dzieci z bulerbyn
przygody pirata rabarbara
edit: z późnego dzieciństwa to pan samochodzik
Wersja do druku
dzieci z bulerbyn
przygody pirata rabarbara
edit: z późnego dzieciństwa to pan samochodzik
A ja z przyjemnością wypożyczyłam sobie jakiś czas temu Małpeczki z naszej półeczki.
"O psie, który jeździł koleją" :-(
Tajemniczy ogrod - babcia nam czytala, pierwsza dluga fabula jaka pamietam (z 5-6 lat moglam miec). do dzis pamietam zebry o kolejny rozdzial :) i zaraz potem Dzieci Kapitana Granta Verne'go - tez babcia zreszta...
a potem Mala Ksiezniczka i Krolowa Sniegu - to tak kolo pierwszej klasy podstawowki. a potem to juz pooooszlo ;) - Dr Dollitle, Tomek, Samochodzik, ksiazki Ewy Lach - to tak co mi sie na szybko przypomnialo. ale to tak troche pozniej... Robinson Cruzoe, Verne - do dzis pamietam jak pozyczylam na weekend w szkolnej bibliotece cos - proszac z naciskiem o cos dlugiego - dostalam 20 tysiecy mil podwodnej zeglugi - w poniedzialek przynioslam do wymiany - bibliotekarka nie chciala wierzyc, ze przeczytalam :D:D Karol May i okolice, takie legendy indianskie pana, ktory mial indianskie imie, ale zamieszkal w Polsce - nie moge sobie przypomniec. Sejdzio i jej bobry; Bajarka i Spiewajaca lipka i w ogole wszelkie rodzaje opowiesci ze swiata - uwielbialam. Ziele na kraterze; Mikolajek... duuzo wiecej tego bylo, na bank. ja zawsze uwielbialam czyatc (i jakos, dziwne, mi zostalo :D)
czytajmy! Stare ale jare :)
czy-warto-dzieciom-czytac-lektury-naszego-dziecinstwa/
Jasiek pokochal "Lwa i Leonka" Chotomskiej :)
"Oto jest Kasia" - wygrałam ją w jakimś konkursie. Po trochu czytała mi ją mama, po trochu sama próbowałam.
Wymieniłyście już chyba całą listę obecnych zalecanych lektur w podstawówce. Czyli jednak są uczniowie, którzy te książki miło wspominają. ;)
Ja bardzo kochalam lektury szkolne, z podstawowki i liceum:)
Ten Indianin z Polski to Sat Okh:)
Miś Uszatek
Odkopuję
Mały książe
Cudowna podróż
Akademia Pana Kleksa
Seria Poczytaj mi mamo
O psie który jeździł koleją ;)
Muminki. Wszystkie. Przeczytałam, jak tylko potrafiłam samodzielnie płynnie czytać długie teksty (7 lat) i potem często wracałam. Później Narnia.
Ania z Zielonego Wzgórza :) i Władca pierścieni. I Krzyżakow lubiłam :)
Wysłane z mojego CAM-L21 przy użyciu Tapatalka
"Bułeczka"
"Ania z Zielonego Wzgórza"
"Pollyanna"
"Chata wuja Toma"
"Heidi"
"Dzieci z Bullerbyn" (to czytałam albo mi czytano, albo bratu czytałam kilka ładnych razy)
"Karolcia"
"Mała księżniczka"
"Ania z Lechickich Pól"
Wysłane z mojego MI MAX 2 przy użyciu Tapatalka
W pustyni i w puszczy. W pierwszej klasie podstawówki umiałam na pamięć...
Wysłane z mojego PRA-LX1 przy użyciu Tapatalka
Tajemniczy opiekun
Wysłane z mojego Redmi Note 5A Prime przy użyciu Tapatalka
Kjersti
Z czytanych mi przez dorosłych nie pamiętam za wiele (bajki Ezopa bardzo lubiłam na pewno), ale z podstawówki najlepiej wspominam:
Braciszek i Karlsson z dachu
Ucho, dynia, 125
Karolcia
Mała księżniczka
Ania z Zielonego Wzgórza
Niekończąca się historia
Ten obcy
Harry Potter - ogromna fascynacja od pierwszego wydania, jestem rocznik 90., pamiętam że w miarę wydawania kolejnych tomów byłam zawsze jakoś w wieku głównych bohaterów