie miałaś zadzwonić? Chcę poznać szczegóły jak wrócę.
Mi.!!!!!! Nawet nie wiem, kiedy to nastąpiło, ale Ty masz zaraz termin. Może się zdarzyć, że nie doczekasz mojego powrotu (nie, żebys czekała :mrgreen:), więc trzymam kciuki i życzę Ci wspaniałego porodu i świetnego startu z nowym Człowieczkiem.
Ola - dziękuję :kiss:
Littlemonster - ach, cudny komplement, tego mi trzeba na przedwiośniu :fire::kiss:
jutro Gaja pierwszy raz bez pieluch idzie do przedszkola. Niby od dwóch dób ani jednej wpadki nie było, ale i tak jakoś tak mi niepewnie. Zapasowe buty w worku będzie miała w każdym razie :ninja: i być może zapakuję jej nocnik :hide:
Iza - nocniki przecież tam mają. Czy może mieli skoro chcesz dać nocnik Gajce? Wczoraj rozmawiałam z panią Marzenką i Kasia idzie do niej do przedszkola za rok - czyli od września 2013 :omg: Zapisałam dziecko z wyprzedzeniem, a co :ninja: i tak gdzie indziej bym takiego malucha nie posłała.
A wczoraj na Kaprach widziałam takie coś co i na Twoim zdjęciu było ;) Duże toto i od razu widać z daleka :thumbs up:
Madagaskar - mój mąż od wczoraj niczym innym się tak nie zachwyca jak Waszym domem. Grożą Ci regularne najazd rodziny C. w celu podziwiania i wzdychania :bduh:
Jest dziś tak pięknie i słonecznie że aż mam ochotę Kasię zapakować sobie na grzbiet i na spacer się wybrać. Tylko moja od razu zaśnie i jak mi tam głową zacznie dyndać z tyłu to dopiero będę miała atrakcję ;) Ale że mam już fioletowe gekony to chyba jednak się przejdę. Szkoda tylko, że lokalnie nikt nie doceni tego co mam... Teściowej to najbardziej się podoba Laura a małżonkowi turkusowy Leo ;) reszta to nawet nie wie, że to specjalna chusta do noszenia... Ehhhh...
o! a o któej byłaś na basenie? ja też wczoraj byłam, z Elą :-D
no, Gaja dałą radę - z przedszkola wyszła w tych samych rajstopkach i majteczkach, w których weszła :-D zatem proces odpieluchowania dokonał się. Zostałam z jedną pieluchą z piątku w wiadrze. Myślę teraz, czy ją uprać ręcznie, czy wywalić?
Iza my byłyśmy koło 13:30. Gratulujemy suchych rajstopek :high: Wielki sukces!
My byłyśmy po 16.. szkoda, że się minęłyśmy ;-)
Iza -gratulacje dla Gai!!!, a noce tez juz suche?bo u nas nadal wpadki sie zdarzaja:(
Egla-to zapraszamy, zapraszamy-to sie moze denerwowac biedny nie bedzie wreszcie ze po kolezankach z forum sie rozbijasz:ninja:
a moze wam cos narysowac?:twisted:
tesciowa Laure lubi:omg::omg::omg::omg:-to juz ogromny sukces-nie narzekaj
Madagaskar - nabrałam nagłej ochoty na dostawę zaległych chmurek :mrgreen:
noce mamy suche od roku:twisted:
Ola - no Julka dwa miesiące młodsza, ma jeszcze czas :D
Dzień dobry - zKoszalina jestem a u Was rezyduje świątecznie u mamy:)
chciałam koincydencja się pochwalić - bo IzoBK ta osoba w czarnym vw golfie, której uprzejmie pozwolilas wyjechać z zaparkowania prostopadlego przy banku Ing na wojska polskiego w Pruszkowie to ja byłam! A Ciebie poznałam po zdjęciu :)
Iza snieta juz jestem-jakich chmurek?
Egla a to Wy ten projekt macie bez elewacji:hmm:?
:szok: pewna_mama - dawno nikt mnie tak nie zaskoczył :lol: no żeby za kółkiem mnie ze zdjęcia rozpoznać i skojarzyć... jesteś szokująco spostrzegawcza!! a moze w ramach rozrywki masz ochote przyjsc w czwartek na spotkanie klubu mam pruszkowskich? w programie tego spotkania 100 pytań do doradcy noszenia :whistle: wielu chustujących tam na razie nie ma, ale to się (mam nadzieję) zmieni :znaika:
madagaskar - no... pielucha w chmurki, co to za żyrafę wskoczyć pragnie :mrgreen: to już tak dawno było, że zapomniałaś? :twisted:
Iza - chętnie, a o której?
10-12 w świetlicy MOPS na Jasnej 3 (w pobliżu SP2) :-) o: http://mamypruszkow.pl
No niestety - miałam durna nadzieje, ze się uda wyjść z domu ... Bruno własnie skończył antybiotyk wiec można by go zabrać miedzy ludzi, ale Dagny przejęła pałeczkę ... Własnie zasnela z gorączka. Ehh, jakieś morowe powietrze tu u Was :) - poprzednia wizyta wylądowałysmy w szpitalu z rotawirusem.
A miałam jeszcze egle30 odwiedzić ...
Nie wiecie czy dziecko z gorączka, kaszlem i katarem mogę zawieźć do szpitala na izbe przyjęć czy raczej do okolicznej przychodni? W przychodni masakra - pól dnia czekania o ile jutro bladym switem zdobede numerek. W szpitalu poszło by szybciej, o ile mnie przyjmą. :duh::duh:
W Brwinowie dzwonisz do przychodni Alfa i umawiasz dziecko na godzinę. Prywatnie dr Pleskot w Podkowie Leśnej. Na IP w Grodzisku zrobią wam obligatoryjnie badania krwi niestety.